Facebook Google+ Twitter

"Kattorna" w ostrowieckich "Perspektywach"

Po blisko czteroletniej przerwie w Klubie Muzycznym "Perspektywy" w Ostrowcu Świętokrzyskim na zaproszenie Miejskiego Centrum Kultury wystąpił jazzowy zespół "Kattorna".

Nazwa zespołu ma kilka konotacji: Kattorna to tytuł filmu (granego w Polsce jako "Kocice") duńskiego reżysera Henninga Carlsena z muzyką Krzysztofa Komedy; także tytuł płyt tego ostatniego i Czesława Niemena.

Zespół "Kattorna" podczas koncertu w Klubie Muzycznym "Perspektywy" w Ostrowcu Świętokrzyskim. / Fot. Krzysztof KrzakZespół "Kattorna" powstał zaledwie 5 lat temu w Berlinie, gdzie występował w multimedialnym projekcie poświęconym Krzysztofowi Komedzie. Niebawem przyszły pierwsze sukcesy: w "Europejskich Integracjach Muzycznych", na festiwalach "Nadzieje Warszawy" i "Berlin Jazz & Blues Award". Młodzi muzycy nagrali też płytę promocyjną, zawierającą 40 minutową próbkę ich możliwości muzycznych, a w kwietniu ubiegłego roku - pierwszy album zatytułowany "Straying To The Moon". I właśnie w ramach promocji tego krążka "Kattorna" odwiedziła Ostrowiec Świętokrzyski.

Zespół wystąpił w nieco innym niż zazwyczaj składzie (o czym, niestety, nie wiedział zapowiadający muzyków konferansjer): duńskiego kontrabasistę Maxa Nautę - Simonena zastąpił Andrzej Zielan, a perkusistę Krzysztofa Szmańdę - Hubert Zemler (debiut w zespole). Oprócz nich zagrali: Dawid Główczewski (saksofon altowy i sopranowy), Grzegorz Rogala (puzon) i Łukasz Pawlik (instrumenty klawiszowe). Tego ostatniego niezastąpiony konferansjer przedstawił jako Lucjana, a takie imię nosi dziadek 27-letniego muzyka, kapelmistrz pochodzący z Ostrowca (na koncercie była obecna babcia Łukasza, Maria, która niegdyś była solistką zespołu "Śląsk").

Łukasz Pawlik, lider zespołu i kompozytor większości granych przez "Kattornę" utworów. / Fot. Krzysztof KrzakSkoro już mowa o koligacjach rodzinnych, to dodajmy, że lider "Kattorny" i jej "nadworny" kompozytor jest synem utytułowanego jazzmana, twórcy nagrodzonej na festiwalu w Gdyni muzyki do "Rewersu", Włodzimierza Pawlika. Podczas ostrowieckiego koncertu "Kattorna" zagrała jego utwór "Devil's Island". Większość utworów stanowiły jednak kompozycje Łukasza Pawlika: "Night Safari", "Haunted House", "10/4", "Zmierzch", "Kind of Blues", "Straying To The Moon" oraz Krzysztofa Komedy, jak się wydaje muzycznego guru członków zespołu.
"Kattorna" gra niezbyt łatwą odmianę jazzu, ale niezwykle energetyczną, opierającą się w dużym stopniu na improwizacji poszczególnych instrumentalistów. Trzeba stwierdzić, iż umiejętności Kwintet jazzowy "Kattorna". / Fot. Krzysztof Krzakcałego kwintetu okazały się pod tym względem zdumiewające. Porozumienie muzyczne między nimi wskazuje na doskonałe zgranie, co z kolei dowodzi profesjonalizmu młodych muzyków. Pewien chaos organizacyjny (na przykład "nieporozumienia" co do kolejności granych utworów, poszukiwanie nut w garderobie) wynikał, jak mniemam, z nietypowego składu zespołu, ale dodawało to "smaczku", charakterystycznego dla klubowych koncertów jazzowych.

W przerwie koncertu i po jego zakończeniu można było zamówić płytę "Kattorny", którą management obiecał przesłać zamawiającym wraz z autografami.
A "Kattorna" po ostrowieckim koncercie udała się na występy do Niemiec, gdzie grać będzie m.in. w klubach Berlina i Magdeburga.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Widzę, że dużo imprez odbywa się w Ostrowcu. Jak widać można zorganizować i zaciekawić mieszkańców.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.