Facebook Google+ Twitter

Kawa wspomaga walkę z chorobą Parkinsona

Pod koniec XIV wieku ktoś wpadł na pomysł, aby prażyć ziarna kawy na ogniu. I od tej chwili zaczęła się aromatyczna ekspansja tego, popularnego na całym świecie, napoju.

Karolina Kucharska, mistrzyni Polski baristów, podczas parzenia kawy. / Fot. Olgierd Górny/PolskaZawarta w kawie kofeina zmniejsza prawdopodobieństwo zachorowania na chorobę Parkinsona - wynika z badań przeprowadzonych przez gdańskich naukowców z Katedry Biologii Molekularnej Uniwersytetu Gdańskiego. Wyniki badań wskazują, że kofeina łączy się ze szkodliwymi neurotoksynami, odpowiedzialnymi za powstawanie choroby Parkinsona, a następnie jest wydalana wspólnie z nimi z organizmu. W ten sposób neurotoksyny nie odkładają się w mózgu.

- Oczywiście trzeba pamiętać, że nie wszyscy mogą bezkarnie pić kawę. Wiązanie neurotoksyn to nie jedyna aktywność kofeiny, podnosi ona np. ciśnienie. Nie znaczy to też, że ten kto będzie pił dziennie 3 czy 5 filiżanek kawy na pewno nie zachoruje, zmniejsza tylko prawdopodobieństwo zachorowania – podkreślał prof. Grzegorz Węgrzyn, kierownik Katedry Biologii Molekularnej Uniwersytetu Gdańskiego.

Arabika i Robusta



Owoce kakaowca były wykorzystywane już w I tysiącleciu p. n. e. Wedle jednej z anegdot, odkrycie walorów kawy zawdzięczamy pośrednio kozom. Te zwierzęta niewinnie skubały krzew kakaowca, aż nagle zaczęły wykazywać wyjątkowe ożywienie, co z kolei zaintrygowało ludzi.

Dwa podstawowe gatunki kawy to Arabika i Robusta. To właśnie z nich produkuje się największą ilość kaw. Arabika hodowana jest w Jemenie, tam też ją odkryto. Rozwija się w najwyższych partiach gór. Zawartość kofeiny to około 2 procent. Na świecie uprawianych jest ponad dwadzieścia odmian tej kawy. Robusta natomiast została odkryta dopiero w XIX w. Szybciej rośnie, wcześniej owocuje i jest bardziej niż Arabika odporna na zmiany klimatu i choroby. W smaku jest bardziej gorzka. Zawiera więcej kofeiny: od 2 do 4,5 procent.


Pewnie wielu pamięta piękny opis z II księgi Pana Tadeusza, kiedy to podawano starannie przygotowaną kawę w porcelanowych filiżankach… Kawiarka „brała ziarna w najlepszym gatunku, znała tajne sposoby gotowania trunku, który ma czarność węgla, przejrzystość bursztynu…” (por. A. Mickiewicz, Pan Tadeusz). Dziś ciągle towarzyszy nam pośpiech. Warto jednak wygospodarować kilka chwil na aromatyczną, parzoną z pasją kawę…

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

no tak ale jak sobie radzić z parkinsonem je sli osoba jest już na niego chora?

Komentarz został ukrytyrozwiń

to ja na bank nie będę miec Parkinsona;]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kawa rządzi światem ;-)
Szczególnie lavazza z ekspresu.
Nie ma nic lepszego niż ploty z przyjaciólkami na przy małej czarnej :-P

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kawa zawsze każdego rodzaju o każdej porze:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

rano też może być... za to zdecydowanie między 16.00 a 18.00 ;-) W filiżance. Z domieszką waniliowej nuty (albo czegoś innego)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rano, ale z ekspresu, doprawioną cynamonem, w półlitrowym kubku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

:) tylko rano i tylko z kafetierki na 1 filizankę !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.