Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

170687 miejsce

Kazachowie lepsi od biało-czerwonych

Polska reprezentacja w hokeju na lodzie, została pokonana na lodowiskach Innsbrucku, przez reprezentację Kazachstanu. Wynik końcowy został ustalony dopiero po rozegraniu 11 serii rzutów karnych!

Biało-czerwoni rozpoczęli pechowo. Kara Droni w 8 minucie, została wykorzystana minutę po jej nałożeniu. Otwarcie wyniku spotkania, należało do Gavrilina. Mimo, iż po tym zdarzeniu Polakom przyszło grać dwa razy w przewadze, ani Laszkiewicz (kapitan naszej drużyny), ani Zapała, nie byli w stanie wykorzystać swoich sytuacji strzeleckich.

Stare powiedzenie mówi "niewykorzystane sytuacje się mszczą". Tak było i tym razem. Początek drugiej odsłony, przyniósł podwyższenie wyniku przez zespół Kazachstanu. Na listę strzelców tym razem wpisał się Spiridonov, który otrzymał wyśmienite podanie od Vorontsova. W tej tercji nie mieliśmy już przyjemności oglądania większej ilości bramek. W oczy rzucała się słaba dyspozycja naszej reprezentacji, której ataki były przerywane w środkowej części tafli.

Na przebudzenie w ostatnich dwudziestu regulaminowych minutach meczu, warto było jednak czekać. Polacy, którzy dostali skrzydeł, doprowadzili do dogrywki, po zdobyciu aż trzech bramek, tracąc przy tym tylko jedną.
Pierwszy zawodnikiem, który pokonał Ogureshnikova, był Krzysztof Zapała. Długie podanie od Kolusza, gracza HC Ocelari Trinec, zwieńczone zostało strzałem w prawe okno. Trzy minuty później, grając w przewadze, Kazachowie zdobywają trzecią bramkę. Nadzieje w serca ponownie zostały wlane w 48 minucie. Leszek Laszkiewicz, dobija strzał Kłysa, dzięki czemu Polska traci już tylko jedną bramkę do rywali. Wyrównanie przyszło dopiero w 56 minucie. Jaros, który po wygraniu wznowienia przez swojego partnera, otrzymał otrzymał od niego podanie, a następnie oddał wyśmienite uderzenie w okno bramki przeciwników.

Dogrywka, trwająca pięć minut, nie przyniosła rozstrzygnięcia, więc nadszedł czas rzutów karnych. Szczęście dopisało - niestety - naszym przeciwnikom, dla których decydującego "karniaka" wykonał Kassatkin.

Mimo, iż trener Rohacek, trener naszych "orłów", spędził mnóstwo czasu na analizowanie gry drużyny Kazachstanu, jego taktyka nie była skuteczna. O awansie naszej drużyny do elity światowego hokeja, decydować będą gospodarze turnieju - Austriacy. W wypadku ich wygranej z Kazachstanem i porażki z Polską, da nam to upragniony awans reprezentacji narodowej do ekstraklasy światowego hokeja!

Polska - Kazachstan 3:4 (0:1, 0:1, 3:1 - 0:0) w karnych 3:4

Bramki:
0:1 Gavrilin Andrey - Belyayev Maxim - Rifel Vadim 9.40
0:2 Spiridonov Andrey - Vorontsov Alexey - Kolesnikov Vladislav 22.27
1:2 Zapała Krzysztof - Kolusz Marcin 40.49
1:3 Ushkov Yevgeniy - Kassatkin Konstantin - Solarev Ilya 44.20
2:3 LaszkiewiczLeszek - Kłys Jarosław - Bagiński Adam 48.27
3:3 Jaros Marcin - Zapała Krzysztof 56.30

Polska: Radziszewski - Noworyta, Kłys; Laszkiewicz L, Słaboń, Bagiński - Rompkowski, Labryga; Różański, Zapała, Kolusz - Borzęcki, Piekarski; Piotrowski M, Pasiut, Dołęga - Piotrowski B, Dronia; Jaros, Kowalówka, Urbanowicz

Kazachstan: Ogureshnikov - Savchenko, Argokov; Rifel, Gavrilin, Belyayev - Ushkov, Fadeyev; Solarev, Kassatkin, Krutokhvostov - Miroshnichenko, Lakiza; Starchenko,Yessirkenov, Ogorodnikov - Vyatkin, Kolesnikov; Kuznetsov, Spiridonov, Vorontsov

Polacy zagrają teraz z najsłabszym zespołem w grupie, reprezentacją Korei, która zdobyła do tej pory zaledwie dwie bramki.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.