Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

16083 miejsce

Kawior i jęk duszy, czyli o artystach i ich dziełach

Niebo w gębie utkwiło w mojej pamięci zamiast skarbów Galerii Tretiakowskiej. O sztuce dawnej i nowej, o jej przeżywaniu wczoraj i dziś. O malarstwie i malarzach słów kilka. Jacka Lipowczana surrealizm z lutego 2016.

"Dobra zmiana- lepszy sort" Magical Dreams. Luty 2016 / Fot. JALI, Jacek LipowczanMoim rodzicom zawdzięczam podziw i uwielbienie dla sztuki i muzyki, zwłaszcza dla malarstwa. Chcieli widzieć we mnie artystkę, posyłali na dodatkowe różne lekcje, które mnie nie zachwycały. Mówili, że aby mieć piękną duszę trzeba cierpieć. Ale wiele osób nie wie, że trzeba też cierpieć, by być wielkim artystą. I choć nie uważam się za znawcę, bo jestem tylko zwykłym konsumentem sztuki, to jest we mnie wieczna tęsknota i pragnienie kontaktu z muzyką, rzeźbą, malarstwem i literaturą.

Lekarstwem na smutek i nostalgię jest dla mnie wizyta w muzeum lub w galerii a nawet oglądanie albumów z reprodukcjami działa na duszę.
Wtedy sercem i duszą zachwycam się Renoirem. Połykałam obrazy niczym tabletki szczęścia. Wielu artystów malowało tak jakby czytało w mojej duszy. A  patrzące z ram renoiry, jak Proust nazwał Paryżanki, są pełne subtelności i gracji, to co lubię... Nawet trudno mi wyrazić słowami mój zachwyt dla tych dzieł. Renoir, nie lubił rozcierać farb, tak jak i ja, a już pod koniec życia twierdził, że nie byłoby impresjonistów gdyby nie wynaleziono TUBKI.  
Niektóre jego obrazy są z harmonią jednego koloru, pełne spokoju - odzwierciedlające życie codzienne, ludzie z tłem pełnym wyrazu, a w innych jest łagodna żywa wielokolorowość. To uczyniło go wielkim, nie tylko w moich oczach.

Pod wpływem wzmianek w wierszach L. Staffa, zaintrygowały mnie portrety Van Dyck`a, przedstawiciela szkoły holenderskiej, ciemnej i ponurej w wyrazie. Religijno mitologiczne obrazy tego malarza pozostały w cieniu Rubensa. Należy on do drugiej generacji baroku, natomiast portrety jego pędzla niezwykle działają na wyobraźnię, bo można czytać kim były osoby portretowane z ich twarzy. To chyba co głównie jest u niego do podziwiania. Przeciwnie do Valesques' a, który dodał infantom tło, dość jaskrawe oraz zwierzęta (malował je ambitnie, niestety konie bardzo oszpecał).

Wzdycham głęboko do obrazów Van Gogh'a, który malował, w różnych okresach swego, jakże krótkiego życia. Malował wiele obrazów, ale wszystkie one zadziwiająco różnią się od siebie. Van Gogh jest moją wieczną tesknotą. Był bardzo nieszczęśliwym malarzem i samotnym człowiekiem. Samotność jego duszy doprowadziła go do szaleństwa. I choć przykro to powiedzieć, to odbiło się z korzyścią dla sztuki, gdyż im bardziej cierpiał tym wspanialsze malował obrazy. Nie on jeden. Witkacy im bliżej był szaleństwa obraz podpisywał z oznaczeniem ile dni był bez papierosa. Nocowałam kiedyś w Zakopanem z rodzicami w chacie u góralki. W izbie wisiał portret młodej góralki, naszej gospodyni. Wspaniałe dzieło geniuszu Witkacego podziwialiśmy z zapartym tchem. Obrazu nie chciała sprzedać za żadne pieniądze, za pierścionek i korale. Mam go w oczach do dziś.

Od zawsze robił na mnie wrażenie Dali. Pierwsze jego surrealistyczne obrazy są "twarde", równe w kresce, dynamiczne jak w rysunku wiatru, jędrne mięśnie, symetryczne. Dopiero gdy zaczął odczuwać starość, cierpiał z powodu upływu czasu, w jego obrazach pojawia się "miękkość", i te charakterystyczne obwisłe zegary. To cała jego osobista seksualność wyrażona pędzlem na płótnie. Dali jest wyjątkowym surrealistą, który przeżył swe życie ekstrawagancko zwracając na siebie uwagę otoczenia.

