Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

37796 miejsce

Kawalerowie śląskiej mowy

Współautorzy: Barbara Podgórska

Z okazji Międzynarodowego Dnia Języka Ojczystego, w Rudzie Śląskiej, po raz pierwszy, przyznano odznaki za krzewienie języka śląskiego.

Odznaka / Fot. Adam K. PodgórskiSprawa języka narodowego, mowy ojczystej, to niekiedy sprawa życia i śmierci. Tę prawdę znamy z polskiej historii. Zaświadcza o niej również Międzynarodowy Dzień Języka Ojczystego obchodzony 21 lutego, ustanowiony przez UNESCO na pamiątkę wydarzeń w Bangladeszu, gdzie w 1951 r. zginęło 5 studentów domagających się nadania językowi bengalskiemu statusu języka urzędowego. Decyzja ONZ podkreślała przy okazji wyjątkowe znaczenie różnorodności językowej dla świata.

Od dawna Ślązacy postulują nadanie językowi śląskiemu rangi języka regionalnego. Uczyniła to już Biblioteka Kongresu USA. Polscy politycy nie potrafią się przełamać. Ale być może już w tym roku spełnią się marzenia ludzi ze Śląska i stosowny zapis zostanie umieszczony w ustawie o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym. Walczy o to między innymi Marek Plura.

Pszociel Krystian Gałuszka / Fot. Adam K. PodgórskiNiespełna rok temu rudzki działacz kulturalny i społeczny Bronisław Wątroba rzucił pomysł wyróżniania ludzi szczególnie zaangażowanych w pielęgnowanie „ślonskiej rzeczy”. Marzenie ziściło się szybko, dzięki osobistemu zainteresowaniu Adama Wieczorka, radnego, prezesa Związku Górnośląskiego - Koła Halemba oraz Ludwika Poloczka, sekretarza tego koła. Dlatego w restauracji „Wiśniowy Sad” można było wręczyć brązowe odznaki „Pszociel Ślónski Godki” pierwszym siedmiu kawalerom zaszczytnego miana.

Wyjątkowej urody i prestiżowej rangi odznaczenia otrzymali: Marian Makula - znany poeta, dziennikarz, kabareciarz, publicysta; Norbert Klosa - „Ślązak Roku 2008”, Krystian Gałuszka - autor śląskiego odpowiednika „Kodu da Vinci”, czyli „Księgi Raziela”, pasjonat legendy Karola Goduli, organizator turnieju poetyckiego w gwarze śląskiej imienia ks. Norberta Bonczyka;
Barbara Politaj i Urszula Pilna - poetki regionalne tworzące po śląsku; Józef Osmenda i Jan Wyżgoł - rajcy miejscy propagujący język śląski nawet w kontaktach urzędowych. Laureaci / Fot. Adam K. Podgórski

W sympatycznej atmosferze gwarzono o przyszłości języka i odznaki, do czego zainspirowała gawęda Norberta Klosy, obficie okraszona cytatami z „Góry Chełmskiej”, poematu śląskiego Homera - Norberta Bonczyka. Marian Makula zdradził pomysł na pierwszą śląską operetkę. Będzie nią „Wesoła wdówka” według Ferenca Lehára. Rzecz dzieje się współcześnie i obfituje w sytuacje komiczne, rozmaite intrygi i afery, jak choćby futbolową. Będzie co pooglądać!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

"Ty, co gardząc ojczyzną, zwiedzasz Alpów szczyty,
A żadnych miast widokiem nie mogąc być syty,
Aż do Włoch niesiesz oczy, aż do Neapolu,
Choć te same piękności masz w polskim polu,
Lecz żeś słyszał, czy czytał, iż kto tego kąta
Ziemi nie zwiedził, darmo się po świecie krząta-
Błądzisz!Żal mi cię bracie, żal mi twej kieszeni!
Pójdż ty no do Miechowic, zatop w ich zieleni,
Lub w ich lasach twe oczy, tu łaż, tu oglądaj."

ks. Norbert Bończyk - Stary kościół miechowski

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gratulacje dla Bronka Wątroby, wszystkich wyróżnionych i dla Adama! Tak czuję, że za rok o tej porze język śląski będzie już językiem oficjalnym, urzędowym, wpisanym do ustawy. Ale zawsze jest i będzie to przede wszystkim język serca dla wielu Ślązaków.
No to pyrsk ludkowie:-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gratulacje dla wyróżnionych.))
No tak, będzie co pooglądać.!)) Pyrsk!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Trzeba chwalić to że ludzie pielęgnują gwarę śląską, może kiedyś bedzie wpisana na listę polskiego dziedzictwa. Czego życze wszystkim Ślązakom.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Familoki i hasioki czy krupnioki ...tak godają slązoki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jo tyż je ślonzok i ni ma mi gańba godać po naszymu.
Nawet w rozmowach biznesowych śląski akcent jest bardzo przydatny. Wiele razy słyszałem: "dyć to je nasz chop, trza mu dać recht". 5* dla krzewiciela gwary.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 26.02.2010 17:37

Przeczytałam z wielka przyjemnością . Co roku jestem na festiwalu Ryśka Riedla i zauważam ,że coraz rzadziej udaje mi się usłyszeć ludzi mówiących po śląsku. Język stanowi dobro narodowe i powinno się go krzewić. Musical z librettem do którego muzykę pisze pani Gaertner będzie pewnie ciekawe . "Pozłacany warkocz" autorstwa pani Katarzyny pozwolił mi zetknąć się ze śląską mową .


http://www.youtube.com/watch?v=sraPPsw7zgc

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.