Pozycja materiału w rankingach:
Wrocławscy kibice gromadzili się wczoraj w wielu miejscach, by wspólnie oglądać mecz Polska-Austria. Jedna ze specjalnych stref kibica została ustawiona przy wzgórzu Andersa. Królowała tam biel, czerwień i nadzieja.
Zobacz także:
Artykuły
(84)
Galerie
(53)
Średnia ocen
(4.92)
Wiek: 27 | Miejscowość: Wrocław | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Marta Szloser 14.06.2008 00:51
Łukasz, nie miałam lampy, niestety. A po meczu w powietrzu latały szklane butelki, więc szybko się ewakuowaliśmy do domu.
Sławomir Żylak 13.06.2008 13:37
a ja tylko dopowiem, że ten wynik wcale nie jest taki zły :)
Załóżmy, że Polacy wygrali 1:0 z Austrią - w kolejnych meczach Austrii nie zależy już na wygranej i spokojnie może przegrać z Niemcami (już raz się Austria Niemcom podłożyła)
W obecnej sytuacji, Austria ma szanse na wyjście z grupy, czyli nie odpuści. Polska gra z Chorwacją, która z grupy już wyszła. Prawdopodobne jest że lepsi zawodnicy Chorwacji mogą grzać ławę by odpocząć przed ćwierćfinałami. Dodatkowo nałapali dużo żółtych kartek i w takim meczu o pietruszkę jak złapią kolejną to w następnym meczu będą pauzować, co nie jest zbyt korzystne.
Istnieje więc szansa, że po prostu Chorwacja odpuści woląc aby Polska wyszła z grupy niż groźniejsi Niemcy. To są tylko pobożne życzenia i spekulacje ale gdybyśmy zainkasowali 3 pkt to w zasadzie moglibyśmy się już pakować.
Łukasz Zawadzki 13.06.2008 11:50
Szkoda że nie miałaś lampy na "po meczu" :}
Polska – Słowacja. Kolejny test naszej kadry przed EURO 2012
(odsłon: +1031)