Wspomnę też Tiepola i Dürer`a i tę absolutną perfekcję kreski w ich rysunku, która nie ma sobie równych. Pozostał jeszcze Rembrandt. O doskonałościach jego obrazów nie wypada mi mówić...

Najwspanialsze dziedzictwo zostawili nam artyści cierpiący np. z miłości lub tęsknoty, biedy, choroby, nieszczęśliwi poeci romantycy, kompozytorzy i malarze. Wciąż zadaję sobie pytanie, czy trzeba cierpieć aż tak mocno, by "dusza jęczała aż do krwi", żeby tworzyć genialne dzieła?

W przeszłości próbowałam szukać odpowiedzi na to pytanie. I wtedy, gdy me serce zżerała tęsknota sięgałam po pędzel, albo po wieczne pióro, by zapisać "płacz mej duszy". Ale...albo za mało cierpiałam, bo nie udawało mi się stworzyć dzieła, które by mnie zadawalało albo to kara za grzech młodości popełniony gdy wiele lat temu poszliśmy grupą do Galerii Tretiakowskiej. Niewiele pamiętam, i to jest grzech, właściwie nic, bo byliśmy tam po nocy zatopionej w morzu igristoje szampańskoje zzagryzane czarnymi maleńkimi jajeczkami. To niebo w gębie utkwiło w mojej pamięci zamiast skarbów Galerii Trietiakowskiej..
Och! ta próżność! I jak tu zostać twórcą - artystą? 


Komentarze (30):

Sortuj komentarze:

Dali jest cudowny. Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

K.Bartkowska-,,Polityka wobec muzeów jest przerażająca!Znak końca?"
Nie wiem jak to się stało, że umknął mojej uwadze tak przenikliwy komentarz.
Oczywiście, że znak końca. W najbliższej przyszłości wszystkie muzea zostaną przeobrażone w kaplice ku czci Lecha, księgozbiory zostaną spalone, kosztowności będą przetopione na wota.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Polityka wobec muzeów jest przerażająca! Znak końca?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Budżet oczywiście jest z podatków :) Środki dla samorządów pochodzą z dwóch źródeł: bezpośrednio z podatków i z dotacji rządowych (ogólnych i celowych). Sam podatek dochodowy jest dzielony i część idzie do samorządów a część do budżetu centralnego.

A czy Pan Jan faktycznie o czymś wie, czy tylko posiłkuje się swoim "prawdopodobnie", bez źródła stwierdzić nie możemy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Budżet to nie z podatków? samorządy, województwa , gminy dostają pieniądze z budżetu.
przecież w PL jest jeden podatek. nie tak jak w Szwajcarii gdzie rzeczywiście są 3 podatki.
Bund, Kanton ( jest ich 27) i gminny.
no. nic. nie znam się i mogę i zapewne się mylę.
Myślę, że p. Jan, który to napisał wie dobrze, że na zakupy muzealne z forsą jest kiepsko.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Część płynie z budżetu a część bezpośrednio z podatków. Nie wiem dokładnie jak to jest rozwiązane jeśli chodzi o wydatki na kulturę, ale jeśli środkami zarządza samorząd, to władza centralna nie ma wpływu na konkretny cel.

Komentarz został ukrytyrozwiń

ale forsa płynie już od PiS do samorządów ? ciekawe... jak to jest z tym budżetem samorządowym na kulturę....na małe muzea i historyczne izby regionalne

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tylko że w samorządach nie nastąpiła żadna zmiana i nadal rządzi PO-PSL.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Owszem w projekcie jest powstanie kilku nowych Muzeów. Muzeum Westerplatte i Wojny 1939 r. czy będą będzie placówką niezależną od Muzeum Drugiej Wojny Światowej, odpowiedzieć ministra: tak.
To oddanie sprawiedliwości pewnej inicjatywie, która już zafunkcjonowała w latach 2006-2007, .....

Natomiast finansowanie kultury przez Samorządy wygląda trochę inaczej...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pan Zieliński nie podał żadnego źródła swoich informacji, a dodatkowo opatrzył je słowem "prawdopodobnie".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.