Facebook Google+ Twitter

"Każda inspekcja pracy od razu zamknęłaby nasz teatr"

W poznańskim Teatrze Muzycznym wszyscy marzą o nowej siedzibie. O obecnej lepiej nie pisać. – Tu wybija woda z kanalizacji, gdzie indziej coś się wali albo pali – opowiada dyrektor teatru Daniel Kustosik w wywiadzie dla Wiadomości24.pl.

- W jakich warunkach my pracujemy... - łapie się za głowę dyrektor Daniel Kustosik / Fot. Seweryn LipońskiO sytuacji Teatru Muzycznego w Poznaniu pisaliśmy w środę. Teatr istnieje od 1956 r., ale nigdy nie miał własnej siedziby. Teraz, gdy ma dostać od miasta budynek po kinie Olimpia, sprzeciwiają się temu okoliczni mieszkańcy, którym operetka i związany z jej działalnością hałas może po prostu przeszkadzać. Nikt z władz ani poznańskich mediów, piszących o przenosinach teatru, nie zwrócił uwagi na ten problem – Wiadomości24.pl poinformowały o tym jako pierwsze. Nie wiadomo, jak sprawa się zakończy – według naszych informacji remont nowej siedziby teatru ma się rozpocząć już niebawem, ale protest przyszłych sąsiadów może zmienić te plany.

Dlaczego przez kilkadziesiąt lat teatr nie mógł znaleźć własnej siedziby? Dlaczego warunki w obecnym lokalu stały się dla publiczności i aktorów nie do wytrzymania? I czy obawy przyszłych sąsiadów operetki są uzasadnione? O tym i o innych problemach Teatru Muzycznego w Poznaniu rozmawiamy z jego dyrektorem, Danielem Kustosikiem (na zdjęciu).

Seweryn Lipoński: Na jakim etapie jest sprawa nowej siedziby dla Teatru Muzycznego?
Daniel Kustosik*: - W lipcu, podczas koncertu na Placu Wolności, wiceprezydent Frankiewicz obiecał publicznie, że we wrześniu 2010 r. Teatr Muzyczny rozpocznie sezon w budynku Olimpii. Dwa lata potrzebne są, by wejść i zrobić inwentaryzację techniczną. To podstawa, by móc później rozmawiać z władzami o kwestiach finansowych – na co i ile nam jeszcze potrzeba.

Z tego co wiem, trzeba będzie przeprowadzić spory remont.
- Może nie spory, ale na pewno konieczne będzie przystosowanie budynku do potrzeb instytucji kulturalnej. Jeżeli rzeczywiście chcemy zostać „europejską stolicą kultury”, o co Poznań tak bardzo zabiega, to i operetka musi być na poziomie standardowego europejskiego teatru. Takiego, w którym po godzinie spędzonej na widowni nie zacznie się pan pocić, a reflektory nie nagrzeją się tak, że aktorom będzie tusz spływać z twarzy. W którym ludzie wyjdą na przerwę i odpoczną, nie będą stali w kolejkach do toalet... To wszystko trzeba zrobić w ciągu tych dwóch lat.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Powiem szczerze - nie podoba mi się za bardzo postawa dyrektora:
"W efekcie mam w tej chwili zespół, który pracuje w niedozwolonych warunkach, ponad wszelką prawidłowość etyki zawodowej, przez co nie ma nawet czasu odpocząć".
A z drugiej strony mówi:
"...przestrzeń, jaką nam oferowano, mogła zachwycić – ale zrezygnowałem i wziąłem tę odpowiedzialność na siebie. I, jak widać, nie rozstrzelano mnie za to".
Ciekawe co na to powiedziałby zespół...
Niezależnie od tego - plus dla Seweryna. :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wywiad pierwsze klasa. Gratki.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 04.01.2009 18:37

Prawda !!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ Super Seweryn! Teatr to dobro naszych dusz, trzeba o nim pisać, walczyć o niego, dbać!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.