Facebook Google+ Twitter

Kawiarenka internetowa stała się moim domem - opowiada bezdomny Salvatore

Chcesz wiedzieć, jak wygląda dzień bezdomnego w Polsce, kiedy bezdomny się nudzi i co robi, by zdobyć pieniądze? Opowiem Ci, bo tak się składa, że nie mam domu.

fot. miguel ugalde, sxc.hu / Fot.
Gdy tylko wybudzę się rankiem z drzemki, sprawdzam ile zostało mi
pieniędzy po całej nocy. Okazuje się, że mam aż 8 zł więc niezwłocznie
udaję się do baru, w którym zamawiam śniadanie: talerz owsianki, kakao
i bułka z serem. Po tak sutym śniadaniu, jak co dzień około godziny
7.30 idę do
szaletu miejskiego, by doprowadzić się do stanu
używalności - golę się, myję zęby, ogólnie się ogarniam, by zaraz dać
się wciągnąć w wir życia codziennego. Zawsze o 8 zaczynam zarabiać
na swoje utrzymanie. Jeśli aura mi sprzyja, myję szyby w samochodach,
gdy pada deszcz, sprzedaję przechodniom kadzidełka na ulicy. Dziś
Stwórca mi błogosławi, jest słonecznie więc atakuję kierowców
automobili na skrzyżowaniach i po dwóch bitych godzinach mam już około
30 zł.



Jest godzina 10 gdy wsiadam do autobusu linii dalekobieżnej. Nie dbam o
bilet, bo i po co, zasypiam krążąc między miastami. Gdy się budzę i
wysiadam jest już grubo po 14. Idę do baru gdzie kupuję smaczny obiad,
dziś: zupę pomidorową, kaszę gryczaną, jajko sadzone i marchewkę z
groszkiem. Szczęśliwy, że mogłem się najeść do syta, udaję się do
sklepiku zoologicznego, w którym kupuję karmę dla Czipsa - mojego
przyjaciela szczura i daję mu ją do spałaszowania. Potem bawimy się,
uczę go wchodzić z ziemi po nogawce moich spodni i chować się w
kieszeni. Wypijam przy tym piwko. Czas leci, jest fajnie, ale kiedy
dochodzi 16 zaczynam się nudzić. Chowam szczura do plecaka i idę na
kawę. Pijąc czytam książkę pt: "Wywieranie wpływu na ludzi w teorii i w
praktyce".




Około godziny 16.30 przeliczam kasę. Zostało niecałe 19 zł, wracam do
pracy, zarabiać na chleb, czyli znów namawiam kierowców, by zgodzili
się na umycie szyb w ich wozach. Do godziny 18.30 udaje się uzbierać
około 20 złotych. Razem z forsą, którą zarobiłem rano, mam 39 zł, to w
zupełności mi wystarczy na resztę dnia.

Cóż... po skończonej pracy udaję się na kolejne piwko, przy ktróym
rozmyślam o życiu, odganiam od siebie myśli samobójcze, piszę list do
kumpla, który siedzi w Więzieniu (pisownia oryginalna – przp. red.),
modlę się... I tak jakoś dzień mi spada.


fot. urban marks, sxc, hu / Fot.
Jest godzina 20, niezwłocznie udaję się do kawiarenki internetowej
która stała się moim domem. Serdecznie witam się z pracownicą, wykupuję
pakiet 10-godzinny za 12 zł. Wchodzę na ulubione strony www. Po jakimś
czasie wychodzę na chwilę kupić sobie kolację. Zjadam kebaba, popijam
mocną kawą i szybko wracam do kawiarenki. Tu czuję się swojsko i
bezpiecznie. Włączam sobie film pożyczony od znajomych, miło się
ogląda, ale po 22 film się kończy więc wchodzę na strony informacyjne -
trochę czytam, oglądam wiadomości, piszę bloga o bezdomności. Około
północy idę sobie kupić butelkę wody mineralnej i znów wracam do
kawiarenki internetowej. Włączam kolejny film, który oglądam drzemiąc.
Budzę się około godziny 5. Pozostała mi godzina, sprawdzam pocztę
i zastanawiam się jaki będzie kolejny dzionek... O 6 żegnam pracowników
kawiarenki i idę na śniadanie. Potem toaleta poranna... i tak się
będzie kręcić... tak wygląda dzień człowieka bezdomnego nie
zniewolonego jeszcze przez alkoholizm czy narkomanię - choroby dręczące
większość bezdomnych w Polsce.

Pozdrawiam wszystkich czytających ten artykuł Bezdomny Wars...



Środa 21 lutego 2007 rok



Salvatore to prawdziwe imię, ale on sam nie wie kto mu je nadał. Jest
sierotą, od małego wychowywał się w domu dziecka. Gdy skończył 18 lat
wylądował na bruku. Udało mu się wyjść z bezdomności, bo jak mówi,
pomógł mu “ambitny socjolog”. Pracował na budowie, dostał mieszkanie,
radził sobie przez 12 lat. Stracił dom, bo trafił do więzienia...

Znamy historię Salvatore, ale obiecał, że opowie ją sam.

