Pozycja materiału w rankingach:
17 lat - tyle Wajda czekał, aż uda mu się zrealizować dzieło swojego życia. Po drodze spotkały go różne przeciwności. W końcu się udało. I w taki oto sposób, w poniedziałek wieczorem w Multikinie Złote Tarasy w Warszawie odbył się przedpremierowy pokaz filmu "Katyń".
Film wyraźnie dzieli się na dwie części. W pierwszej Wajda szczegółowo rekonstruuje to, co działo się między 17 września 1939 a 1940. I ta część jest znakomita.Widać rękę mistrza w budowaniu epizodów. Szczególne wrażenie robi scena pożegnania oficera Andrzeja (Artur Żmijewski) z żoną Anną (Maja Ostaszewska), która próbuje męża za wszelką cenę zatrzymać ("To mnie przysięgałeś! Dopóki śmierć nas nie rozłączy! Nie pamiętasz?!").Większość akcji dzieje się w Krakowie. I nic dziwnego, to miasto-symbol.
Świetnie udało się pokazać Wajdzie, jak katyńska zbrodnia została wykorzystana do celów propagandowych. Film nie odkrywa całej prawdy o wydarzeniu, ale to dobrze, bo to zadanie już po części zostało zrealizowane przez historyków, badaczy, archiwistów. Ten film opowiada o katyńskim kłamstwie, które triumfuje nad grobem Józefa Stalina. To kłamstwo przez ponad pół wieku zmusiło do milczenia na ten temat ówczesnych sojuszników ZSRR ("szakale i hieny").Zobacz także:
Artykuły
(17)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.45)
Wiek: 26 | Miejscowość: Garwolin/Warszawa | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Pytajnik Dwa 12.09.2009 22:40
uważam, ze Polski rząd (ewentualnie jakiś biznesmen powiązany z PO) powinien ogłosić, iż da wysoką nagrodę za świadectwo jakiegoś żołnierza rosyjskiego, który jeszcze żyje a był świadkiem przy mordowaniu polskich oficerów. Ot co.
Joanna Wysocka 13.10.2007 22:52
Trudno mi było ocenić ten film, szczególnie dzień po obejrzeniu. Mimo, że wiedziałam wiele o zbrodni katyńskiej, byłam w Katyniu, to jednak niesamowicie grał on na moich emocjach. Zastanawiam się jak mocno wstrząśnięte mogły być osoby, które niewiele, lub wogóle nie wiedziały o tych wydarzeniach, a jest ich wiele, dzięki Bogu teraz coraz mniej.
Jacek Kurek 21.09.2007 22:18
Cóż mogę powiedzieć. Właśnie wróciłem z kina. Film bardzo dobry, zgadzam się Agato, że jednak plusy mają przewagę nad minusami. Polecam.
Agata Paziewska 20.09.2007 14:13
Tekst był pisany z wyprzedzeniem. Dziś już wszystko się zgadza.
Marek Iwaniszyn 19.09.2007 17:57
+ już się nie mogę doczekać tego filmu....
Tylko czemu pisze - premiera jutro (21 września), aż kalendarz przejrzałem czy mi jakiś dzień nie uciekł, bo jutro nijak 21 nie jest;]
Europa w "Euphorii"! Szwecja wygrywa Eurowizję 2012 [YouTube]
(odsłon: +1490)