Facebook Google+ Twitter

Kibic piłkarski to dla mediów chuligan i bandyta. A dla Was? [KOMENTUJCIE]

Życie kibica piłkarskiego nie jest proste. Nie chodzi tu wyłącznie o sukcesy sportowe jego ulubieńców, ale przede wszystkim o jego wizerunek, który ciągle oceniany jest przez pryzmat mniejszości.

Charytatywny mecz piłkarski Legia Warszawa - Den Haag, oprawa meczowa przedstawiająca twarz Jezusa oraz hasło Kibic piłkarski najczęściej kojarzy się źle, choć mecz piłki nożnej powinien być traktowany raczej jako rozrywka. Najczęściej wszystkich wrzuca się do jednego worka i przypina im łatkę "kibol" bądź "pseudokibic". Ciężko się dziwić, bo nie raz i nie dwa byliśmy światkami zatrważających wydarzeń. Nieraz po meczach piłkarskich wielu ludzi musiało korzystać z pomocy medycznej, a jeszcze więcej miało konflikt z prawem. Ba, sama spotkałam się z podejściem, że wyjście na mecz nie było czymś pożądanym w moim środowisku, a wręcz kojarzyło się wyłącznie z możliwością odniesienia większych bądź mniejszych uszczerbków na zdrowiu. I nie chodziło tylko o zdarte gardło.

"Dobrego kibica nikt nie kupi"


W Polsce niemal codziennie rozgrywane są mecze piłkarskie. Oczywistym jest, że jedne przyciągają wielu kibiców, na innych znajduje się tylko garstka zagorzałych fanów. Na większości z nich panuje atmosfera normalna, a na wielu wręcz fenomenalna. Zwłaszcza, jeśli na boisku dzieje się coś interesującego. Tylko o pozytywnej stronie bycia kibicem i jego prawdziwej twarzy w mediach się nie mówi. Bo tego nikt "kupi". Zresztą większość wtedy powie, że media kłamią, bo kibice to największe zło całego świata.

Zdecydowanie najwygodniej wrzucić wszystkich do jednego worka. Najlepiej by było, wszystkich tych najgorszych zamknąć na jednym bądź dwóch nadających się do rozbiórki obiektach. Odizolować od świata i pozwolić się nawzajem "wymordować", by wszystkim żyło się lepiej oraz by atmosfera na stadionach piłkarskich była iście sympatyczna. Tylko, że tak z oczywistych względów zrobić się nie da.

Oceniani przez pryzmat mniejszości


Medialny wizerunek kibica będzie cierpiał stale. Nawet jeśli będziemy mieli 10 milionów wzorowych kibiców, to tych dziesięciu "pseudo" zrobi swoje i w mediach będzie się mówiło, że bandyci zakłócili przebieg meczu, że kibice to największe zło i tak dalej. Prawda jest taka, że w każdym środowisku znajdzie się czarna owca, która działa na niekorzyść całej grupy. Z tym, że jednak należałoby powiedzieć, że wszyscy ludzie na świecie są źli, są zbrodniarzami, gwałcicielami, złodziejami etc. Bo jeśli jeden, czy dziesięciu dopuszcza się czynów przestępczych, to na pewno wszyscy. Tak przynajmniej oceniamy i "segregujemy" kibiców.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

Najgorsze, że coś z pozoru w ogóle niezwiązanego z polityką, z tą polityką jest wiązane...

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Tomek Staszewski Wczoraj 09:16
Całkowicie zgadzam się z podejściem Tomka. Przyglądając się dziejom ludzkości zawsze było tak, że każdy chciał mieć pod ręką dyżurnego "chłopca do bicia"... Nie tak dawno uniwersalnym hasłem był napis czy okrzyk "Precz z komuną!". Ono było na tyle uniwersalne, że praktycznie głosiciel takiego hasła nie ryzykował jakiegoś napiętnowania czy ostracyzmu przebywając w nieznanym gronie osób.

Teraz wygodnym hasełkiem używanym bez zażenowania przez lewicę i prawicę jest "Precz z kibolami!". Tymczasem już podczas wymiany kilku zdań wśród zebranych głosicieli tego hasełka widać, że każdy nieco inaczej jego treść pojmuje. Doszło już do takiej - według mnie - śmiesznej sytuacji, że można dziś zapytać: powiedz mi jak chcesz walczyć z kibolami, to będę wiedział kogo popierasz i do jakiej należysz opcji politycznej.

Dla opozycji jest wygodne obarczać stronę rządową za brak nadzoru i porządku na stadionach. Całkowicie w tych oskarżeniach jak gdyby pomija się fakt, że przecież tych burd nie wywołują kosmici. Wygodnie jest oskarżyć o nieudolność służby porządkowe. Natomiast, gdy tylko te służby zaczynają normalnie działać, wtedy jest lament, że ZOMO odrestaurowali... Tak źle i tak niedobrze! Albo można podejść inaczej, tak czy siak jest na Tuska hak.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kibic kibicuje.
Kibola nie interesuje wynik meczu, powiedział mi to pewien rasowy kibol, który się chwalił, że "czterech deptało mu głowę, a on przeżył"...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Hadrianie, już starożytni Rzymianie dawali ludowi chleb i igrzyska. Czemu to robili? Zobacz Pan, jak niewiele się zmieniło.
A może dziś to za mało;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Dlaczego mało energicznie, zwalcza się tych kibiców którzy faktycznie rozrabiają? Natomiast z pełną determinacją i gorliwością zwalcza się kibiców, którzy pamiętają o rocznicach patriotycznych(...)"

