Facebook Google+ Twitter

Kibole poezji

Zapytacie Państwo, jak się to ma do poezji? Już od dłuższego czasu obserwuję zjawisko w polskiej poezji współczesnej. Na każdym forum literackim znajdzie się przynajmniej jeden taki krzykacz, który uważa, że zjadł wszystkie rozumy i ...

Zdjęcie pobrane z wroclaw.gazeta.pl / Fot. Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta Kibole, to słowo nacechowane bardzo negatywnie, kojarzone z meczami piłki nożnej, gdzie często dochodzi do interwencji z policją, ponieważ kibole chodzą na mecze nie po to, aby kibicować tylko wszczynać bójki, przeszkadzać prawdziwym kibicom. Często są niezadowoleni z wyników meczu, więc adrenalinę zrzucają piwem, które wznoszą ze sobą na stadiony wraz z niedozwolonymi narzędziami. Ich celem jest po prostu pokazać się, bo czują się niedowartościowani. Nie znają innych metod kibicowania.
Zapytacie Państwo, jak się to ma do poezji? Już od dłuższego czasu obserwuję pewne zjawisko w polskiej poezji współczesnej. Na każdym forum literackim znajdzie się przynajmniej jeden taki krzykacz, który uważa, że zjadł wszystkie rozumy i może innych pouczać, jak pisać wiersze. I robi to często w bardzo niekulturalny, nachalny sposób zwyczajnie naskakując na autora i nakazując mu usuwać wiersze albo poprawiać wg jego wskazówek. Taki człowiek bardzo często posługuje się słowem grafomania. Zapewne sam dobrze nie wie, co to oznacza, ponieważ po zapoznaniu się z "twórczością" takiego kogucika okazuje się, że nie ma on nic odkrywczego do przekazania, robi błędy, używa zwrotów, które już były używane, stroni od środków artystycznego przekazu, a nawet często nie posiada żadnego tomiku i jedynym jego dorobkiem są publikacje w osiedlowej gazetce parafialnej.
Postanowiłam takich ludzi nazywać kibolami poezji. Kibol poezji wychodzi na trybuny forów i zaraz krzyczy, wszczyna awantury z Bogu winnymi poetami, którzy nota bene są zazwyczaj starsi od niego i mają już swój styl poetycki, i dorobek literacki. Nie mówiąc już o młodych pisarzach, którzy mogą się zniechęcić do pisania. Nikt z poetów nie urodził się od razu z wprawnym piórem. Prawdziwa poezja to lata ćwiczeń, rozwoju emocjonalnego, etapów życia, przeżyć. Zresztą nie ma i nigdy nie było, i nie powinno być żadnego modelu ani dekalogu, jak pisać. Poezja to nie przepis. Każdy ma własny styl. Kibole próbują nas wtrącać w grafomanię, którą sami uprawiają. Kibol poezji zazwyczaj ma świadomość, że ciągle go mało, dlatego zarzuca portale literackie swoją „twórczością”. Nie przyjdzie mu do głowy, aby poczytać klasyków czy iść na warsztaty prowadzone przez profesjonalnych, doświadczonych pisarzy. Jedyne, co mu zostaje, to wzbudzić zainteresowanie środowiska literackiego swoimi komentarzami. Jego wypowiedzi oczywiście pozostawiają wiele do życzenia, tzn. nie są grzeczne ani taktowne, atakują zazdrością. On dobrze wie jak urazić drugiego człowieka. Poeci mają to do siebie, że są wrażliwi i każde słowo krytyki biorą bardzo głęboko do siebie. Nie raz byłam już świadkiem takich historii na Facebooku, kiedy ktoś żegnał się i odchodził z grupy poświęconej poezji, tylko dlatego, że ktoś skrytykował jego utwory. Każdy poeta ma inny poziom świadomości literackiej, więc każdy pisze jak umie. Nie każdy rodzi się poetą, a chce pisać. Za to każdy człowiek chce zostawić coś po sobie na tym świecie. Jedni zostawiają dzieci i wnuki, inni obrazy, a jeszcze inni poezję. Pamiętajmy, że żyjemy w społeczeństwie starzejącym się. Dużo osób samotnych pisze wiersze, bo tylko to mogą, bo malować nie umieją, nie potrafią też śpiewać ani grać na instrumencie.
Pokazanie poezji w internecie to duża odwaga, ponieważ zazwyczaj nie wiemy, na kogo trafimy. Żyjemy w okrutnych czasach, ludzie zachowują się bardzo pierwotnie - są jak wilki, bez powodu skaczą sobie do gardeł. Zazwyczaj agresja skierowana do innych jest spowodowana stresem. Kibice idą na mecz wyżyć się. Prawdziwi poeci piszą, aby wyrzucić z siebie złe emocje, smutne doświadczenia. Nie wolno krytykować wiersza, bo to tak, jakby skrytykować czyjeś uczucia. Jeśli mamy już uwagi do poety należy je przedstawić w formie motywującej krytyki, a nie złośliwej, którą to posługują się kibole poezji. Ich interpretacja świata jest bardzo ograniczona, bo sprowadza się do jednego słowa - JA. Często mylą pojęcia, terminy. Sama zetknęłam się ze zjawiskiem braku znajomości terminologii literackiej przez pewną osobą, która ma bardzo wielkie mniemanie o sobie, a tak naprawdę jej zachowanie, kultura i poezja pozostawiają wiele do życzenia. Razem ze znajomym krytykiem napisaliśmy wspólnemu koledze po piórze recenzję. Doczekała się ona od wspomnianej osoby komentarza typu: „Nie zgadzam się z waszą interpretacją, uważam, że jest błędna, nie dopatrzyłem się tam takich wątków". Po pierwsze nie spotkałam się jeszcze z czymś takim, jak polemika w recenzji. Recenzji jest tyle, ilu jest autorów; każdy z nich ma prawo do własnej interpretacji i nie ma opcji, że ktoś się z tym nie zgadza. Recenzja to nie panel dyskusyjny tylko osobista, indywidualna wypowiedź na temat książki, wystawy, spektaklu. Ja akurat uśmiałam się z tej uwagi, ponieważ osoba zwyczajnie się ośmieszyła, ale możliwe, że ktoś inny po takiej niestosownej uwadze poczułby się dotknięty. Pragnę dodać, że osoba komentująca jest w tak młodym wieku, że mogłaby być dzieckiem mojego znajomego krytyka, który ma naprawdę duży dorobek poetycki i krytyczny, drukowany jest w wielu prestiżowych pismach ogólnopolskich, wydał 7 tomików, napisał ponad 100 recenzji, a tu nagle znajdzie się taki żółtodziób i go poucza. Zresztą ten kibol poezji jest znany w środowisku literackim z braku szacunku do starszych. Ale takich historii jest wiele. Są portale literackie, gdzie w regulaminach uprasza się o kulturę wypowiedzi pod karą wyrzucenia, czy zablokowania. Jednak dla takiego kibola to nie problem, jak wyrzucą go z jednego stadionu poezji, to pójdzie na inny.
Jaka jest na nich metoda? Najlepiej nie reagować, zablokować, usunąć, zgłosić administratorowi. Choć z doświadczenia wiem, że takiemu najchętniej, by się ostro odpisało, ale szkoda zniżać się do jego poziomu. My będziemy czuli niesmak kulturalny, a taki kibol będzie miał satysfakcję, że daliśmy się sprowokować.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (23):

