OPAL 2010 za nami. Długo spałaś w niedzielę po festiwalu?OPAL zakończył się w sobotę późnych godzinach wieczornych, bowiem po zakończeniu koncertu finałowego trwały prace porządkowe na sali sportowej gdzie odbywał się cały festiwal. Niestety nie mogłam pospać długo w niedzielę, ponieważ z delegacją z Hufca ZHP Radomsko z samego rana udaliśmy się do Łodzi, gdzie odbył się VI Zjazd Chorągwi Łódzkiej ZHP.
Na którym zostałaś wybrana na zastępcę komendanta Chorągwi Łódzkiej. Gratuluję!Dziękuję bardzo.
Czy jesteś zadowolona z tegorocznego OPAL-u?Oczywiście! Jestem pełna satysfakcji i podziwu dla ludzi, którzy go tworzyli. Naprawdę OPAL jest festiwalem na bardzo wysokim poziomie, śmiem powiedzieć jednym z najlepszych w Polsce. Jak zwykle publiczność nie zawiodła. Hala była wypełniona, a wszyscy świetnie się bawili. Wszystkie zaplanowane przedsięwzięcia się udały.
A czy jest coś co Twoim zdaniem mogłoby wyjść lepiej?Nie zabrakło oczywiście drobnych problemów, ale spokojnie sobie z nimi poradziliśmy. Zawsze może być lepiej, a my jako organizatorzy co rok podnosimy sobie poprzeczkę.
Pracujesz przy OPAL-u już kilka lat. Nie nudzi Cię to?Nie! Każdy festiwal jest dla mnie ogromnym wyzwaniem, podchodzę do jego organizacji z zapałem. Wokół festiwalu jest zawsze ogrom ludzi, którzy zarażają siebie nawzajem licznymi pomysłami. Dlatego każdy festiwal jest inny i niepowtarzalny.
Krótko podsumujmy. Ile osób wzięło udział w festiwalu?W konkursie piosenki wzięło udział 48 zespołów, w konkursie recytatorskim 20 osób, w konkursie plastycznym 78 osób, w konkursie fotograficznym 35 osób a w literackim 14 osób. Szacujemy, że na hali pojawiło się ponad 1000 osób. To ogromny sukces.