Przecież to najczęściej ci sami ludzie, więc o czym pan mówi? Kibic będący TYLKO kibicem to człowiek przy zdrowych zmysłach, który interesuje się piłką nożną i czasem pójdzie sobie obejrzeć mecz z kumplami. Kibol z kolei, bo o nich tu tak naprawdę mówimy, to już jest inny gatunek człowieka: to jest człowiek o mentalności typowo łysopalskiej, że się tak wyrażę - niezgłębiony jeszcze przez socjologów element o IQ zazwyczaj nie przekraczającym magicznej bariery 50, który czerpie z machania szalikiem i wykrzykiwania wulgarnych, bezmyślnych sloganów (najgłośniej w tramwaju czy na ulicy) radość wynikającą z poczucia przynależności.

Poczucie przynależności to jest oczywiście w swej podstawie niebywale płytkie, więc należałoby do niego dorobić jakieś bardziej górnolotne ideały, żeby nie czuć się aż tak bardzo bezmózgiem. I teraz zastanówmy się... ekologia? Nie. Jazda figurowa? Nie. Działanie na rzecz pokoju na świecie? Nie...

Zaraz - myśli sobie przywódca kiboli, którego frustruje, że Wyborcza znowu się czepia stadionowych zadym - w czym jesteśmy dobrzy? W laniu po mordzie, wyglądaniu groźnie i skandowaniu dziwnych haseł. W takim razie, żeby się od nas odwalili, zostaniemy... patriotami!

I potem tworzą się jakieś dziwne absurdy, gdzie na stadionie piłkarskim wywiesza się bannery z napisem "ŻOŁNIERZE WYKLĘCI - CZEŚĆ ICH PAMIĘCI", a kibolscy graficy trudnią się opracowywaniem na przykład takich naklejek:

http://diarium.pl/wp-content/uploads/2011/12/Naklejka_kibice_Legii.jpg

Zrozumieć trzeba, że środowiska kibolskie to środowiska ludzi z nizin społecznych - różnego rodzaju meneli, wiecznych zasiłkowców, patologii rodzinnej, prostych roboli-nieudaczników, bezrobotnych wieśniaków, drobnych przestępców z kamienic w biednych dzielnicach, i wszelkiej pozostałej sfrustrowanej swą pozycją społeczną masy. Kibolstwo jest dla nich możliwością odwrócenia się od lustra i zapomnienia na chwilę, że w gruncie rzeczy są nikim. Jednoczeni wokół jakiejś "idei", czują, że ich urojona wartość osobista znacząco wzrasta - wśród swoich nie są osamotnieni, stają się silni. I, kierowani przez swych ideologicznych przywódców, bo sami nie potrafią myśleć, wpuszczani zostają w różne akcje, całkowicie dla nich zresztą niezrozumiałe. Taka łysa pała zazwyczaj kończy trzy klasy podstawówki, więc skąd ma niby wiedzieć, co to w ogóle się działo w, na przykład, Powstaniu Warszawskim? Trzeba puścić racę przed pomnikiem, bo będą dziennikarze - i opiszą - żeby zyskać na poczytności, oczywiście - "patriotyczne środowiska kibicowskie", żeby potem dostać medialną protekcję Jarosława, który z kolei chce sobie zaskarbić nowych wyborców wśród licznego plebsu.

Kiedyś rynsztok się trzymało w gettach, potem tylko pałowało albo zamykało na siłę w fabrykach, by zniwelować problem bezrobocia - teraz w ramach socjalizacji trzeba im budować stadiony i pokazywać się na Posiedzeniu Rady Ministrów w szaliku, żeby czasami nie wylęgli na ulicę i nie pogarszali statystyk kryminalnych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

/Tytuł został zmieniony przez redakcję. Mój brzmiał "Dole i niedole kibiców piłkarskich"/

Przykre.
"Dziennikarstwo obywatelskie" w pełnej krasie.
Ale też zgoda samego zainteresowanego. Razem efekt jest, jaki jest.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tytuł został zmieniony przez redakcję. Mój brzmiał "Dole i niedole kibiców piłkarskich"

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zarzucanie wrzucania do jednego worka, samemu do jednego worka wrzucając:

"Kibic piłkarski to dla mediów chuligan i bandyta."
i
"Zdecydowanie najwygodniej wrzucić wszystkich do jednego worka"


Ano najwygodniej. Zdecydowanie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Chuligan stadionowy to taki sam przestępca jak pijany kierowca, tylko dlaczego na duże imprezy piłkarskie zamykamy stadiony, a nikt podczas długich weekendów nie zamknie dróg, kiedy jest większe ryzyko prowadzenia samochodu "po kieliszku". W każdy długi weekend na drogach niestety ginie dużo ludzi. Zdecydowanie więcej aniżeli na meczach piłkarskich.

Tak samo mogę zapytać, jak Pan Tomek, dlaczego ja mam płacić za to, że w długie weekendy na ulice wyjeżdża więcej patroli policyjnych? Przerzucanie odpowiedzialności działa w Polsce bardzo dobrze i to nam wszystkim wychodzi najlepiej...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 24.08.2013 10:58

Polak-"patriota", zakłócający ciszę nocną.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.