Pozycja materiału w rankingach:
Kaufland - z języka niemieckiego „kraina zakupów”. Brzmi pozytywnie, lecz nie zawsze jest tak ciekawie. Bo często realia odbiegają od standardów, a wtedy ochroniarze grożą, pracownicy kłamią, a towary na półkach leżą przeterminowane.
Rafał ma 18 lat, wraz z kilkoma kolegami postanowił odwiedzać hipermarkety w swojej okolicy w poszukiwaniu przeterminowanych produktów. – Odwiedziliśmy już kilkadziesiąt sklepów – mówi w rozmowie z nami Rafał. – Niestety, w większości z nich były jakieś problemy, ponieważ sklepy oferują pięć złotych za każdy przeterminowany produkt, lecz nie zawsze pieniądze są wypłacane.Zobacz także:
Artykuły
(100)
Galerie
(13)
Średnia ocen
(4.53)
Wiek: 21 | Miejscowość: Płock | Kraj: Polska
O mnie: Dziennikarz nie z przypadku. Po pierwsze jest to moja pasja. Piszę od 2006 roku. Kiedyś okrzyknięty "najmłodszym dziennikarzem obywatelskim w Polsce", spowodowałem szum medialny w Polsce związany z przeciekiem książki JK Rowling do internetu.... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Jarosław Jakubczak 05.04.2009 04:16
+ za dobry materiał z pogranicza dzinnikarstwa śledczego. Moim zdaniem, zasługuje na nagrodę tygodnia.
Damian Kazak 04.04.2009 22:39
Czytałem o tej akcji w Słupsku, później Kaufland skontrolowany został przez inspekcje i znowu znaleziono przeterminowane produkty ;)
Marek Gabriel 04.04.2009 22:37
W Słupsku również była taka akcja z Kauflandem. Nagłośniła to lokalna prasa. W końcu studenci otrzymali kasę za przeterminowane produkty - nawet sporo.
Damian Kazak 04.04.2009 21:42
Z jednej strony chcieli dobrze, bo chcieli pokazać, że dbają o tą świeżość produktów lepiej niż inni, ale gdy okazuje się, że przeterminowane produkty są wśród tych setek tysięcy w jednym hipermarkecie to jest wielki "skandal" i oburzenie, ale przecież kliencie nie pójdą sprawdzić daty ważności w Tesco, bo Tesco nie daje za to kasy, a pewnie inne markety mają jeszcze więcej takich produktów, ale nikt się tym nie interesuje, bo nie ma w tym interesu.
Seweryn Lipoński 04.04.2009 21:35
Mechanizm prosty: ogłosili światu, że dają pieniądze za znalezienie przeterminowanych produktów - aby pokazać, jak bardzo dbają o klienta i wysoką jakość. Pewnie nie spodziewali się takiego odzewu. I nagle, gdy okazało się, że muszą zapłacić komuś ponad 1000 zł, to zaczęli kombinować, żeby jakoś jednak nie zapłacić... Gdy nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Ale i tak obróciło się to przeciwko nim, bo zamiast poprawić sobie opinię, stali się pośmiewiskiem mediów i klientów.
"Rekordowy olej miał datę ważności do 2003 roku!" - nieźle xD
Irlandczycy poprą traktat fiskalny? Nie chcą podzielić losu Grecji
(odsłon: +308)