Facebook Google+ Twitter

Katyńska rocznica – pytania bez odpowiedzi

5 marca 1940 r. wydano w Moskwie rozkaz wymordowania polskich jeńców wojennych, przetrzymywanych od 1939 r. m.in. w Kozielsku i Ostaszkowie.

W 67. rocznicę tamtych tragicznych wydarzeń można podjąć wiele wątków. Na myśl przychodzi postać zmarłego w październiku ks. Peszkowskiego, kapelana Rodzin Katyńskich. W pamięci jest też komentowany ostatni materiał telewizyjny rosyjskiej stacji TVC, kiedy to kolejny raz podważano odpowiedzialność ZSRR za katyński mord. W końcu – głośna produkcja Andrzeja Wajdy „Katyń”; film, po którym się milczy.

Pytania bez odpowiedzi

Po obejrzeniu „Katynia” zastanawiałam się, jak można go krótko określić. Historia bohaterów – owszem. Dramaty rodzin bez ojców i mężów – też. Ale wyreżyserowany przez Wajdę obraz wydarzeń Katynia to był dla mnie dramat pytań bez odpowiedzi. O tę historię tysięcy zamordowanych oficerów wciąż łatwiej pytać, niż ją opisać. „Katynia” nie można streścić ani „usprawiedliwić” rozkazem, wojną (a kto idzie na wojnę liczy się ze śmiercią), czy zapałem serc patriotów.

Oficer, wierny przysiędze wojskowej, dokonuje wyboru, który od pokoleń nie mógł być inny: jest żołnierzem do końca. A życie kończy się dla niego w Katyniu, z przestrzeloną potylicą. Czy można tu dyskutować o racjonalnym bilansie zysków i strat? Czy jest tu miejsce na takie wyliczenia?

Żołnierz, który staje po stronie Sowietów, żyje ze świadomością towarzyszącego mu kłamstwa. Takie życie jest ponad jego siły… Strzela sobie w skroń. Znów pytamy – ilu przed nim i po nim odebrało sobie życie, bo nie mogli znieść zdrady? Ilu zabiła bezsilność?

Żona, która ostatni raz patrzy na męża i nie może zrozumieć, dlaczego zostawia ją i córeczkę. Potem czeka na niego każdego dnia. I tak przez lata. One wszystkie wiedziały, że mężowie, ojcowie nie postąpią inaczej. Mimo to, nie przestały pytać: dlaczego?

Dzięki kampanii: „Pamiętam. Katyń 1940”, zorganizowanej przez Narodowe Centrum Kultury, wielu na nowo uświadomiło sobie jak ważny dla Polaków jest ten tragiczny epizod dziejów. Ważny, bo zapisany historią ludzkich istnień, ale też ważny z innych względów. O Katyniu wciąż nie zostało powiedziane to, co wypowiedzieć lub wyznać jeszcze można.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Film widziałem , Katyń to ludobójstwo z rozkazu ZSRR.

Komentarz został ukrytyrozwiń

> hidari

Komentarz zastanawiający ;-)
Bełkot - mam rozumieć, że tak została określona powyższa refleksja. Bełkot to potocznie tekst niezrozumiały.

Co tu jest zbyt zawiłe? Brak spójności tekstu? Nieznany fakty z historii? Zastosowane słownictwo? A może sprawa Katynia i wszystkich wydarzeń z tym związanych to coś tak oczywistego i prostego, że kompletnie nie ma się nad czym zastanawiać, a zwłaszcza pytać – kogokolwiek o cokolwiek?

„Normalnym jest, że żołnierz w przypadku wojny opuszcza swoją rodzinę” – nie dziwię się, że żołnierz opuszcza swoją rodzinę. Nawet taka wątpliwość nie przewija się tekście. Wyraźnie piszę o pytaniach, które sobie w takich sytuacjach stawiają ludzie. Nie piszę zaś o służbie wojskowej i jej konsekwencjach…

„Nie wiadomo ilu żołnierzy wybrało honorową śmierć, strzelając sobie w głowę, reszta poszła na rzeź” - … ja też nie mam takich statystyk…

„Obowiązkiem żołnierza, a zwłaszcza oficera jest walczyć do końca, a kiedy trzeba oddać w walce życie za kraj” – zgadzam się z tym i nie podważałam tego w tekście…

Nie znalazłam w komentarzu argumentów za tezą, iż tekst o Katyniu jest bełkotem ;-) Poszczególne zdania komentarza są chyba tylko próbą polemiki z tekstem. Próbą, ponieważ nie odnoszą się do tego tekstu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Minus. Co to za bełkot?
Wszyscy logicznie myślący ludzie zdają sobie sprawę że Rosjanie dopuścili się zbrodni wojennej na polskich żołnierzach i nic nie usprawiedliwia postępowania Sowietów.
Normalnym jest, że żołnierz w przypadku wojny opuszcza swoją rodzinę, żeby bronić kraju i najbliższych przed najeźdźcą. Nie wiadomo ilu żołnierzy wybrało honorową śmierć, strzelając sobie w głowę, reszta poszła na rzeź. Obowiązkiem żołnierza, a zwłaszcza oficera jest walczyć do końca, a kiedy trzeba oddać w walce życie za kraj.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.