Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

3207 miejsce

Kaufland łamie ludzi

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2010-03-17 16:11

By skłonić kogoś do zwolnienia się z pracy straszą odpowiedzialnością za rzekome kradzieże i więzieniem. Właśnie w ten sposób sieć handlowa Kaufland pozbywa się pracowników.

"Proszę o pomoc" - brzmiało pierwsze zdanie e-maila, który przyszedł na skrzynkę pocztową Komisji Krajowej Wolnego Związku Zawodowego "Sierpień 80". "Pani Aneta Łazowska została zwolniona. Pani Tatiana Michalik sama się zwolniła. Ja również zostałem zwolniony. Złożyłem sprawę do Sądu Pracy oraz doniesienie o prokuratury. Nie miałem siły, pieniędzy i ochoty babrać się w tym g…, jakim jest Kaufland, ale po ostatnich wydarzeniach myślę, że prawa do normalności i godnej pracy nie należy odmawiać nikomu" - napisał do nas Jan Bartoszewski.

O jakich wydarzeniach mowa? O wydarzeniach w sklepie sieci Kaufland w Zabrzu. Do listu, który otrzymaliśmy dołączony był skan artykułu z "Głosu Zabrza", w którym obszernie przedstawiono kulisy tego, jak kierownictwo sklepu terroryzuje swoich pracowników. Lektura jest wstrząsająca! Oto bowiem pracownice, z którymi sklep chce rozwiązać umowy o pracę, próbuje zmusić się do złożenia wymówienia z własnej inicjatywy i podpisania oświadczenia, że nie rości się od tej pory żadnych pretensji do pracodawcy strasząc odpowiedzialnością za kradzieże i długimi latami więzienia. Już same okoliczności prowadzenia "rozmów" budzą grozę.

"Pracowałam na 3/4 etatu, zwykle od godziny 16 do 22. 4 listopada dyrektor wezwał mnie wcześniej, na godzinę 14. Przez ponad pięć godzin przetrzymywana byłam kolejno w pomieszczeniu monitoringu, a następnie w palarni. Bez jedzenia, picia, możliwości porozumienia się z rodziną. Dziecko przez godzinę czekało na mnie pod szkołą" - opowiada na łamach "Głosu" pani Justyna. "Dyrektor pozwolił mi raz wyjść do ubikacji, ale tylko w swoim towarzystwie. Mimo moich próśb nie wezwano policji. Kiedy nie ugięłam się i nie podpisałam oświadczenia, że okradłam pracodawcę, dyrektor Kozicki stwierdził, że i tak mnie zwolni, bo utracił do mnie zaufanie. Dostałam dwutygodniowe wypowiedzenie" - relacjonuje dalej kobieta. Do jej kilkuletniej pracy w sklepie tej sieci nigdy wcześniej nie było zastrzeżeń.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

bartek
  • bartek
  • 01.06.2012 16:41

witam wszystkich pracujacych w tym obozie pracy ja tez tam pracuj tylko w woj.łódzkim nie bede pisac dokładnie gdzie ale to nie tylko w nowej sli robia sobie z ludzi niewolników w naszym markecie jest jedna "pani kierownik" która na pytanie o kierownika dnia powiedziala ze najpierw jest dyrektor ,vbl ona i reszta chołoty i bydła i szczerze mówiac tak nas traktują a jak ma przyjechac ktokolwiek na kontrol to sie chca nas wykonczyc psychicznie bo fizycznie cały czas to robia beznadzieja ale czlowiek nie ma wyboru i musi tkwic w tym bagnie pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń
4161
  • 4161
  • 02.04.2012 11:55

pracuje w kauflandzie 5 lat ito co się dzieje to koszmar

Komentarz został ukrytyrozwiń
profesor
  • profesor
  • 12.03.2012 20:56

Witam widze ze wszedzie tak sie dzieje przy granicy wschodniej rowniez jest tak samo wszyscy sie staraja zeby market wyszedl dobrze podczas kontroli a dyrektor zbiera laury i baluje sobie ze swoimi popilkami i nato pieniadze sa ale jak sie prosi o podwyrzke to sie smieje w twarz gdzie oni ich wynajduja ale przyjdzie czas i nanich czas sie zajac ta niby dyrekcja

Komentarz został ukrytyrozwiń
pracownik
  • pracownik
  • 02.09.2011 21:27

Zgadzam sie ze wszystkim co jest opisane na temat marketu w Nowej Soli.Alo co to da??? Pogdybać zawsze można i nie jeden tu opisuje swoje historie.Ale czy coś to pomogło??? Sam pracuje w Kauflandzie i nic sie nie zmieniło.A raczej jeszcze bardziej sie pogarsza.

