Facebook Google+ Twitter

Każdy "byk" na wagę nagrody. Dyslektando w Ostrowcu Świętokrzyskim

Ciekawą formę spędzenia Dnia Flagi RP, 2 maja, zaproponowało mieszkańcom Miejskie Centrum Kultury w Ostrowcu Świętokrzyskim. W Sali kina Etiuda odbyła się I edycja Ogólnopolskiego Dyslektanda.

Zbigniew Masternak dyktuje fragmenty swojej prozy. / Fot. Krzysztof KrzakZazwyczaj konkursy ortograficzne polegają na tym, że jego uczestnicy starają się zrobić w pisanym tekście jak najmniej błędów ortograficznych i interpunkcyjnych. W dyslektandzie było dokładnie na odwrót: tytuł "Antymistrza Ortografii" otrzymywała osoba, której udało się popełnić jak największą liczbę błędów, czy jak kto woli "byków". Wbrew pozorom nie jest to takie proste, gdyż trzeba dobrze znać zasady pisowni, by świadomie napisać dany wyraz źle. W tej zabawie mogli więc wykazać się nie tylko dyslektycy, ale też osoby świetnie władające polskim językiem pisanym, ale mające poczucie humoru.

Tekst dyktanda na opak przygotował znany pisarz, wywodzący się z Ziemi Świętokrzyskiej, urodzony we wsi Piórków w powiecie opatowskim, Zbigniew Masternak. Dużą poczytnością cieszy się wciąż jego quasi autobiograficzna trylogia złożona z książek: "Chmurołap", "Niech żyje wolność" i "Scyzoryk". Kupiłem bilet do Małoszyc. Stojąc na schodkach autobusu, obejrzałem się na górę Święty Krzyż. O innych krzyżach marzyłem: o Krzyżu Południa, który zobaczę jako podróżnik, albo o krzyżu za zasługi dla ojczyzny, który otrzymam za moja grę w piłkę lub za działalność w innej dziedzinie. Zbigniew Masternak i beatboxer podczas dyktowania tekstu. / Fot. Krzysztof KrzakWyobraziłem sobie, że niebawem będę tak wsiadał do autokaru, by wreszcie opuścić rodzinne strony. Dostałem się na prawo do Lublina! Do października pozostało mi sporo czasu - postanowiłem go poświęcić na odwiedzenie co ciekawszych miejsc w moich stronach - brzmiał początek dyktowanego tekstu, stanowiącego kompilację fragmentów wspomnianych wyżej powieści, przygotowaną przez pisarza na środową zabawę ortograficzną w Ostrowcu Świętokrzyskim. Zbigniew Masternak osobiście go również podyktował, a pomagali mu w tym... ostrowieccy raperzy i beatboxerzy z grupy SASQ BEATBOX.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Marta Dutkiewicz
  • Marta Dutkiewicz
  • 04.05.2012 01:40

W takim razie,takie dyktando nie powinno nazywać się dyslektando ale inaczej. To było dyktando ale tak, jak Pan pisze to trzeba było pisać na opak. A więc był to rodzaj zabawy,odwracanie reguł ortografii polskiej oraz interpunkcji. Natomiast dysgraficy powinni ,o ile się na to zgodzą,mieć osobne dyktando. Lecz w ich przypadku,myślę,że nie jest to dla nich takie zabawne,że przekręcają litery niezamierzenie. To jest jednak różnica. "Antymistrzowie Ortografii" celowo ją zmieniają w tym dyktandzie. I to rzeczywiście jest sztuką i nie każdy to tak potrafi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.