Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

68746 miejsce

Kawę z błotem?

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2009-09-13 18:29

Tymi słowami raczy mnie Szczepan, mój przyjaciel kawosz, za każdym razem, gdy odwiedzam go w domu. Szczepan znany jest z przywiązania do smolistego napitku i różnych powiedzeń na jego temat.

I tak dla przykładu: „Ludzie dzielą się na inteligentnych i na tych, którzy słodzą kawę”. Jak pierwszy raz to usłyszałem pomyślałem sobie: „Zdarza mi się pijać słodzoną kawę, ale za to tylko z mlekiem”. To było moja riposta na ten zarzut. O piciu napoju w ten sposób mój przyjaciel powiedział mi kiedyś: „ Gdyby kawę miano pić z mlekiem i z cukrem, to by ją tak pakowano”. Jedynym kontrargumentem, jaki można byłoby użyć przeciwko temu stwierdzeniu, jest fakt, że powstały napoje kawopodobne - rozpuszczalne zawierające w sobie mleko w proszku i cukier - tzw. „trzy w jednym”.

Ostatnio Szczepan uraczył mnie brazylijskim przysłowiem, które brzmi następująco:

Nogi miała długie, jak dzień bez kawy”. I proszę bardzo ileż w tym mądrości. Tylko prawdziwy koneser i człowiek uzależniony od małej czarnej wie, jaką męczarnią jest poranek bez kawy i tym samym mozolne popołudnie. Z kolei nasz wspólny przyjaciel Żaba zapytany kiedyś, jaką kawę mu podać, powiedział po prostu: „Lubię taką, żeby sprzedała mi liścia o piątej nad ranem”. Tylko mocna, sypana, czarna kawa z błotem stawia na nogi lepiej, niż prozak przeciętnego Amerykanina.

Tylko palacze mogą wiedzieć, jak można rozkoszować się kawą, popalając do niej papieroska. Może jest to szkodliwe, prowadzi do wrzodów żołądka i innych schorzeń, ale za to nic nie zastąpi tej chwili, kiedy łyk kawy w przełyku poganiany jest przez porządnego "bucha" z dobrego papierosa. Wiele rozważań na ten temat, o nierozłącznej parze - kawie i papierosie przekazał nam Jim Jarmusch w swoim filmie pt. „Kawa i papierosy”. Obraz złożony jest z 11 epizodów, które przedstawiają różnych bohaterów w tej samej sytuacji - siedzących przy filiżance i popalających tytoń. Wszyscy mają odmienne poglądy na temat tych dwóch używek. Jedni uważają, że zawsze po kawie i papierosie trzeba udać się za potrzebą, drudzy, że jest to szkodliwe, dla innych natomiast są to atrybuty życia codziennego. Film kręcony był przez 17 lat, mimo tego stanowi jedną całość, świetnie dograną. W końcu zarówno kawa, jak i papieros towarzyszą głównie spotkaniom - towarzyskim, przypadkowym, ale również tym zaplanowanym i oficjalnym.

Korzenie kawy sięgają dalekich czasów. Sama roślina pochodzi z Etiopii. Odkrycie kawy wiąże się z legendą, jak to pewien pasterz zauważył dziwnie pobudzone owce i powodowany ciekawością, sam spróbował rośliny, którą skubały zwierzęta. Do Polski kawa trafiła po bitwie wiedeńskiej. Jerzy Franciszek Kulczycki założył pierwszy kafehauz w stolicy Austrii. Do rozkręcenia biznesu posłużyła mu kawa z zapasów uciekających Turków. To on wpadł na pomysł dodawania do niej mleka i cukru. Do ciekawostek należy fakt, że podczas II wojny światowej Polacy otrzymywali kawę domowymi sposobami: z żołędzi palonych na płycie kuchennej. W latach 50., kawa była napojem luksusowym, dostępnym w sklepach "za żółtymi firankami". Stała się też dobrą łapówką. Ponad 10 lat później zaczęto importować kawę w takich ilościach, aby była szerzej dostępna. Niestety prawdziwej kawy nie wystarczało dla wszystkich, dlatego wprowadzono jej substytut, czyli pamiętną „Inkę”.

To tyle na temat kawuni. Jak już wcześniej pisałem preferuję kawę z mlekiem i cukrem. Jeżeli mam wypić kawę czarną to tylko gorzką, jak rozgryziona tabletka od bólu głowy, i koniecznie sypaną - czyli z błotem.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (21):

Sortuj komentarze:

Kawa, papieros i miła pogawędka w kawiarni z muzyką w tle. Ale to już koniec. Kawa to może jeszcze tak, ale papieros - w parku lub na ulicy (z dala od przystanku). 5 Panie Łukaszu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Hmm.. z tego wszystkiego nie pamiętam nazwy tej kawiarni.. chyba tchibo tam podawano.. ale pewności nie mam. Dobra rada: przychodź ze swoimi bananami! Wtedy jest szansa, że zasmakujesz kawki bananowej :)))))

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 13.01.2010 19:50

Czy to nie było Cafe Ferber ? ;) Za każdym razem jak tam chodzę to nie ma kawy bananowej... :D

Komentarz został ukrytyrozwiń

O kawie mogłabym czytać i przy tym rozkoszować się nią godzinami :) Podczas pobytu w Gdańsku zamówiliśmy w kawiarni kawę z bananami, tutaj znajdziecie na nią przepis: http://www.kimbo.pl/przepisy.php?przepis=2 . Niestety w restauracji brakowało jednego banana, więc pani z przykrością nas poinformowała, że będziemy musieli wybrać coś innego.. Szczęście w nieszczęściu - akurat mieliśmy ze sobą jednego banana, więc wyjęłam go z torebki i podałam jej. W ten oto sposób zakosztowaliśmy niebiańskiego smaku kawy z bananami :) Przepyszny rarytas :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

jeszcze może być kawa po irlandzku; dobry tekst :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetny tekst! Popieram Szczepana- jeśli kawa to tylko "z błotem" i bez cukru. Kawa z błotem zagościła w moim i mojego męża słowniku od kiedy przeczytaliśmy ten tekst w moderacji. Gdybym miała słodzić, to w ogóle nie piłabym kawy, ale wtedy nie wyszłabym z domu, bo nawet jeśli muszę to zrobić o piątej rano, to o kawie nie zapominam. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 14.09.2009 20:26

E tam, Łukaszu, zaraz twardzieli! To była normalka, albo też wersja nr 2 - tzw. "piegi" ale do tego cukier nie był potrzebny tylko hm... nietuzinkowe poczucie humoru :)))

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 14.09.2009 15:16

Przypomniało mi się teraz co robił mój dziadek z fusami od kawy parzonej. Gdy w szklance lub kubku pozostały już tylko one - dosypywał cukru i... zjadał to łyżeczką ;| To się chyba nawywało "Murzynek" ;) To jest dopiero obrzydliwe i tylko dla prawdziwych twardzieli ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • A E
  • 14.09.2009 13:24

No i podobno kawa z mlekiem już tak nie pobudza jak bez... Ale potwierdzić nie mogę, bo pijam wyłącznie czarną... mmmm pycha!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zabawny, miły tekst. Jestem za dużą czarną z małym mlekiem, bez cukru, bez błota, z ekspresu, albo przez filtr.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.