Facebook Google+ Twitter

"Kaukaski płomień" - trzeci tom w cyklu "Przymierze"

Jakub Pawełek przedstawia trzeci tom cyklu "Przymierze". Tym razem rzecz rozgrywa się na Kaukazie, ale jak zwykle, niebezpieczeństwo może zagrozić całemu światu.

'Kaukaski płomień' z cyklu 'Przymierze' aut. Jakub Pawełek; wyd. Ender/WarBook (2015); okładka (przód) / Fot. WarBook/Tomasz TworekHasło "WarBook" zawsze wywołuje masowy odzew pośród czytelników. Seria o konsekwentnie budowanym profilu dociera do każdego zainteresowanego w literaturze militarnej, a której wyróżnikiem są elementy powieściowej political fiction, patriotic fiction, historii alternatywnej i typowej sensacji z dreszczykiem. Kolejnym z długiej listy warbook'ów jest "Kaukaski płomień". To trzeci tom cyklu "Przymierze" autorstwa Jakuba Pawełka.

Zamach na prezydenta to temat eksploatowany od wieków i zawsze świeży, niby ukochany radiowy evergreen. W "Kaukaskim płomieniu" stanowi klasyczne otwarcie na podobieństwo kamyka powodującego całą lawinę zdarzeń z międzypaństwowym konfliktem zbrojnym włącznie. W ten sposób Jakub Pawełek uczynił ze swojej książki wojenną panoramę, w której stają naprzeciw siebie narody zmanipulowane i mocarstwa pociągające za sznurki. Obraz, którego siłę napędową stanowią podstępne dążenia do zawładnięcia zasobami spoczywającymi w granicach basenu Morza Kaspijskiego.

Skrytobójcze wyeliminowanie prezydenta Azerbejdżanu kładzie się cieniem na armeńskim sąsiedzie. Dość już zaognione miejsce na świecie staje się prawdziwym punktem zapalnym. Byle prowokacja w strefie nadgranicznej to niemal pewny wybuch wojny. Rząd w Erewaniu czuje się mocny w posadach, może liczyć na tureckiego sojusznika. Ten zaś wierzy w potęgę NATO i zapewnienia pomocy ze strony Stanów Zjednoczonych, a to już siła przed którą Azerowie muszą czuć respekt. Ich stronę bierze putinowska Rosja. Wszystko rozgrywa się w latach 2020-2021, a więc przyszłość mniej niż nieodległa. Oczywiście, wiele w tym jest gry hipotez i spekulacji nad rozwojem współczesnej sytuacji geopolitycznej na świecie. Rosjanie współtworzą układ Przymierza, który można poczytywać za swobodną rekonstrukcję fasadowości Europy Wschodniej na miarę dawniejszego Układu Warszawskiego. Przy jednym stole zasiadają rzecznicy wspólnego interesu. Nie brakuje miejsca dla Polski, są Węgrzy, Rumuni i inni dobrzy znajomi.

Zarysowany przeze mnie ogólnikowo układ sił to zaledwie tło "Kaukaskiego płomienia". Trochę brakuje wnikliwszego spojrzenia na dole i niedole ludności cywilnej, zarówno tej pod ogniem na ziemiach pomiędzy Armenią i Azerbejdżanem, jak i opisu nastrojów pośród obywateli krajów Przymierza, z dnia na dzień uwikłanych w międzynarodowy konflikt zbrojny. Aliści książka jakby obywała się bez bohaterów i herosów pola walki. Wszystkie postacie sprowadzone są do rangi drugiego planu i sprawiają wrażenie wzajemnie równoważnych. Jeżeli nie polegli w boju, to czasami wyłaniają się na powrót z tła, aby wypełnić kolejny rozkaz, poddać analizie nowe zdjęcia zwiadu satelitarnego, oczekiwać na wsparcie. Przede wszystkim panuje wojna, której oblicza ukazuje Jakub Pawełek. Sceny zakreślone z rozmachem strategicznych scenariuszy, mogą wywołać ukontentowanie wśród miłośników gdybania nad słusznością obranej taktyki, czy doboru broni i uzbrojenia.

Jak rzekłem wcześniej, "Kaukaski płomień" jest wojenną panoramą, gdzie autor spełnia zadanie nie tyle narratora, ile przewodnika, który prowadzi czytelników poprzez bitwy, rozpoznawcze wypady czy akcje desantowców. Nie ma w tym romantyki sensacji, brak akcji przykrawanej pod osobę wybranego bohatera. Co prawda, autor zawiązał kilka wątków wyraźnie wskazujących na możliwą grę pierwszych skrzypiec, ale nie zdecydował się na zmianę charakteru książki. Jest tajemniczy agent Ryan Sinclair, mamy historię z odbijaniem zakładnika w osobie polskiej dziennikarki, są dyplomatyczne targi na salonach amerykańskiego prezydenta. Tempo jest żwawe, acz zdyscyplinowane niby armia na defiladzie. Autor stara się niczego nie pozostawiać bezpańskiemu przypadkowi. Nie szczędzi przy tym fachowych (i niezliczonych) uwag w temacie wyposażenia wojskowego i militariów w ogólności. Ten aspekt jego pisarstwa zawsze skłania do podejrzeń, że książki pisuje w wolnych chwilach nad redagowaniem jakiejś encyklopedii wojskowości, albo katalogu któregoś z potentatów w branży zbrojeniowej.

Militarystyczna proza Jakuba Pawełka w całym swoim dążeniu do nadania jej wydatnie epickich cech na miarę szerokiego ujęcia tematu, jest nie tylko sztandarowym przykładem warbooka, czyli polskiej książki wojennej, która już niemal ustanawia nowy kanon gatunku, podobnie do skandynawskiej rewolucji w powieści kryminalnej. To znakomity przykład dalszej ewolucji pisarstwa spod znaku historii alternatywnych w kierunku fabuł o charakterze hipotezy strategicznej.


Mat. ilustr. wyd. Ender/WarBook; 'Kaukaski płomień' aut. Jakub Pawełek / Fot. WarBook/Tomasz TworekAutor: Jakub Pawełek
Tytuł: Kaukaski Płomień
Cykl: Przymierze
Seria: WarBook
Data wydania: 2015
Liczba stron: 544
ISBN: 978-83-64523-37-3
Wydawnictwo: Ender

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.