Facebook Google+ Twitter

Kibice przeciw milicji. Zdarzyło się 24 maja 1968 r. w Warszawie

Do największego w okresie Polski Ludowej starcia kibiców z milicją doszło 24 maja 1968 roku na Stadionie Dziesięciolecia w Warszawie. Walki trwały prawie dwadzieścia godzin. Ponad sto osób zostało rannych.

Wyścig Pokoju - plakat z 1955, zdjęcie ilustracyjne / Fot. autor nieznany, Deutsches Bundesarchiv (German Federal Archive), Bild 183-30053-0004, Creative Commons 3.0Zawody sportowe w PRL budziły szczególne emocje, gdy dochodziło do rywalizacji Polaków z reprezentacją Związku Radzieckiego. Tak też było podczas zakończenia szesnastego etapu XXI Wyścigu Pokoju w Warszawie 24 maja 1968 roku. Kibice, gdy usłyszeli, że jako pierwsi na stadion wjadą kolarze radzieccy, byli wściekli. Jako pierwszy ukazał się jednak zawodnik NRD i mogło się wydawać, że obejdzie się bez większych niepokojów. Nic z tego. Na płytę stadionu poleciały butelki, a pijany kibic wszczął bójkę z milicjantem. Do walki przyłączali się kolejni widzowie wyścigu.

Rozjuszony tłum


Obecny na trybunie premier Józef Cyrankiewicz wezwał ZOMO, czyli Zmotoryzowane Odwody Milicji Obywatelskiej. Nie udało się im jednak szybko wygrać z rozjuszonym tłumem; po wielkim wysiłku tłumienia protestów studenckich w marcu wielu funkcjonariuszy było na urlopach. Wreszcie po 20 godzinach przywrócono spokój. Milicjanci zatrzymali 45 osób. Wobec 37 wszczęto postępowanie karne lub karno-administracyjne.

Gdyby taka sprawa zdarzyła się po 1989 roku, do dzisiaj byśmy o niej pamiętali. Władze PRL nie chciały się jednak chwalić tym, że Wyścig Pokoju stał się wyścigiem nienawiści. Uczyniono wszystko, by Polacy szybko o niepokojach na Stadionie Dziesięciolecia zapomnieli.

Wyścig wojny


Kibice najlepiej pamiętają słynne pojedynki na pompki rowerowe - walki, które kolarz Stanisław Królak toczył z radzieckimi zawodnikami w tunelach wjazdowych na stadiony. Dziś nie wiadomo jak było naprawdę; czy to fakt, czy też mit, wykreowany przez kibiców. Z całą pewnością wiadomo natomiast, że reprezentacje: Polski i Związku Radzieckiego były śmiertelnymi wrogami; potwierdza to we wspomnieniach m.in. następca Królaka, Tadeusz Mytnik.

Czytaj też: Krótka ale burzliwa historia Stadionu Dziesięciolecia


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Tekst IMHO raczej średni, wydaje mi się, że napisany w celu sztucznego podłączenia się pod żywy obecnie problem kibiców.
Błąd rzeczowy: Zmotoryzowane Odwody Milicji Obywatelskiej a nie Oddziały.
Temat potraktowany wybiórczo i "po łebkach". Jedną z bardziej spektakularnych historii tamtych czasów w kwestii "sportowej" rywalizacji pomiędzy Polakami a Rosjanami był "gest Kozakiewicza". Zabrakło go w materiale, podobnie jak paru ciekawych zajść piłkarskich itd.
W sumie pomysł ciekawy, ale sądzę, że należało spędzić znacznie więcej czasu na analizie tematu i dodarciu do źródeł.
Może następnym razem będzie lepiej. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.