Sortuj komentarze:

wobec tego, jak chce autorka, każdą "produkcję" czy "wylanie na papier gonitwy myśli" nazwijmy poezją i zachwycajmy się.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Są dwie sprawy odrębne jakby zagadnienia:
1. Obecność recenzowanych wierszy w tzw. sieci na portalach z możliwością POPRAWIENIA WERSÓW. Autorzy mogą ale nie muszą brać pod uwagę pokrzykiwania wzmiankowanych w felietonie "kiboli poezji"..
2. Obecność wierszy w druku w tomiku. Nic się już nie da poprawić toteż poczanie autora wiersza że to i to powinien w nim zmienić nie ma sensu..
Akurat recenzuję tomiki, rzadko wiersze w sieci. Z tomikami jest pewien dylemat bo czasem mam problem gdy w tomiku jest fatalny autorski dobór wierszy choć ta sama autorka pisze w sieci na bieżąco całkiem dobre. Jaki sens ma recenzja z rak marnego tomiku w dodatku wydane w paruset egz.? Jako ostrzeżenie przed zakupeum bubla?
A tzw. krzykacz tomika żadnego nie kupi woli pastwić sie nad autorami w sieci. Zatem nie wszystko nadaje się do sieci i do tomików.
Pisząc te uwagi nie czyłalem pozostałych komentarzy w tej obszernej dyskusji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Małgorzato, w trzech komentarzach przed tym w którym zarzuca mi Pani unikanie odpowiedzi na pytania jest jeden znak zapytania co do którego udzieliłem odpowiedzi :) To tyle w temacie, życzę udanego wypoczynku :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Na koniec mojej obecności pod tym tekstem, pozwolę sobie zacytować Woltera: "Poezja jest rodzajem muzyki, trzeba ją słyszeć, by móc o niej sądzić."

