Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

15563 miejsce

Kiedy CIA zrobi Majdan w Warszawie? Geopolityczna dobra zmiana

Przebudowa modeli społecznych i ekonomicznych nie powiedzie się bez porzucenia anachronicznego przymierza transatlantyckiego. Polskie stosunki z Moskwą są bardziej bilateralne niż z Ameryką.

 / Fot. T. MarkowskiW opisach marca 1968 nagonka rozpoczynała się od periodyków reżymowych. W świecie banksterki schemat przywoływania niepokornych do porządku jest ten sam, jaki obowiązywał w Związku Radzieckim. Szkalowanie w prasie, potem włączają się politycy, którzy powtarzają co oficjalnie napisano. Ponieważ dzisiejszym ZSRR są rynki finansowe obniża się zbuntowanym prowincjom ratingi, psuje walutę i blokuje inwestycje.

Wygodny rząd z wosku


Flagowym krążownikiem w Ameryce dającym sygnał do ataku na niepokorne terytoria jest lewicowy New York Times, któremu wtóruje prawicowy Washington Post (organy prasowe rynków finansowych niewiele się różnią). - "Rządząca partia PiS w praktyce postawiła się ponad prawem, w swoim marszu ku autorytarnej władzy ignorując apele, ostrzeżenia i oficjalne opinie USA i UE" – pisała wpływowa lewica.

Czytaj więcej: Manifestacja KOD to sygnał: nie chcemy kompromisu konstytucyjnego

Demokrację, czyli wybór większości, rozumie natomiast – zdaniem amerykańskiego establishmentu – Mateusz Kijowski. Miał być fetowany w Kongresie i Departamencie Stanu, obnoszony jako drugi po Wałęsie symbol politycznej emancypacji wschodniej Europy. Według Associated Press KOD jest największym polskim ruchem społecznym od czasów "Solidarności", który występuje przeciwko obozowi władzy z uwagi na przywiązanie Polaków do wartości demokratycznych. W reportażach na temat sytuacji w Polsce relacjonuje się spór wokół Trybunału Konstytucyjnego, oraz przytacza słowa Kijowskiego o tym, że polski rząd zmierza w stronę faszyzmu. W którą stronę zmierza rząd Arabii Saudyjskiej, zachwalany sojusznik Waszyngtonu?

Do czego Ameryce potrzebny jest Mateusz Kijowski? W procesie podporządkowywania ważną rolę kontrolną, tuż obok mediów i zadłużenia pełnią podatne na korupcję i nieformalne naciski tzw. instytucje demokratyczne. Im więcej ich jest, tym większy poziom bezpieczeństwa osiąga anonimowy feudał wciąż prześladowany wizją buntu i pogromu. W tym kontekście należy przywołać testament Marka Edelmana o demokracji.

Odwrócony totalitaryzm. Bestia grozi palcem


Groteska? Owszem, ale taka jest teraz Ameryka: zakłamana, z homoseksualnymi małżeństwami, ambicją zagięcia świata do jednego bieguna, globalnymi ośrodkami spekulacji, inwigilacji (serwerownie facebooka i google), i deprawacji (Hollywood).

Co fascynuje Kaczyńskiego w kraju, który w jednym dziesięcioleciu wywołał wojny pochłaniające miliony ofiar ludzkich? Mit?

Czytaj więcej: Co to jest antysystem?

Polski model geopolityczny stoi na polityce historycznej, która nie ma wiele wspólnego z realiami rywalizacji atlantycko-azjatyckiej najbardziej dziś znaczącej, czego wyrazem jest marginalizacja odcinka wschodnioeuropejskiego wobec rzeczywistych zagrożeń angażujących USA na morzu południowochińskim, w Pakistanie, Iranie, na Bliskim Wschodzie, na tle których to regionów Rosja ze swoją bazą militarną jawi się jako mądry, przewidywalny, gotowy do współpracy i zrównoważony partner a jej główną wadą w oczach światowej oligarchii jest uporczywe przywiązanie do niezawisłości chroniącej min. złoża naturalne przed dziką ekspansją oligarchicznego kapitału. Ponad połowa zysku przypadającego z rosyjskiej ropy i gazu państwu jest kością w gardle fortun, które państwami pogardzają i niszczą je pod każdym pozorem.

Lobby dysponujące amerykańskim aparatem rządowym konsekwentnie walcuje ogniska oporu i na drodze stają mu już tylko Chiny i Rosja. - Polska jak i UE, niemiłosiernie osłabiana przez atlantyckiego sojusznika są niewdzięcznie obsługiwanym instrumentem polityki szczucia na wschodniego niedźwiedzia, żeby finalnie podporządkować ponad miliard Chińczyków. Na razie to śpiew przyszłości, ale niewykluczone, że Stanom uda się łańcuchem tych instrumentów, wśród których jest Polska, wpłynąć na Rosję, żeby w końcu osaczyć i Chiny i ukończyć wytęskniony przez dziesiątki bankierskich pokoleń obraz jednobiegunowego świata. Mówi to guru politologii pisowskiej, dla mnie psychopatycznie (bo nie ma dla niego wrażliwych barier społecznych) wyglądający i wyrażający się, Jerzy Targalski.

