Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

11632 miejsce

Katowice: wyłudzanie nienależnych opłat nie jest przestępstwem

Takie stanowisko prezentuje Prokuratura Rejonowa Katowice-Północ, odmawiając wszczęcia dochodzenia, w sprawie wyłudzania nienależnych opłat parkingowych.

Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez pracowników firmy zarządzającej parkingiem publicznym przy dworcu PKP w Katowicach, na placu Oddziałów Młodzieży Powstańczej, złożył niepełnosprawny kierowca, który pozostawił samochód obok wejścia do hali biletowej, na wyznaczonym stanowisku parkingowym dla kierowców posiadających zaświadczenie o niepełnosprawności i wydaną kartę parkingową. Za przednią szybą zgodnie z obowiązującymi regułami ową kartę parkingową wyłożył. Mimo to, za wycieraczkę wetknięto mu wezwanie do uiszczenia nienależnej opłaty parkingowej, grożąc egzekucją administracyjną.

Kierowca powiadomił prokuraturę, a ta odmówiła wszczęcia dochodzenia, nie wykonawszy przypuszczalnie ani jednej czynność sprawdzającej w sprawie. Prokuratur, który się pod postanowieniem podpisał stwierdził, że brak jest postaw do stwierdzenia, aby podjęte działania wyczerpywały znamiona czynu zabronionego. Ani jednym słowem nie uzasadnił swojego stanowiska.

Uprzejmie pytam więc pana prokuratura: - Jeśli żądanie uiszczenia nienależnej opłaty parkingowej, podbudowane groźbą dokonania egzekucji administracyjnej, nie jest przestępstwem, to czym jest? Żartem primaaprilisowym, rozkoszną zabawą, niewinną fanaberią inkasentów albo zarządcy parkingu? Czy pan prokurator, otrzymawszy takie wezwanie, będąc na miejscu niepełnosprawnego kierowcy, wniósłby posłusznie żądaną opłatę?

Starałem się dokładnie zgłębić istotę problemu, bowiem pojawiają się nieuzasadnione stwierdzenia, jakoby koperta dla niepełnosprawnych kierowców „gwarantowała” jedynie postój, natomiast nie zwalniała z opłat parkingowych. Spekulacje te jednoznacznie obala Stefania Gowda, Pełnomocnik Prezydenta Katowic ds. Osób Niepełnoprawnych.

Oświadczyła ona kategorycznie, że wobec uprawnionych kierowców, parkujących na kopertach w strefach pobierania opłat parkingowych, stosowane są zerowe stawki opłat. To oznacza wprost i dobitnie, że żadne opłaty od nich nie są pobierane. Powiem jeszcze inaczej: nikt nie ma prawa opłat żądać i pobierać. Mało tego, władze miasta uczyniły kolejny gest wobec niepełnosprawnych kierowców. Jeśli z powodu zajętej koperty, zaparkują oni samochód na miejscu ogólnie dostępnym, a płatnym, to przez 1 godzinę postoju, nie musza wnosić opłaty. Inkasenci parkingowi doskonale o tym wiedza, ba, nawet o takim prawie zainteresowanych kierowców informują.

Tak więc w przepadku przez mnie przedstawianym, brak było jakichkolwiek podstaw prawnych do żądania uiszczenia opłaty parkingowej. Pracownicy parkingu czynili to nielegalnie. Prokurator nie widzi w ich postępowaniu przestępstwa. Cytując klasyka bon-motów: „nikt nie wmówi mu, że czarne jest czarne, a białe jest białe”.

Zatem, cóż ma teraz poczynić skarżący się? Zapłacić haracz, czy czekać na egzekucję, która niechybnie nastąpi, bowiem firma stosująca wyłudzenia utwierdzi się tym, że postępuje słusznie. Prokurator przecież swoją decyzją niejako aprobuje nielegalne poczynania.
Poszkodowany nie daje jednak za wygraną. Wniósł zażalenie na postanowienie prokuratury do sądu oraz złożył skargę do Prokuratora Generalnego i Rzecznika Praw Obywatelskich.


Wiadomości24 to serwis tworzony przez ludzi takich ja Ty. Wiesz więcej? Zarejestruj się i napisz swój materiał, dodaj zdjęcia, link, lub po prostu skomentuj. Tylko tu masz szansę, że przeczyta Cię milion!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Brawo!
Klasyczne wyłudzenie firmy pobierającej opłaty. Niby kilka - kilkanaście złotych, ale niech tylko co 10-ty zapłaci, a tacy będą, żeby mieć "święty spokój" i zbierze się dość pokaźna sumka. A jak ktoś nie zapłaci, to mu "ściągną" w trybie egzekucji. Paranoja.
Ciekawy jestem, czy takie praktyki to samowola pojedynczego katowickiego inkasenta, czy też polecenie szefostwa firmy. Bo jeżeli polecenie poszło "z góry", miasto powinno zerwać z taką firmą umowę. W praktyce, inkasenci są postrzegani jak funkcjonariusze miejscy, ich samowola psuje wizerunek Katowic, miasta metropoidalnego, aspirującego do niedawna do miana europejskiej stolicy kultury.
Może warto by popytać inkasentów, czy otrzymali takie polecenie?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.