Czytaj także
Marzenia bezdomnego

Dlaczego boję się bezdomności


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (28):

Sortuj komentarze:

PLUS BARDZO CIEKAWE A CO POWIESZ NA DACH NAD GŁOWĄ I PRACĘ LAS KONIE PRZYRODA BO JAKOŚ TRUDNO ZNALEŚĆ KOGOŚ BEZDOMNEGO KYÓRY CHCE ZMIENIĆ SWOJE ŻYCIE NAPISAŁEM SETKI EMEILI DO MONARU MARKOTU I WIESZ ILE LUDZI ODPISAŁO ZERO !!!!!!!! WIEC CHYBA NIEMA BEZDOMNYCH PODCHODZE BARDZO NEGATYWNIE BO PO TYLU OGŁOSZENIACH ZERO ODPOWIEDZI MORZE SIĘ MYLĘ WIĘC ZOBACZ www.wilczyjar.pl POZDRAWIAM

Komentarz został ukrytyrozwiń

ja spóźniając się na autobus do domu i mając np. 2godziny przestoju w mieście, chodzę po sklepach, "szwędam" się, szukam znajomych żeby wpaść na herbatkę i przeczekać, wsiadam w dowolny autobus i jeżdżę w kółko. jest to uciążliwe i nużące, ale jest ta świadomość, że wreszcie dotrze się do ciepłego domu z pełną lodówką i czystą łazienką...myśl codziennego kombinowania żeby przeżyć jest dla mnie niepojęta, przerażająca.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co ja będę się rozdrabniał - bardzo ciekawy artykuł, czekam na kolejne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Drogi Przemku (mogę się tak do Ciebie zwracać?), nadinterpretujesz moje słowa. Ja tylko zwróciłem uwagę, by pośród tych zachwytów, jak to sobie drogi Salvatore Jurkowski cudownie nie radzi i nie poddaje się beznadziei bezdomności, zwrócić też uwagę, dlaczego znalazł się na ulicy i z czyjej winy tak się stało.
Co do pobytu w więzieniu, to nie wiem, za co odbywał tę karę (Ty prawdopodobnie też nie) i nie będę dywagował, czy za przejście na czerwonym świetle, czy za zabójstwo. Fakt jest faktem - został skazany wyrokiem sądu i to pozwala mi sądzić, iż pan Jurkowski złamał prawo, a w jakim stopniu - nie mnie ani chyba nikomu prócz sędziego - oceniać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Witam!
I za raz na wstępie mojego pisania dziękuję wszystkim za plusy,słowa otuchy ,szczerze dziękuję,wasze słowa są bardzo budujące,przeczytałem wszystkie i co mogę pisać jeszcze?Ktoś z was pyta jak to jest z ubezpieczeniem cóż...dobre pytanie człowieku ?jak jest się bezrobotnym to ubezpieczenie na leczenie jest darmowe, ja ubezpieczyłem się również wykupując polisę od nieszczęśliwych wypadków lecz trafiłem na bubla ,gdyż nie mam stałego meldunku co może być podstawą do niewypłacenia mi forsy tytułem ubezpieczenia,nie znam prawa ubezpieczeniowego a ubezpieczyłem się jak to napisać przypadkiem a agent nawet nie wiedział ,iż mam taki wielki problem jak bezdomność.Pisze też ktoś o Squocie
może spróbuję zapytać tu i tam czy mogę dołączyć do tej czy owej społeczności tylko to zapewne też nic stałego cóż...
jeszcze raz dziękuję za zainteresowanie.
POZDRAWIAM AUTOR ,BEZDOMNY WARS....

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 23.02.2007 22:55

"Niezależnie od siebie? Nie sądzę. Poprzez swoje czyny".
I co z tego? Czy człowiek nie ma prawa do błędu? Czy pobyt w więzieniu dezawuuje kogoś już całkowicie? A skąd wiesz za co odbywał karę? Do więzienia można iść za różne rzeczy, np. niezapłacone alimenty. Czy to aż taka zbrodnia, że dyskwalifikuje kogoś w Twoich oczach?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Chyba pośród tych wszystkich peanów zapomnieliście, drodzy komentatorzy, o ostatnim akapicie artykułu, który zawiera między innymi takie zdanie: "Pracował na budowie, dostał mieszkanie, radził sobie przez 12 lat. Stracił dom, bo trafił do więzienia... ".
Co oznacza przecież, że Salvatore miał pracę, miał mieszkanie i przez dwanaście lat żył "normalnie", a mimo to trafił do więzienia. Niezależnie od siebie? Nie sądzę. Poprzez swoje czyny.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pisząc "Słowianie" miałem na myśli nas, Polaków; wszak zwracam się do Was, polskich Słowian. A w grupie polskich Słowian oficjalnie znakomita większość to katolicy. A jak tłumaczono mi różnice pomiędzy katolikami a protestantami, to także dotyczące podejścia do pracy. Stąd moja uwaga. Nie napisałem, że protestanci nie znają współczucia. Napisałem, że miałby tam mniej plusów. Czytajcie dokładniej słowo polskie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Plus nie tylko za tekst, ale tez za tak bardzo zaradną postawę!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobrzy, litościwi Słowianie, pewnie zwykle katolicy. Są wzruszeni losem Autora. I bardzo dobrze - to pozytywna cecha. Mawia się, że ludzie spoza katolicyzmu są mniej litościwi i popierają zaradnych obywateli. W Niemczech nie byloby tyle uznania. Też dodam plus. Zobaczymy następne teksty.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.