Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

83036 miejsce

Kazus Narodowego. Siatkówka ma przyszłość na stadionie?

Prezes PZPS Mirosław Przedpełski mówi o nowych standardach organizacyjnych, które Polska narzuciła reszcie świata. Wśród siatkarzy i trenerów opinie są podzielone - same widowisko było fantastyczne, ale dobrze, że wydarzyło się jednorazowo.

Nurtu rzeki się nie zawróci - sport zmierza w stronę show i ma do tego autoryzację publiczności. Mecz trzeba wypromować, sponsorów przekonać, widzów zaprosić i ugościć. Stadion Narodowy nie był pierwszym obiektem piłkarskim, na którym trawę zastąpiono wykładziną. W zamierzchłych czasach grano już w Moskwie i Rio de Janeiro, w ubiegłym roku mistrz Europy został wyłoniony na połowicznie wydzielonym kopenhaskim Parken. Na razie stadiony bywają zarezerwowane na inaugurację imprezy lub fazę finałową. Mają szansę na więcej? Plusy i minusy takiego rozwiązania na świeżym przykładzie.

Plusy:

- szalenie pozytywna promocja kraju na arenie międzynarodowej i oczekiwany eksport polskich pomysłów na zarządzanie imprezami siatkarskimi
- ogólnonarodowy powód do dumy. Nikt nie stawiał nas pod ścianą, to my wyszliśmy z inicjatywą rozegrania spotkania na 62 tys. stadionie i własnymi siłami udźwignęliśmy ciężar przedsięwzięcia o najwyższym stopniu trudności w historii siatkówki.
- ogromny kapitał zaufania dla siatkarskich władz.
- prestiż i ekskluzywność. Ceremonia otwarcia przy aktywnym udziale widzów, w obecności prezydenta kraju i kilku przedstawicieli rządu podkreśliła rangę turnieju.
- utwierdzenie opinii "Volleylandu". Nie ma takiego siatkarza, który nie chciałby tu grać. Rozgoryczeni porażką Serbowie na gorąco po meczu przyznawali, że Polska jest siatkarskim rajem.
- teoretycznie łatwiejsze pozyskanie sponsorów. Wystarczy oszacować nadzywczajną frekwencję na trybunach i przytoczyć spodziewaną widownię przed telewizorami, by zachęcić partnerów komercyjnych do eskpozycji własnej marki przy okazji mistrzostw.
- dotarcie do publiczności "neutralnej". Inauguracja turnieju byłą jedynym regularnie poruszanym tematem, który w stacjach informacyjnych przebił się przez komentarze po nominacji premiera Donalda Tuska na szefa Rady Europejskiej.
- umocnienie pozycji siatkówki w hierarchii polskich dyscyplin.
- zjednoczenie środowiska siatkarskiego.

Minusy:

- bardziej wydarzenie niż mecz. Nałogowi sympatycy mogli poczuć naruszenie wartości sportowych przez potrzeby marketingowe.
- ogromne koszty organizacyjne (ok. 10 mln zł). Gospodarz musi uzyskać prawdopodobieństwo graniczące z pewnością, że się zwrócą. Przedpełski mówił, że dla kilku tysięcy chętnych nie byłoby sensu wychodzić z taką inicjatywą.
- konieczność modyfikacji infrastruktury stadionu (dostawienie trybun na płycie, montaż sceny, korekta oświetlenia) plus obowiązkowo zamykany dach - tylko kilka stadionów na świecie takim dysponuje.
- wysokie ceny biletów (dochodziły do 500 zł).
- słaba widoczność z trybun. Dolne rzędy niższej kondygnacji zostały wyłączone z użytku, ale nawet z jej górnych sektorów śledzenie wydarzeń było utrudnione przez położenie trybun blisko boiska.
- problemy z przestawieniem się zawodników z warunków halowych (patrz wypowiedzi Mariusza Wlazłego). Przeprowadzenie sesji treningowych było możliwe dopiero dwa dni przed meczem, dookoła placu gry trwały równolegle prace wykończeniowe i odbywały się próby nagłośnienia. Potrzeby sportowców zostały zepchnięte na drugi plan.
- warunki atmosferyczne: wiatr, wilgotność powietrza, niska temperatura.
- ryzyko zawiedzionego zaufania - czy w przypadku braku sukcesu reprezentacji wydatki (w tym 3,5 mln zł z publicznych środków) również byłyby zaakceptowane przez opinię publiczną?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.