Facebook Google+ Twitter

Każdy ma swoją miskę z ciepłym mlekiem

  • Anna K.
  • Data dodania: 2009-09-06 20:22

O tym, że życie jest ciągłą wędrówką, na pewno już słyszeliście. Kot Murri, bohater książki "Wędrówka Murriego", przekonuje nas, że jej celem jest odnalezienie miski z ciepłym mlekiem i miękkiego koca. Czy Wy swoją miskę już odnaleźliście?

Okładka książki. / Fot. Prószyński i S-kaSłowo "podróż" zazwyczaj kojarzy się z urlopem, wypoczynkiem na słonecznej plaży i błogim relaksem. Jednak nie każda podróż jest łatwa i przyjemna. Czy zatem warto ją odbyć? Do refleksji nad tym pytaniem skłania książka petersburskiego autora, historyka Ilji Bojaszowa, pod tytułem "Wędrówka Murriego". Życie bośniackiego kota Murriego, zostaje wywrócone do góry nogami, gdy wybuchająca w Jugosławii w 1992 roku wojna domowa zabiera mu dom, miękki koc i miskę z ciepłym mlekiem. Kot nie pozostaje bezczynny - nie zastanawiając się długo wyrusza w świat, aby odnaleźć to, co jest dla niego najważniejsze.

Świat widziany oczami Murriego jest barwny i wielowymiarowy. Każdy budynek ma w nim swojego ducha domowego, opiekującego się nim, aż do końca. Każde drzewo i krzew zamieszkuje jakaś zjawa. Istoty te kłócą się między sobą, krzyczą, płaczą i zawodzą, gdy dzieje się nieszczęście. Wojna tak naprawdę rozgrywa się w powietrzu – krzykliwe demony atakują całymi stadami i z nieukrywaną dziką radością smarują krzyżyki na czołach tym, których dni zostały już policzone. Anioły natomiast wyłapują ulatujące dusze, aby jak najszybciej zabrać je do nieba. Wśród tego zgiełku i chaosu żyjemy my – określani przez Murriego jako "dwunożni" – nieświadomi, niewidzący i niesłyszący tego, co się dzieje wokół. Pchani niewidzialną siłą, z której istnienia nie zdajemy sobie sprawy, nierozumiejący i uciekający w popłochu.

Wśród tego chaosu i bałaganu Murri podąża za swoją miską z ciepłym mlekiem. Spotyka po drodze ludzi, którzy nie raz mu pomagają, podwożą i karmią. Nigdzie jednak nie zostaje na stałe, mimo że zostaje często posądzony o niewdzięczność i interesowność. Nie są go w stanie skusić ani wygodny koszyk uciekającego Żyda, ani dostatnie austriackie domostwo, a tym bardziej zimny dom szalonego astronoma. Trafiając do przytulnego schroniska, Murri nie może zrozumieć, dlaczego mieszkające tam koty nie uciekają, mimo że wiedzą, gdzie jest dziura w płocie. "Na czym polega nasza wina? Że jesteśmy zadowoleni z jedzenia i dachu nad głową?" – usiłuje wytłumaczyć mu wykastrowany pers. Takim życiem jednak Murri pogardza i podąża dalej, bo "łapy go słuchają, a w wąsach czuje wiatr".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Książki skłaniające do refleksji są najlepsze. Wiesz, dzieci wbrew pozorom potrafią być bardziej inteligentne od dorosłych, myślę, że zrozumiałyby przesłanie autora.. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.