Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

55648 miejsce

Kibicowanie w Polsce postrzegane jest jako chuligaństwo

  • E W
  • Data dodania: 2006-08-22 09:14

To rani prawdziwych kibiców. Ludzie, którzy nigdy nie byli na meczu myślą stereotypowo. Ich opinia często odzwierciedla informacje podane w telewizji. Boją puszczać się swoje dzieci na mecze w obawie, że może stać im się coś złego.

Kiedyś mecze były piknikami, a obiekty sportowe zapełniały całe rodziny. Na meczach panowała rodzinna atmosfera, a co najważniejsze, kibice przeciwnych drużyn siedzieli obok siebie dopingując ukochany zespół. Szkoda, że dziś jest inaczej. Szkoda, że miłość do klubów dzieli kibiców i budzi nienawiść. Jeszcze większa szkoda, że większość kibiców postrzeganych jest jako kibole, dla których liczy się tylko walka na gołe pięści.

W Polsce kibic postrzegany jest jako chuligan, pseudokibic, zadymiarz. Po prostu kojarzony jest ze wszystkim, co najgorsze. Dlaczego tak jest ? Być może jest to wina mediów, które karmią nas informacji o kolejnej bójce po derbach, o kolejnym morderstwie kibica przeciwnej drużyny. Lecz dlaczego polskie media nie pokazują również tych dobrych, a raczej prawdziwych kibiców? Tych, którzy przed meczem stają na głowie, aby oprawa meczu (np. kartoniada, baloniada) była jak najlepsza. Dbają o jak najlepszą atmosferę na obiekcie.

Kibole oraz pseudokibice nie są godni, by nazywać ich kibicami.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

witam odwiedzajac dziś wszystkich zgadzam się sledzac sam twój tytuł iz kibicowanie jest potraktowane jak huliganstwo.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Estero, generalnie to nie jest tak źle. A i na meczach piłki nożnej może być humanitarnie: Z archiwum - 20 maja 2004 r:
„Kilka dni temu prezydent Poznania, na wniosek policji nie pozwolił na rozegranie meczu finału Pucharu Polski, z udziałem kibiców gości. Prawie dwustuosobowa grupa kibiców Legii pojawiła się jednak na stadionie przy ulicy Bułgarskiej. To, co dla wielu wydawało się niemożliwe, stało się faktem. Obie grupy,jak wiadomo nie od dziś, nie darzą się sympatią, ale jak widać bardzo się szanują, bo fani Kolejorza zrobili miejsce warszawiakom na jednym z sektorów na czwartej trybunie. Całe spotkanie odbywało się bez jakichkolwiek wyzwisk, kibice obu zespołów skoncentrowali się na dopingowaniu własnej drużyny.
- Najpierw kibice Legii nam nie dowierzali, że potrafimy ich wprowadzić na stadion, więc dla bezpieczeństwa wybraliśmy takie drogi, by nikt ich nie zauważył - dodał kibic Lecha.
Warszawiacy zaparkowali swoje samochody na jednym z parkingów pod Poznaniem.
- Była nawet ochrona, by jakimś małolatom nie wpadły do głowy głupie pomysły.
Potem poznaniacy przewieźli ich swoimi autami na Bułgarską, gdzie powitano ich brawami.
- Byłem w Poznaniu, i jestem pod wrażeniem, organizacji, eskorta i nasz przejazd zorganizowali perfekt, a momentu kiedy wysiedliśmy z tramwaju pod Bułgarska, a na przeciwko nas płyną tysiące szalików Lecha, nie zapomnę do końca życia...tam trzeba było być i czuć to...Lech, szacunek! Ponad podziałami, naszą nienawiścią - napisał na swoim forum internetowym, ,,Erka’’, fan Legii”.:-)
http://www.lech.poznan.pl/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Hm, generalnie to chyba tak nie jest :). Wiadomo, że pseudokibice to mniejszość, a rodzice boją się puszczać dzieci tylko na piłkę nożną :D. Reszta sportów jest ok ;). A propos wspaniałych kibiców to dzisiaj był materiał na ten temat w "Wydarzeniach" w Polsacie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.