(Inną narrację proponuje związana z Radiem Maryja prof. Anna Raźny. Pisze: "Antyrosyjska ideologia to zamknięcie na prawdę nie tylko o współczesnej Rosji – nade wszystko o jej powrocie do chrześcijaństwa – ale również o współczesnej Ameryce, głównie m.in. o antychrześcijańskiej polityce Waszyngtonu na Bliskim Wschodzie i o narzucanej światu przez USA antychrześcijańskiej cywilizacji konsumeryzmu i genderyzmu. Ucieczka od prawdy jest w tym wypadku rezygnacją z obrony fundamentów naszej cywilizacji i powinności ich obrony. Taka postawa wobec prawdy sprawia, że antyrosyjska ideologia to – jak się mówi w filozofii – "słaba myśl". Ideolodzy antyrosyjscy są słabi intelektualnie – głównie w sferze poznania. Zaniedbując, czy wręcz porzucając funkcję poznawczą rozumu, eksploatują go w funkcji krytycznej. Cały wysiłek intelektualny koncentrują na krytyce Rosji, stanowiącej punkt wyjścia ich działań politycznych".)

Nawet ta brutalna, nie owijana w bawełnę diagnoza nie dociera do Waszczykowskiego i Macierewicza, którzy polską rację stanu nie sytuują pragmatycznie, po stronie neutralnej mediacji między potęgami, ale czepiają ją ślepo tych sił, które jednym zamachem demontują także polską niepodległość, ponieważ celem tychże jest eliminacja wszelkiej wolności, z antropologiczną na pierwszym miejscu zaś stanowienie demokracji o tyle ma cel z plutokratycznego punktu widzenia, o ile politycy są wystarczająco sparaliżowani i zastraszeni przez media, międzynarodowe koncerny i organizacje międzynarodowego nadzoru i posłusznie wypełniają ich rozkazy. Symbolicznie kilkadziesiąt lat po wojnie Obama chce wyręczyć się w "okupacji" Polski Bundeswehrą.

Rosja nie ulega banksterom


Jak więc w końcu jest? Zagraża nam agresja rosyjska czy Rosja jest zagrożona (min. przez demontaż stref buforowych; co by się działo, gdyby to USA je traciło, jedną po drugiej)?

Czytaj więcej: Edward Snowden w otchłani totalitaryzmu. Którego?

- Moskwa zrobiła zamach, na polski samolot i na Krym - tłumaczy szef MON.

Całkiem prawdopodobne błędy personelu lotniczego w Smoleńsku nie były celowe, choć są wstydliwie ukrywane przez stronę rosyjską z obawy przed nadawaną im interpretacją. W śmierci polskich dygnitarzy raczej mogli mieć cel ci sami ludzie, którzy teraz nastają na antykorporacyjne reformy nad Wisłą. "Załóżmy, że Kaczyński doskonale wie, iż brata rozwalił mu Zachód i zdaje sobie sprawę z faktu, że tylko zbieg okoliczności sprawił, że wówczas nie leciał on do Katynia wraz z wiadomą delegacją. Może zatem tkwi w nim gdzieś chęć rewanżu, bo dziwnym to by chyba nie było?". Jednak trzeźwe dostrzeżenie motywu zbrodni jest u Macierewicza przesłonięte ślepą miłością do podziurawionej korporacjonizmem Ameryki, która specjalizuje się w takich zamachach, przeprowadza je bez pozostawiania śladów albo zwala winę na innych.

W sprawie Krymu dziwi hipokryzja. Uznaliśmy muzułmańską mafijną enklawę w centrum Europy - Kosowo i nie mamy żadnych obiekcji do przyłączenia (się) leżących setki kilometrów od Wielkiej Brytanii Falklandów, z szacunku dla dobrego postimperialnego samopoczucia naszego sojusznika w PE. Strategiczny dla obecności Rosji na Bliskim Wschodzie Krym zamieszkały głównie przez Rosjan i kulturowo skomunikowany z Rosją stał się przedmiotem brudnej rozgrywki o Syrię, do której Moskwa nie miałaby dostępu bez niego, a wtedy jedynym liczącym się graczem na tamtejszej mapie pozostałaby koalicja USA - Izrael, co według bankierki (mediów) jest optymalnym rozwiązaniem politycznym, ale jest zabójcze dla chrześcijan na Bliskim Wschodzie, jak zauważa prof. Raźny.

