Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

30277 miejsce

Kazachstan: w kierunku imperium Czyngis-chana

- Kazachstan to ogromna kraina. Chyba największa z dawnych postsowieckich republik, która jest obecnie niezależna. Niemniej, widać tu wiele sowieckich naleciałości – w obyczajach, kulturze, architekturze, czy nawet języku - pisze Cyprian Pawlaczyk w kolejnej relacji z wyprawy pod patronatem Wiadomości24.pl

Park Narodowy Altyn Emel. Fot. Cyprian Pawlaczyk / Fot. Cyprian Pawlaczyk Ponownie podczas naszej podróży trafiamy do krainy, która jest wielokrotnie większa od Polski (prawie dziesięciokrotnie), a którą zamieszkuje raptem 15 milionów mieszkańców (nas jest ponad dwa razy więcej).

Udało nam się spędzić tutaj raptem niespełna dwa tygodnie, co pozwoliło nam poznać naprawdę niewielką część kraju. Niemniej trasę mieliśmy tak wybraną, że widzieliśmy zarówno prawie pustynne stepy, piękne jeziora, jak i wysokie góry.

Omijamy nową stolicę Kazachstanu, Astanę, wybierając w zamian dawną - Ałma Atę. To miasto robi ogromne wrażenie. Stoi w dużym kontraście do reszty kraju. Zarówno gospodarczo, ekonomicznie, jak i urbanistycznie. A co uderza nas w tym mieście najbardziej? Ilość zieleni. Praktycznie każda główna ulica tonie w cieniu wysokich, zielonych drzew. Poza tym jest tu ogromna ilość skwerów i parków, a sporo bocznych uliczek jest wyłączonych z ruchu i przeznaczonych wyłącznie dla pieszych.

W mieście obserwujemy również przygotowania do 65 rocznicy Dnia Zwycięstwa – 9 maja, która w dawnych republikach radzieckich jest obchodzona wyjątkowo hucznie. Poza tym to miasto nie ustępuje w niczym europejskim miastom. Ba – w niektórych kwestiach znacznie je wyprzedza. Limuzyn i luksusowych terenówek jeździ tu więcej niż w Warszawie. Dysproporcje w życiu miejskim i wiejskim są tu znacznie większe niż w Polsce. Tutaj jest albo wielkie bogactwo albo wielka bieda.

Pozostałe miejscowości, które odwiedziliśmy sprawiały raczej przygnębiające wrażenie. Najczęściej są zniszczone, zaniedbane. W miastach razi spora ilość opuszczonych i rozszabrowanych budynków, najczęściej po zakładach przemysłowych, kołchozach albo jednostkach wojskowych. W tych miejscach dba się jedynie o pomniki i cmentarze. Ale tak jakoś tu jest.Po powodzi. Fot. Cyprian Pawlaczyk / Fot. Cyprian Pawlaczyk

Podobne wrażenie sprawiają również małe miasteczka i wioski, jednak tutaj zieleń nieco ratuje sytuację. Często jest tak, że podniszczona wioska, czy sioło wpisuje się w piękny zielony krajobraz. Mamy to szczęście, że odwiedzamy Kazachstan wiosną.

Podobnie jak w Mongolii, w Kazachstanie również mieszka sporo nomadów. Trafiamy na pojedyncze zabudowania, a także na jurty. Życie tutejszych nomadów jest równie skromne. Małe grupki ludzi potrafią zajmować się stadami liczącymi po kilkaset sztuk wielbłądów, owiec, koni, a także krów.

Odległości pomiędzy poszczególnymi miejscowościami potrafią być tak ogromne, że aż trudno to sobie wyobrazić. Życie koncentruje się wokół miejsc obfitych w wodę. Tak więc np. wzdłuż rzeki Syrdarii, na całym jej odcinku od Morza Aralskiego do granicy z Uzbekistanem mamy niemalże wioskę za wioską, masę zieleni. I drogi. Bardzo to kontrastuje z większością terenów, gdzie znaleźć można tylko kępki trawy i właściwie nic innego.

Niestety, Kazachstan prawie pozbawiony jest infrastruktury drogowej. Główne magistrale drogowe (łączące najważniejsze przejścia graniczne z sąsiednimi krajami i duże kazaskie miasta) są wprawdzie asfaltowe, ale jakość dróg powoduje jedynie dewastacje jeżdżących po nich samochodów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Szkoda, że te wschodnie krainy nie są łatwe do podróżowania. Dobrze, że przynajmniej można o nich poczytać i zdjęcia pooglądać.

Link do podanej stronki nie działa. Zagnieździł się w adresie wiadomosci24. Pozdrawiam, Janina

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo ciekawe.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Interesująca relacja, sporo informacji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.