Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

86594 miejsce

Kibice i władze Legii: 2014 - Rokiem Lucjana Brychczego

Stowarzyszenie kibiców Legii Warszawa w porozumieniu z władzami klubu zdecydowały, że rok 2014 będzie rokiem Lucjana Brychczego. Legendarny zawodnik warszawskiego klubu będzie obchodził w tym roku 80-te urodziny.

 / Fot. PAPW Polsce różnie bywa z legendami. Niektóre się utrzymują przez lata, starając się za wszelką cenę zachować swoją pozycję, przez co zmieniają się w beton. Inne wykorzystują swoje nazwisko w polityce, show-biznesie czy w innych dziedzinach życia i tym sposobem sprzedają swój autorytet. Są też takie, które zapadają się pod ziemię i starają się trzymać z daleka od piłki nożnej. W tym świecie złamanych autorytetów i wyblakłych legend jest jedna postać, na której trudno się doszukać jakiejkolwiek skazy. To Lucjan Brychczy.

W momencie, kiedy pojawia się jego nazwisko wszyscy kibice powinni wstać i zacząć bić brawo. Nie ważne, czy to kibice Widzewa Łódź, Lecha Poznań, czy Górnika Zabrze. Nawet oni powinni być świadomi, że obecni piłkarze starają się dążyć do jakiejś tam perfekcji, starają się podążać wyznaczoną ścieżką. Tą perfekcją, tą złotą ścieżką jest właśnie Brychczy.

Wpis z portalu Futbolplanet

Jak to? Zapyta niejeden kibic, przecież polska piłka to Deyna, Boniek, Lubański, Lato, Lewandowski. To o nich czytacie w mediach, to z nimi kojarzą się sukcesy, to wokół tych nazwisk kręci się nasz futbol. Brychczy zawsze był inny, nie zabiegał o poklask, nie wpychał się siłą na pierwsze strony gazet, w końcu sam nie był postacią na tyle kontrowersyjną, żeby gazety na siłę wypychały na pierwsze strony wszystko co było z nim związane. Robił tylko to co do niego należy, najpierw grał w piłkę a potem przez wiele lat, albo mówiąc precyzyjniej - dekad, szkolił kolejne pokolenia piłkarzy Legii. To, że grał fenomenalnie to jedno, ważniejsze jest coś innego. Brychczy nigdy nie zmienił się w betonowy posąg, zawsze pracował na chwałę swoją i klubu, który pokochał.

2014 roku będzie jego rokiem w Legii Warszawa, ale powinien być to rok Brychczego w całej Polsce. To zbyt piękne, żeby mogło być prawdziwe, ale życzyłbym sobie, żeby na każdym stadionie oddano hołd najlepszemu snajperowi w historii ligi polskiej. Wyobrażacie to sobie? Pięć, albo dziesięć tysięcy kibiców na stadionie Widzewa skanduje jego imię i nazwisko. O tak, to byłby hołd godny jego wielkości. Co wy na to, drodzy kibice, potraktujecie to jako wyzwanie?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.