Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Kultura > Książki > Katowickie Targi Książki. Barbara Podgórska o kłopotach ze śląską mową

Pozycja materiału w rankingach:

71657 miejsce

Dział: Książki

Ocena: 22pkt

Oceń:

Katowickie Targi Książki. Barbara Podgórska o kłopotach ze śląską mową


Targi katowickie to coroczne wydarzenie promujące czytelnictwo. W tym roku były objęte patronatem Małżonki Prezydenta RP, Anny Komorowskiej. O kłopotach ze śląską mową rozmawiamy z Barbarą Podgórską, współautorką "Słownika gwar śląskich" oraz "Mitologii Śląskiej".

Targi katowickie. / Fot. Ryszard BudniakLaureatami I i III miejsca oficjalnie zostały wydawnictwa Adama i Barbary Podgórskich "Słownik gwar śląskich" i "Mitologia Śląska".

Spotkanie autorskie z Adamem i Barbarą Podgórskimi przebiegło w bardzo miłej atmosferze. Adam opowiedział jakie były jego początki, gdy zamieszkał na Śląsku. Natomiast małżonka Basia do dzisiaj pamięta swoje pierwsze zakupy, które miały miejsce w Rudach Wielkich.

Barbara Podgórska:
Barbara Podgórska - współautorka Mitologii / Fot. Ryszard Budniak"Pamiętam doskonale pierwsze swoje zakupy w Rudach Wielkich. U rzeźnika, czyli jak dzisiaj powiedziałabym "u masorza". Oczywiście była, jak zawsze w tamtych czasach, kolejka, czyli "raja". Stałam, a panie przede mną kupowały - ta font wusztu, ta pół fonta, inna szperkę, kolejna preswuszt, krupniki, żymloki, chyba frankfuterki, jakieś oplerki, czy tuste. Nie miałam pojęcia, co to oznacza. Nie wiedziałam, co to ten funt - czy to kilogram? Normalnie odczuwałam przerażenie, że się skompromituję. Kiedy przyszła kolej na mnie, bałam się otworzyć usta i tylko pokazywałam palcem, co chcę kupić. U piekarza z kolei usłyszałam "jedna lynga ino ostra", dowiedziałam o jakiś żymłach, kołoczkach, kreplach. U nas, w Łasku, mówiło się: weka albo bułka paryska, kupowało się bułki słodkie, albo co najwyżej drożdżówki.

Spotkanie autorskie Barbary i Adama Podgórskich. / Fot. Ryszard BudniakKiedy indziej spotkałam na ulicy znajomą, matkę czteromiesięcznego dziecka.
– A mój mały kuca! - oznajmiła. Wytrzeszczyłam oczy.
– Taki maleńki, a już kuca? Jak to robi? Ona spojrzała na mnie z nie mniejszym zdziwieniem i politowaniem.
- No wiesz, jest przeziębiony, to kaszle. Tak oto się uczyliśmy z Adamem tej mowy śląskiej, notując rozmaite słowa i zwroty szperaliśmy po literaturze pięknej, nie było tego wiele, ot Morcinek głównie, i słownikach częściowych.

Z Barbarą Podgórską rozmawiała
Jolanta-Maria Budniak

Do Wiadomości24 możesz dodać własny tekst, wideo lub zdjęcia. Tylko tu przeczyta Cię milion.
Jolanta-Maria Budniak OFFline profil autora

Autor: Jolanta-Maria Budniak

Napisz do autora

Artykuły (82) Galerie (0) Średnia ocen (3.90)

Miejscowość: Zabrze | Kraj: Polska

O mnie: Zajmuję się mniejszościami etnicznymi moje art.można przeczytać w "Dialog-Pfeniben" "Wolność bez granic" "Świat". Zajmuje się turystyką. Jestem członkiem Stowarzyszenia Polskich Mediów W-wa oraz Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 3

Sortuj komentarze:

BARBARA Romer Kukulska 26.10.2011 13:23

Ocena: Ocena pozytywna 1 Ocena negatywna 0

Ha! A ja bym radziła sięgnąć do nagrań radiowych pogawędek radiowego Kaczmarka. czyli Pana Frani. Niestety imienia nie pamiętam. Na pewno są gdzieś w czeluściach archiwum Polskiego Radia w Katowicach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piotr A. Jeleń 24.10.2011 17:36

Ocena: Ocena pozytywna 2 Ocena negatywna 0

Gratulacje dla Basi i Adama, a dla Joli gwiazdki. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń
katka

katka 24.10.2011 09:35

Ocena: Ocena pozytywna 2 Ocena negatywna 2

Coroczne? Chyba pierwsze w tym roku....

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.