Komentarz został ukrytyrozwiń
pistol
  • pistol
  • 20.04.2011 10:33

najgorsze przedszkole jakie widziałem....więcej regionalnych GBL-i i tym podobnych niż pracowników....Firma sama się wykończy bo oni towaru nie wyłożą....a kasę biorą za nic nie wnoszące dla firmy rajdy luksusowymi autami po marketach...żenada. Mam tylko nadzieję, że kiedyś to wszystko się rozpieprzy i ktoś zrobi z tym porządek. Nie ma nic gorszego niż dać prostemu Polaczkowi stanowisko auto i trochę więcej kasy a zrobi z Ciebie niewolnika. Na koniec nie będziesz miał pracy, godności i wiary w siebie....a on dostanie nowe auto........ i tyle

Komentarz został ukrytyrozwiń
dDarja
  • dDarja
  • 08.04.2011 12:25

Co robią związki zawodowe ,mało co zgadza się z Jackiem w markecie Kaufland w Nowej soli są łamane prawa pracownicze obecnie na kontroli jest dyrektor regionalny ale czy tak zachowuje się dyrektor Zastraszając pracowników ,jesteśmy poniżani jest to jawny mobbing , to nie żale tylko fakty . A to nie zakład pracy codziennie stres przed pracą co dziś człowieka spotka ,na kogo padnie począwszy od sprzątaczki działanie podobne jak w obozie pracy , kierownicy działów jak kapo mają wubl to taki skrót ich naganiaczy no i pracownicy po których można się znęcac guru dyrektor ober kapo a nad tym dyrektor regionalny podobnie jak ches , brakuje tylko bicia i egzekucji może wtedy byłaby reakcja od górna . Można wołac o pomste do nieba .Na pewno gdyby kontrola była nie oficjalna jako zwykły pracownik zatrudniła się w zakładzie to wtedy wyszło by szydło z worka wszystkie winy i i to co jest tu opisywane ale tak nie jest niby wszystko pięknie i ładnie ,żałosna fikcja .

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jacek
  • Jacek
  • 08.04.2011 00:19

Łamanie praw pracowniczych to jedno Mobbing znęcanie się psychiczne na pracownikach opisze prace w Kaufland Nowa Sól moich koleżanek i swojej .Każdy chce pracowac dlatego nieraz znosi wiele poniżania przez swoich przełożonych , zastraszania zwolnieniem omijanie zasad bhp wożenie na biegu towaru . Ja to jeszcze nic ale moje koleżanki kasjerki pan regionalny podkłada świnie i zakazuje siedziec podczas kasowania towaru ,przy kasie na bacznośc wyjście do toalety na zapisy ile czasu w kiblu a dyrektor wymusza zwolnienia za porozumieniem stron czy tak traktuje się pracowników . Czeba miec plecy wyżej ale z reguły nie wiadomo gdzie szukac pomocy .Nagane można dostac za wszystko nawet za to jak się nie spyta jak udały się zakupy . przy mięsie praca w pojedynke ganianie pracownikiem a przełożona ciągle poniża i wyzywa ,dyrektor ma swoich pupili który robi nagonki . To chore pomocy ale do kogo może ktoś nie wieży to kontrola powinna zatrudnic się intognito to wtedy widac od śrotka jak to wygląda Pozdrawiam pracowników sieci sklepów a szczegulnie tych z Nowej soli ; Pomocy!!

Komentarz został ukrytyrozwiń
Klient Lidla
  • Klient Lidla
  • 27.03.2011 13:09

Czas najwyższy wziąść sprawy w swoje ręce skoro jest tyle zła i wyrządzonej krzywdy ludziom pracującym
w kauflandzie to SPOŁECZEŃSTWO może osądzić to miejsce szatana poprostu nic w kauflandach nie
kupować są przecież inne markety na które ludzie nie narzekają,a po nich w nie długim czasie pozostanie
tylko wspomnienie i czerwone budynki które i tak ktoś przemaluje albo zburzy.

Komentarz został ukrytyrozwiń
kasa
  • kasa
  • 27.03.2011 00:34

to
jest wszystko prawdą pracowałam wkauf w JABŁONNEJ przyszedł nowy dyrektor i zrobil piekło na ziemi

nie dałam się złamać więc dostałam wypowiedzenie z pracy

Komentarz został ukrytyrozwiń

KATARZYNO, może w takim razie warto odwiedzić najbliższą prokuraturę?Oczywiście pod warunkiem,że bedzie was więcej. pozdrawiam i zyczę sukcesów w walce o godnośc i swoje prawa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.