Pozycja materiału w rankingach:
Autor usunął profil
Poeta. Najmniej znany, najbardziej pogardzany. Gruźlik, epileptyk, alkoholik, chory psychicznie kloszard, spacerujący często w jednym bucie. Z wszystkich "wyklętych" miał najwięcej powodów do samobójstwa, którego nigdy nie popełnił.
Zobacz także:
Artykuły
(16)
Galerie
(1)
Średnia ocen
(4.31)
Miejscowość: Monachium | Kraj: Niemcy
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Jolanta Mariańska 03.02.2010 14:23
Toulouse-Lautrec literackiej, polskiej rzeczywistości...
Anna Krajewska 18.12.2009 18:31
Adrian.
Tak miało być;);););)Brawo!
Pogardzany za życia-najmniej "medialny"obecnie.........
Czy jego poezja miała szansę na :popularność"?Dobre pytanie.
Jego wiersze owszem, są obsesyjne,ale pisane ze środka cierpienia"-jakby umierał żywcem pogrzebany:.
Pozdrawiam
Autor usunął profil 17.12.2009 22:26
Ależ ja się zgadzam! Literatura do trumny - ja tego określenia zresztą nie wymyśliłem - miała nędzne szanse na popularność.
A co do pogardy jego osoby i twórczości: Nie znam nikogo z "wyklętych" tak rzadko wznawianego, czy też przypominanego w periodykach literackich. Być może się mylę, ale na chwilę obecną, konkurs poetycki jego imienia odbywa się jedynie w małym mieście Olkuszu. To stanowczo za mało w porównaniu z resztą "wyklętych". Czyż nie można tego faktu, nazwać wzgardą dla poety?
W kwestii "medialności", kropka w kropkę razem z Panem:)
Marcin Kowol 17.12.2009 21:44
Jeśli chodzi o marketing, to z pewnością Ratoń się w ten biznes nie wkręcił ani za życia ani pośmiertnie. Medialnych postaci jest znacznie więcej, choćby pierwszy z brzegu Hłasko. Tylko na ile trwające w powszechnej świadomości obrazy są zbieżne z rzeczywistością?
Niemniej jednak takie postacie jak Ratoń istnieją w ludzkiej świadomości. Ratoń niemal wyłącznie dzięki Brudnickiemu, którego dziełem jest tamten numer Poezji. I nie mierzyłbym ich wartości liczbą ludzi, którzy o nich słyszeli... Sam znam przynajmniej kilka osób, które twórczość Ratonia znają.
Z tym numerem Poezji, to pokręciłem, to był 1984.
Polecam (lekko offtopikowo) forum, które IMHO "odbrązawia" Stachurę w ładny sposób: http://stachuriada.pl/forum/index.php - niestety jest to rekonstrukcja starego forum, które odeszło w niebyt, a trochę tekstów-perełek tam było.
Ratoń z pewnością nie jest znany powszechnie, ale sądzę, że całkowite zapomnienie mu nie grozi. Czy pogardzany? Za życia być może - nie wiem tego, natomiast po śmierci jego twórczość pogardzana na pewno nie była.
Natomiast proszę się obiektywnie zastanowić, czy jakiekolwiek szanse na "popularność", na szerszy odbiór miała kiedykolwiek ratoniowa poezja:
Z gnijącego mózgu cieknie nieustannie ropa
W gęstych strugach wzdłuż ciała rozmnażają się robaki
wchodzą w serce i dolne części ciała
wysysają krew i tłuszcz
okropne bezlitosne robaki gryzą genitalia
biegną do zaciśniętego gardła i oczu
one pragną cię unicestwić
skruszyć gałki oczne i zamknąć oddech
tak abyś charczał i rzęził w konwulsji
abyś nie miał czasu nawet na wściekłość i nienawiść
abyś nie zdołał się bronić
tylko skowytał coraz ciszej
aż nastąpi zupełne uduszenie
wtedy one będą mogły odejść
szarpać inne ciało
żywić się ropą z innego mózgu
to ty im dałeś życie
to twój gnijący mózg je spłodził
(***Z gnijącego mózgu...)
Bardzo dziękuję za przypomnienie Kazika Ratonia.
Autor usunął profil 17.12.2009 19:52
Panie Marcinie, jednak Ratoń w świadomości społecznej jest generalnie nieznany. Postacie "medialne" to właściwie tylko Stachura. Wojaczek stał się "trendy" dzięki zabiegom środowiska literackiego. O Poświatowskiej, Bursie czy Grochowiaku są wzmianki w szkolnych podręcznikach. O Ratoniu cisza. Prawa do jego wierszy wykupiła Oficyna 21. Czy to normalne? Ratoniem gardzili jego najbliżsi znajomi, a wspomniany numer "Poezji" z 1985 r. był wyłącznie próbą rehabilitacji. Moim zdaniem, biorąc pod uwagę wszystkich "poetów wyklętych", stwierdzenie " Najmniej znany, najbardziej pogardzany", do Ratonia pasuje niestety najbardziej...
Marcin Kowol 17.12.2009 18:52
Tekst skromny, podobnie jak Kazik Ratoń. Ten numer "Poezji" z 1985 roku w jakimś stopniu wpłynął na moje życie, dlatego do twórczości Ratonia podchodzę ze szczególnym nabożeństwem. Niekoniecznie najmniej znany i niekoniecznie pogardzany, panie Adrianie.
Marta Jenner 17.12.2009 18:42
Gwiazdki, Adrianie, za konsekwencję w wydobywaniu z zapomnienia "poetów przeklętych".
Autor usunął profil 17.12.2009 14:10
Trudno dodać coś więcej...... 5* Marr
O. Rydzyk i PiS są zgodni: "Katolicy nie powinni płacić podatków"
(odsłon: +3191)