Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

15845 miejsce

Kick-ass, czyli: - Ojciec! prać? Recenzja filmu

Chciałeś kiedyś zostać superbohaterem i uratować świat? Marzyłeś o walce ze złem i o tym, by Twoje rany opatrywała najpiękniejsza dziewczyna w szkole? Zaczytywałeś się w komiksach i zazdrościłeś ich bohaterom? Pech. O tym ten film nie jest.

 / Fot. Kadr z filmu / Fot. Materiał promocyjny-Monolith

Historia co prawda jest podobna


Dave (w tej roli Aaron Johnson) to nastoletni fan komiksów, który marzy o zostaniu prawdziwym superbohaterem. Pomaga mu w tym postanowieniu internet, czyli największe zło tego świata dla nastoletnich kandydatów na bohaterów. Dość dziwny to film, bo reżyser „mocno jeździ po naszym mózgu” zrywając z każdym możliwym stereotypem.

Dave, znudzony siedzeniem przed komputerem z „opuszczonymi” spodniami, z mocnym postanowieniem naprawy świata przybiera pseudonim Kick-Ass, kupuje w internecie specjalny strój i maskę, po czym zakłada je i wyrusza w miasto. Zapewne po to, aby walczyć ze złem. Przyzwyczajony do schematu, że superbohater zawsze wygrywa nawet nie myśli, by coś mogło mu się nie udać.

Tu widz zastanawia się czy to znowu to samo o tym samym?


Niestety tak nie jest. Jest bowiem jeden problem: Dave nie ma kompletnie żadnych super, czy hipermocy. Nie ugryzł go żaden pająk, czy też ważka, nikt mu niczego nie wszczepił, nie przyleciał nawet z innej planety. Nie ma i nie posiada zupełnie nic. Jednak decyzja zostania superbohaterem zapadła i od tej pory Kick-Ass będzie musiał stawić czoła przestępcom.  / Fot. Kadr z filmu / Fot. Materiał promocyjny-Monolith

Kick-ass, starcie pierwsze


No to się narobiło! Dave trafia do szpitala po swojej superbohaterskiej interwencji w stanie, mówiąc oględnie nie najlepszym. Wszak robienie za manekina do crash testów typu: człowiek-samochód, temu pierwszemu nigdy nie wychodziło na zdrowie. W dodatku udział w ulicznym turnieju: Zobacz kotku co mam w środku, przy pomocy noża, też dobrze nie wpłynął na jego zdrowie. Ale wystarcza dobry, amerykański szpital, kilkanaście metalowych szyn, śrub, blaszek etc. i nasz bohater wraca do akcji. Ciekawa sprawa bo od tej pory uchodzi za homoseksualistę i ma niezłe powodzenie u płci przeciwnej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.