Facebook Google+ Twitter

Kibice czy kibole? A może jednak trybuna ludu...

Dla większości jest bezmózgim, agresywnym stworem pozbawionym uczuć, zazwyczaj z piwem w jednej dłoni i kijem bejsbolowym w drugiej. O kim mowa? O kibicu rzecz jasna, a dokładniej o jego bardziej prawdziwej postaci.

Derby Łodzi - ŁKS-Widzew często są areną starć "kibiców" z policja / Fot. Paweł Łacheta/Express IlustrowanyDefinicja najpopularniejszej na świecie dyscypliny sportu, jaką jest niewątpliwie piłka nożna, wydaje sie być oczywista. Jest to gra zespołowa między dwoma rywalizującymi ze sobą zespołami, która polega na umieszczeniu piłki w bramce przeciwnika. To w skrócie. A jednak wiele osób spośród tych, którzy określani są mianem najzagorzalszych fanów swoich drużyn, na pytanie o zdefiniowanie tego pojęcia udziela odpowiedzi: "Piłka nożna? Przecież to my! Kibice!" Odpowiedź ta wcale nie stanowi buńczucznej, aroganckiej chęci umniejszania roli piłkarzy w spektaklu piłkarskim. Pozwala natomiast spojrzeć na piłkę nożną w sposób znacznie szerszy, zwracając uwagę na jej rolę społeczną, wychowawczą, czy też zauważając jaki wywiera wpływ na kształtowanie się ideologii oraz poglądów politycznych młodych ludzi.

Współczesne media wykreowały bardzo pejoratywny obraz kibica - szalikowca. Zapewne w znacznym stopniu winni są temu sami kibice, jednak z drugiej strony uderzający jest brak chęci zrozumienia tego zagadnienia przez środowisko dziennikarskie. Tym bardziej, iż siła mediów w kreowaniu poglądów społeczeństwa jest olbrzymia, dlatego z tym większym zapałem należy dążyć do tego, by media tworzyły atmosferę dyskusji, a nie pogłębiały stereotypy tkwiące w społeczeństwie. Niedawno taka dyskusja przetoczyła się przez łamy polskich gazet. Szczerze mówiąc, trudno to nawet nazwać dyskusją, skoro dziennikarze raczyli jedynie zauważyć, iż polski kibic jest zazwyczaj synonimem chuligana, gangstera i handlarza narkotyków w jednym. Cóż, o wiele łatwiej jest przecież mówić o agresji, brutalności, przytakiwać zdaniu większości, w myśl jakże demokratycznej zasady, iż większość zawsze ma rację. Szkoda, iż nie wszyscy chcą zauważyć także drugą stronę medalu.

Stadion Lechii Gdańsk w czasach komunizmu zyskał miano prawdziwego bastionu polskiego patriotyzmu. Trybuny stadionu przy ul. Traugutta w Gdańsku były jednym z niewielu miejsc, gdzie ludzie nie bali się wygłaszać poparcia skierowanego w stronę "Solidarności", a także wyrażać nienawiści płynącej w stronę czerwonej władzy. Hasła skandowane przez tysiące kibiców były wyrazem protestu polskiego ludu. Niekiedy protest ten przybierał także formę walki z milicją na ulicach miasta. Miano kultowej zyskała flaga kibiców gdańskiego klubu: "A na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści". Co ciekawe, sport, mający być jednym z elementów komunistycznej propagandy sukcesu, zyskał całkiem nową rangę. Stadion, niczym kościół, czy też Stocznia Gdańska, stał się miejscem duchowego zjednoczenia Polaków. Był miejscem wspólnej idei wielu tysięcy ludzi.

Lata 80. nakreśliły bardzo prawicowy obraz polskiego kibica. I tak jest do dnia dzisiejszego. Z jednej strony jest to spuścizna po czasach komunistycznych, ale także należy zauważyć, iż ideologia prawicowa jest najbliższa zasadom i wartościom reprezentowanym przez polskich kibiców. Na czele tych wartości stoi, oczywiście oprócz miłości do klubu, przywiązanie do tradycji oraz ojczyzny. Dlatego też kibice warszawskiej Legii co roku uczestniczą w obchodach rocznicy Powstania Warszawskiego. Współpracują także ze Stowarzyszeniem Pamięci Powstania Warszawskiego 1944, organizują spotkania z powstańcami, udzielają pomocy kombatantom, porządkują kwatery na Cmentarzu Powązkowskim. O pamięci powstańców i innych bohaterach narodowych nie zapominają także podczas tworzenia opraw meczowych.

