Pozycja materiału w rankingach:
Niezwykła to książka. Marci Shore, amerykańska historyczka, napisała książkę o, w większości już zapomnianych, polskich poetach okresu międzywojnia i o ich fascynacji komunizmem.
W trakcie lektury „Kawioru i popiołu” przypomniała mi się następująca historia. Jako że uczęszczałem do podstawówki imienia Władysława Broniewskiego, jednego z bohaterów książki, musiałem wziąć udział w akademii ku czci patrona. Na akademii jakiś pan opowiadał o swoim kontakcie z poetą. Broniewski miał odczytać na wieczorze poetyckim jakiś wiersz, zaś ów pan dla żartu wziął szklankę, w której miała być woda, i wlał do niej wódki. Poeta czytał wiersz, upił trochę wódki i czytał dalej, jakby nic się nie stało. Dopiero po wieczorze podszedł do dowcipnisia i spytał, czy to on zrobił mu ten kawał. Fakt, że Broniewski nie dał po sobie poznać, że pił wódkę, dzisiaj w ogóle mnie nie dziwi, kiedy wiem, że poeta przez ostatnie lata życia zmagał się z alkoholizmem.Zobacz także:
Artykuły
(12)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.43)
Wiek: 27 | Miejscowość: Łomża | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Europa w "Euphorii"! Szwecja wygrywa Eurowizję 2012 [YouTube]
(odsłon: +1490)