Pozycja materiału w rankingach:
Współautorzy:
Tomek Saliński
– Każdy człowiek, dawniej anonimowy, który mógł tylko napisać coś na ścianie w klozecie, donos, albo list protestacyjny, czy polać się benzyną i podpalić, ma dzisiaj miejsce i narzędzia, żeby zorganizować wokół tego, co uważa za słuszne, jakąś komunikację. To zmienia oblicze społeczeństw – mówi Kazimiera Szczuka.
Zobacz także:
Artykuły
(97)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.31)
Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Bozena Reichert 16.08.2011 18:16
Dzisiaj kolejny raz "ogladalam" Pania K.Szczuke w TV Polonia "Opowiedz nam swoja historie".
Kolejny raz uslyszalam slowa,ktöre mnie urazily.
Möwiac o uczestnikach tej audycji uzyla sformuowania "pozostale przypadki"
Na milosc boska jekie przypadki to sa zywi,ciezko doswiadczeni ludzie.!!!!!
Pani K Sz."co i raz" möwi tak,ze plakac sie chce.Dawno przestalam wierzyc w Jej zasugi i potrzebe sluchania i ogladania.Za duzo "WPADEK";BY MIAL BYC TO PRZYPADEK! PANI JEST PO PROSTU NIETAKTOWNA:
BR
J Icek 22.03.2011 01:16
pani szczuka tez nie ma kultury i zachowuje sie chamsko
Autor usunął profil 25.01.2007 20:18
Nie chodzi tylko o bunty i protesty. Bunty są bardzo wyraźną formą komunikacji ze względu na swoje nacechowanie emocjonalne. Internet daje możliwość wypowiedzenia się i bycia "odebranym" przez miliony ludzi bez użycia gwałtownych środków (cokolwiek to znaczy). Zresztą w klozecie można pisać też pochwały. Sam się z tym spotkameł w warszawskim Tesco. Ale klozet jest medium ograniczonym i skończonym. Tak samo podpalenie się. Internet jest prawie nieograniczony i nieskończony. Przynajmniej w cywilizacji euroatlantyckiej. To tu powstaje nowe miejsce, gdzie wykluwają się idee, a następnie zderzają się ze sobą. Tu tworzy się nowa świadomość społeczna. I to jest doniosłość dziennikarstwa obywatelskiego, o której mówi Kazia.
Jolanta Paczkowska 25.01.2007 15:08
Tak, Oliwio, tak to z definicjami bywa. ;-)
Kiedyś napisałam o wychowywaniu, że to karanie i nagradzanie, użyłam skrótu myślowego, nie asekurowałam się skrótem - m.in. - i efekt tego był opłakany - dyskusja potoczyła się w kieruku owej definicji, a wszystko, co ważne, zeszło na boczny tor.
Myślę, że tu jest podobnie. Rozumiem myśl Pani K. Sz. , ale jako definicja jest ona niepełna - nie można ograniczać
dz. o. do buntów, protestów...
Oliwia Piotrowska 25.01.2007 14:39
szczuka powiedziała coś innego -
kiedyś człowiek miał możliwość napisać coś w klozecie albo się podpalić, jeśli chciał zmienić świat. Teraz ma dziennikarstwo obywatelskie, które zmieni świat :)
Agnieszka Wasztyl 25.01.2007 14:01
nigdy nie zgadzalam sie z pogladami pani KZ. Poza tym piekne podsumowanie dziennikarstwa obywatelskiego:napisać coś na ścianie w klozecie, donos, list protestacyjny...hmmm
Mir Nalezińskí 25.01.2007 10:48
Rzeczywiście, po takiej wypowiedzi to można byłoby mieć wątpliwości co do słuszności obsady komisji w zakresie tej jednej osoby... Ostra niewiasta.
Jolanta Paczkowska 25.01.2007 09:01
"...napisać coś na ścianie w klozecie, donos, albo list protestacyjny, czy polać się benzyną i podpalić" = dziennikarstwo obywatelskie?
Jolanta Paczkowska 25.01.2007 08:50
"To zmienia oblicze społeczeństw" - fiu, fiu, fiu, w czym ja tu uczestniczę!
Aleksandra Solarewicz 25.01.2007 08:46
Skoro jest tu p. Szczuka, chętnie widziałabym w Komisji p. Cejrowskiego. Miałabym wtedy pewność co do równowagi i obiektywizmu w ocenianiu. A tak, ekhm.
Tysiące ludzi na Manifestacji Wolnych Konopi - Fotorelacja
(odsłon: +1080)