Facebook Google+ Twitter

Każdy człowiek zasługuje na szansę

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2006-12-01 17:58

O tym jak trudna jest droga od bezdomności i narkomanii do normalnego życia, miłości bliźniego oraz zbawiennym wpływie księgowości opowiada Jolanta Łazuga-Koczurowska, prezes stowarzyszenia Monar.

Jolanta Łazuga-Koczurowska, jest z wykształcenia
psychologiem klinicznym, szefem i twórcą Ośrodka dla Dzieci i Młodzieży w
Gdańsku. Od 24 lat pracuje w stowarzyszeniu Monar, po tragicznej śmierci Marka
Kotańskiego w 2002 roku, została jego przewodniczącą.

Wiadomości24.pl:
Motto Stowarzyszenia Monar brzmi „każdy człowiek zasługuje na szansę”. Czy
faktycznie dostają ją wszyscy, którzy zgłaszają się do Was ze swoimi
problemami?



fot. Jan Ambroziewicz / Fot. Jolanta
Łazuga-Koczurowska:


To jest takie motto, w którym zawarta jest misja Monaru.
Uważamy, że nie naszą sprawą jest ocenianie, czy człowiek, który znalazł się w
sytuacji trudnej może, czy nie może dać sobie rady. Drugim hasłem Monaru jest
„daj siebie innym” – to z kolei nasza koncepcja pomocy. Uważamy, że nawet jeśli
ktoś jest w beznadziejnej sytuacji, to może komuś pomóc, zrobić coś dobrego i
tego wymagamy w naszych ośrodkach. To dość niebezpieczne, ale naszym zdaniem
znacznie lepsze niż utrzymywanie kogoś, kto nic nie robi. Hasła te wynikają z filozofii chrześcijańskiej, którą Monar
ma u swojego podłoża.

Filozofii
chrześcijańskiej?




– Najgorzej jest kiedy organizacja w nic nie wierzy, tylko się zorganizuje i powie: będziemy pomagać. Według nas człowiek jest istotą
najważniejszą, niepowtarzalną i zasługuje na naszą uwagę oraz pomoc nie
dlatego, że ma problem, ale dlatego że jest człowiekiem. Ja nie jestem naiwna i
wiem, że nie możemy pomóc wszystkim. Ale wierzę, że te osoby, które przychodzą
do nas, mogą wrócić do społeczeństwa.

Jak tworzy się szanse
dla bezdomnych i narkomanów?




– To jest przede wszystkim wspólnotowe podejście. Tę metodę
rozwijamy i sprzedajemy za granicę. Metoda społeczności terapeutycznej, bo tak
się ona fachowo nazywa, polega na tym, że wszyscy ludzie – zarówno
pensjonariusze jak i personel tworzą wspólnotę odpowiedzialną za własny byt,
podporządkowaną wspólnym zasadom, wykonującą obowiązki wynikające z jej
istnienia.
Prawie wszyscy nasi kierownicy byli bezdomnymi lub
narkomanami. Na początku uważano nas za wariatów, mówiono: „jakiś ćpun, ćpuna
tam wyciąga”. Teraz, po wnikliwych badaniach okazuje się, że 1/3 personelu
takich ośrodków powinna mieć podobne doświadczenia do osób leczonych.

Co dzieje się
pomiędzy przystąpieniem do wspólnoty Monaru, a powrotem do społeczeństwa?



Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

witam cóż....wygląda mi na to,że jest pani ekspertem i jako człowiek bezdomny jestem nawet powiem szczerze zaskoczony ,gdyż mało wiem o ośrodkach monaru ,mogę śmiało napisać ,iż to co przeczytałem jest bardzo budujące mnie jako człowieka bezdomnego ,gratuluję i życzę powodzenia i owocnej pracy ,głęboko się zastanawiam nad waszym ośrodkiem,lubię szczerość a pani piszę,iż jest ta forma pomocy "niebezpieczna" naprawdę wiele pani zyskała w moich oczach to dlatego uważam panią szanowną za specjalistę i eksperta.
Jeśli można prosić o kontakt to mój email mars100warswp.pl
Z wyrazami Szacunku bezdomny Wars....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wielce cenna inicjatywa! W tym naszym zabieganym i parszywym życiu-liczy się MIŁOŚĆ. Byłoby cudownie gdyby więcej podobnych ludzi żyło radościami i troskami dnia codziennego...!

Komentarz został ukrytyrozwiń

+... za podejmowanie trudnych tematów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak trzymać. Bardzo ciekawa rozmowa. :) No i fotki pierwsza klasa, b. dobrze zrobione, brawa dla Jana. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pogodna, przesympatyczna pani, wziąwszy pod uwagę żywiołowość i pasję z jaką mówiła. Tacy ludzie są na wagę złota.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.