W 2006 roku na Łazienkowskiej kibice zaprezentowali oprawę o Powstaniu Warszawskim z transparentem "To jest hołd dla tych co noszą blizny, dla tych co przelali krew w imię ojczyzny". Podobnych przypadków pielęgnowania pamięci o czasach dawniejszych jest zresztą znacznie więcej. Ultrasi Lecha Poznań w rocznicę wydarzeń Czerwca '56 przedstawili oprawę z hasłem "Oddali swe życie ludzie wielcy, a prości, dla Ciebie i dla mnie w imię wolności". Kibice Radomiaka z okazji Czerwca '76 stworzyli flagę "Radom '76 - pamiętamy te czerwcowe dni, ulice skąpane we krwi, bohaterstwo robotników, o wolnej Polsce sny". Takich przypadków jest więcej, o wiele więcej...

Kibice prowadzą także bardzo rozwiniętą działalność o charakterze społecznym. Organizowanie akcji oddawania krwi, zbiórek rzeczy dla dzieci z domów dziecka, wychowywanie młodych kibiców - to tylko niektóre z elementów ich działalności. Zresztą można ich przytoczyć w tym miejscu mnóstwo. Stowarzyszenie Kibiców Lechii Gdańsk "Lechiści" wydało i rozprowadziło wśród kibiców gdańskiego klubu tysiące ulotek, informujących o szkodliwości zażywania narkotyków. Kibice GKS-u Katowice współorganizowali akcję pod hasłem "Dzieci Katowic proszą o pomoc", mającą na celu zapewnienie dzieciom z biednych rodzin wypoczynku zimowego. Sympatycy Legii pomagają uczestniczyć niepełnosprawnym miłośnikom futbolu zarówno w meczach rozgrywanych na własnym stadionie, jak i wyjazdowych.

Niewątpliwie świat kibiców rządzi się swoimi własnymi prawami oraz zasadami. Chodzi jednak o to, by je zrozumieć, gdyż bez tego nie można, a przynajmniej nie powinno się wygłaszać jakichkolwiek sądów. Zdaje sobie sprawę z tego, że w środowisku kibicowskim, podobnie jak i wielu innych, istnieje wielu patologii. Niestety, są one wyolbrzymiane i stanowią łatwą sensację dla wielu dziennikarzy. Akcje charytatywne, społeczne nie znajdują zainteresowania w mediach. O wiele łatwiej napisać przecież o bójce, byle tylko więcej osób to przeczytało, byle tylko więcej osób się tym zainteresowało...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 22.07.2008 23:06

Dobrze że przypominasz o tym. Jednak w tekście nie ma nic nowego. To o czym napisałeś, wszystko już było. Tekst przez to sprawia wrażenie odgrzanego kotleta.

"...dlatego z tym większym zapałem należy dążyć do tego, by media tworzyły atmosferę dyskusji, a nie pogłębiały stereotypy tkwiące w społeczeństwie."

Bardzo mądre zdanie. Nadaje się jako temat do kolejnego artykułu.
Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dla mnie stadion jest odbiciem rzeczywistości. Sa normalni ludzie, sa jednostki wybitnie prospoleczne, jak rowniez jednostki aspoleczne. Media jak to media, raczej o tych dwoch pierwszych grupach nie pisza, bo i po co. Pozostaje nam wiec ta trzecia. I tak juz zostalo. Wkrotce jednak zostana oni zmarginalizowani i stana sie czyms na ksztalt publicznosci. Taka kolej rzeczy w swiecie, gdzie nic nie umyka wszechobecnym oczom wladzy :). Wystarczy spojrzec na Legie i przepychanki na linii kibice- zarzad.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.