Do kolejnego "przeczytania się" we wrześniu. Cieszę się, ze nie będę miała dostępu do Internetu. Z wszystkim można przesadzić, nawet z siedzeniem przed komputerem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

/Prawdziwa poezja to lata ćwiczeń, rozwoju emocjonalnego, etapów życia, przeżyć./

Z 16 lat najmniej.
Tyle lat miał Rimbaud, jak pisał wiersze, które niektórzy określają "genialnymi". ;)


/...Bogu winnymi poetami.../

No właśnie. Ciekawe - co winnymi?
"Prawdziwą" poezję za talent ?
Czy grafomanię za brak talentu..? ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Isabelo ( na Fb. podaje Pani swoje imię przez "s") również życzę słonecznych dni i udanego spotkania z czytelnikami, w dniu 27 lipca br. o godz. 19-tej, w Kwadransie Poetyckim, w Kościele Najświętszej Marii Panny na Piasku, na Ostrowie Tumskim...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ile interpretacji tego porównania może być? Dziesiątki, setki... Na tym polega urok poezji. Użycie tego poetyckiego środka wyrazu po raz pierwszy może zostać uznane za oryginalne, kolejne za wtórne, mało odkrywcze. Jeżeli często poeta porównuje ludzi do zwierząt możemy uznać to za stały element jego poezji. ITP
Gratuluję, jest Pan Mistrzem nie odpowiadania na zadane pytania, zmieniania tematu na wygodny dla siebie. ITP. Oczywiście widzę to, dlaczego prowadzę dyskusje na Pana warunkach? Bo mnie ona bawi, poprawił mi Pan swoimi wywodami humor.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To może zobrazuje przykładem co miałem na myśli:
Kobieta jest jak kot.
Ile różnych interpretacji takiego zdania możemy przyjąć?

Komentarz został ukrytyrozwiń

W dotychczasowych wpisach nie wypowiadałam się na temat interpretacji wierszy w szkołach. Chociaż ja trafiłam na genialnych nauczycieli. A zaczęli od podstaw. Od nauki, co to jest porównanie a co przenośnia.
"Co do porównań (...)to tu również ich wykorzystanie jest dowolne i nie można ich rzetelnie zinterpretować nie pytając o sens ich autora.


Przykład:"Dwie krople" - Z. Herber

"na szyjach splątali ręce jak bukiety róż" - mamy porównanie i o co chce Pan zapytać autora? Bez przesady.
A, że:
"Do tych niewzruszonych poezją sam się zaliczam." to nie trzeba było dodawać, naprawdę:):):)

Czytaj wiecej: link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Recenzja to co innego, to wyraźna opinia jej autora o recenzowanym utworze. Do takiej każdy ma prawo, gdyż opiera się na guście danej osoby.

Analiza tego co autor miał na myśli jest sensowna tylko wtedy gdy zapytamy o to samego autora. Co do porównań, skojarzeń i innych środków poetyckich to tu również ich wykorzystanie jest dowolne i nie można ich rzetelnie zinterpretować nie pytając o sens ich autora.

W kwestii wątków poruszanych w epokach to ok, był temat przewodni, ale nie był on obowiązkowy dla wszystkich, a mimo to często jest im przypisywany.

Stąd też uważam, że można analizować takie utwory jedynie pod siebie. Nie ma nic głupszego niż ustalanie akademickie znaczenia danego utworu a następnie traktowanie tej interpretacji jako wykładni (co dzieje się powszechnie w systemie oświaty).

Do tych niewzruszonych poezją sam się zaliczam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.