Facebook Google+ Twitter

Każdy ma swojego Leona... "Wystarczy noc" w Teatrze Roma

9 maja w Teatrze Muzycznym Roma w Warszawie odbył się musical "Wystarczy noc" krakowskiego Teatru Bagatela. Gościnny występ zorganizowany został we współpracy z Okręgowym Zarządem Mazowieckim PCK.

Wystarczy noc / Fot. Jacek Śliwczyński/Teatr Bagatela"Wystarczy noc" to dwuosobowy spektakl słowno-muzyczny w reżyserii Waldemara Śmigasiewicza. W role głównych bohaterów, Sonii Walsk i Vernona Gerscha, wcielili się Magdalena Walach i Przemysław Branny. Premiera musicalu odbyła się w 1979 roku w broadwayowskim Imperial Theatre pod tytułem Grają naszą piosenkę. Cieszył się on dużym powodzeniem, wystawiono go tam 1082 razy. W Polsce spektakl ten wystawiono po raz pierwszy 24 czerwca 2005 roku w Teatrze Bagatela.

Ona, Sonia Walsk jest początkującą autorką tekstów piosenek, wątpiącą czasem w swój talent. Charakteryzuje ją niespożyta energia, ekscentryzm i romantyzm. Jest przy tym znerwicowana, roztrzepana i wciąż spóźnia się na spotkania. On, Vernon Gersch jest pewnym siebie, uznanym kompozytorem popowych piosenek i zdobywcą nagród. Jest tak zaangażowany w swoją pracę, że staje się pracoholikiem.

Para bohaterów należy do dwóch różnych światów, z pozoru nic nie może ich połączyć. Ich kontakt ma być czysto zawodowy, mają przecież stworzyć wspólny album muzyczny. Jednak, jak to bywa w życiu, nie wszystko da się przewidzieć. Praca nad utworami sprawia, że zaczyna iskrzyć między nimi. Od pierwszego spotkania rodzi się wzajemna fascynacja, zmieniająca się z czasem w miłość...

Od początku ich związek jest skomplikowany z wielu powodów. Nie chodzi jedynie o odmienność charakterów. Główna przyczyna tkwi w tym, że wkrada się do ich życia tajemniczy Leon, były narzeczony Soni. Jest on jednak obecny tylko w jej opowieściach i licznych telefonach. Choć nie ma go ciałem z bohaterami, jest z nimi duchem. Bohaterka raz z nim zrywa, a on wraca jak bumerang. Spotyka się z Vernonem, ale mieszka nadal z Leonem. Nawet gdy postanawia wyprowadzić się do ukochanego, ten drugi wydzwania po nocach, burząc ich spokój. Bohaterka nie potrafi się od niego uwolnić. Uważa, że jest mu potrzebna. Jest on na tyle absorbujący i ingerujący w ich życie na odległość, że Vernon czasem żartuje, że będzie musiał adoptować Leona...

Magdalena Walach i Przemysław Branny stanowili bardzo zgrany duet, oparty na przeciwieństwie. On spokojny i opanowany, ona - wulkan energii. Ich kreacje były niezwykle wyraziste, a dialogi pełne humoru. Wisienką na torcie były kostiumy bohaterki (z braku pieniędzy pożyczała je z teatru od koleżanki) oraz wciąż zmieniający się kolor i kształt jej fryzur.

Historię ich nietypowej miłości uzupełniały wspaniale dobrane teksty piosenek Jacka Mikołajczyka (w oryginale: Carole Bayer Sager), do melodii Marvina Hamlischa (kompozytor słynnego musicalu "A Chorus Line"). Libretto do sztuki "Grają naszą piosenkę" napisał Neil Simon, najsłynniejszy amerykański pisarz komediowy.

"Wystarczy noc", mimo żartobliwego charakteru, skłania do refleksji na związkiem. Przesłanie jest dość jasne, trzeba zakończyć jeden, by móc w pełni zaangażować się w drugi. Bo inaczej można stracić coś cennego. Nie można pozwolić na to, by "Leon" wtargnął w nasze życie. Polecam tę sztukę każdemu, naprawdę warto ją zobaczyć.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

A ja wprost przeciwnie. ;) Dzięki. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przyznam szczerze, że za M. Walach nie przepadam. Zachęcająca recenzja, ode mnie piąteczka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.