Jak wymówić poddaństwo rynkom finansowym?


Organizacja udanego oporu i przemodelowanie stosunków wewnętrznych i ekonomicznych wymaga przesunięcia sympatii na Wschód. Węgrom wolność od dyktatury rynków finansowych podrygujących marionetkowymi politykami Unii Europejskiej i Stanów zjednoczonych dały Chiny i Rosja. Jeśli polski rząd się nie ugnie, system da sobie spokój z zemstą za śmiałe kroki w kierunku nowych perspektyw, bo jak wykazała lekcja węgierska, inwestorzy i banki mają zbyt wiele do stracenia, by zarzynać dającą im mleko krowę. Wizyta prezydenta Rzeczpospolitej w Chińskiej Republice Ludowej i otwartość na projekt utworzenia "nowego szlaku jedwabnego" - chińskiego pomysłu gospodarczego jest w tym względzie ciekawym sygnałem wysłanym do Waszyngtonu z Warszawy.

Czytaj więcej: Zbity jak pies Waszczykowski wraca z Ameryki

Z drugiej strony na własne życzenie zbywamy suwerenność: PiS solidarnie z liberałami i banksterami forsuje ratyfikację umowy o Transatlantyckim Partnerstwie Handlowym i Inwestycyjnym (TTIP), praktycznie likwidującym możliwości obrony interesów Państwa Polskiego i "przyjaciół" z UE przed korporacjami zza oceanu (w tym inwazją GMO).

Nadążyć za młodością w internecie. Budujmy mądry konserwatyzm


Cenę jaką zapłaciliby prawicowi socjaliści za odstąpienie od przebudowy modelu geopolitycznego, który uwzględniałby i balansował położenie między Wschodem a Zachodem, zapowiada rozsądnie zdystansowana do Pax Americana społeczność internetu. Jak wydała ona wyrok na politykę wewnętrzną PO, tak gremialnie szydzi z zapatrzenia przywódców PiS na Amerykę. Gdy chór sieciowych komentatorów dystansuje się do polskiej polityki zagranicznej i wychwytuje w lot jej absurdalność, pociągający - młody elektorat - urok antysystemowości Jarosława Kaczyńskiego szybko blaknie.

Jak wygląda reakcja na sklejenie się PiS-u z mainstreamem na pewnych odcinkach wielkiej polityki? Na przykład Antoni Macierewicz przed szczytem NATO ze specyficznym dla siebie trockistowskim błyskiem w oku zapowiada: mamy podstawy czuć się bezpiecznie dzięki rozlokowaniu brygady pancernej z USA. Na co "memerzy":

Czytaj więcej: Spękane sąsiedztwo: dwugłos o antypolonizmie Maćka Stuhra

- Dziś ministrze o zwycięstwie decyduje silne lotnictwo no ale dla was samolot to tylko ten pod Smoleńskiem. Co wymyśli Maciarewicz ? Piloci latający na drzwiach od stodoły - to już było .

- Ja tam żadnego zagrożenia ze strony Rosji dla Polski nie widzę, ale widzę zagrożenie dla bezpieczeństwa Polski z powodu działań Waszczykowskiego i Macierewicza.

- Brawo Antek masz racje nie ma się czego obawiać !!!!! Mając takiego wodza jak ty zatrzymamy ruskie rakiety czołgami. Bo tak wygląda w praktyce taktyka odstraszania baranie.

- Ile miejsc dla Polaków jest w schronach na wypadek wojny nuklearnej? Kilka tysięcy. Reszta to mięso. Drugi sort?

Reprezentujący wolną od populizmu część prawicy (może to już wyważone centrum) Krzysztof Skowroński przepytawszy w autorskim programie "24 minuty" A. Macierewicza lekko przestraszył się - wnosząc po minie dziennikarza - antyrosyjskiego infantylizmu (któremu nie można odmawiać skuteczności) i chyba przez moment podzielił odczucia manifestowanej w sieci reakcji na starą - nową geopolitykę obozu władzy. To dobry znak.

Grupce "umiarkowanych rewizjonistów" z "Do Rzeczy" udało się zdefiniować na współczesny użytek mesjanizm żydowski, globalny imperializm czy amerykanizm. Skowroński odważył się sformułować pytanie o globalnego imperatora; Paweł Kukiz wyrósł ponad urazy do Rosji i trzeźwo ocenia gmach ukraińskiej demokracji budowany na podwalinach waszyngtońskiej ustawki - Majdanie; Kornel Morawiecki pozostawia w tyle komunizm i widzi czwartą i piątą władzę konstytucyjną oferowaną przez liberalizm.

Maxa Kolonko i Pawła Lisickiego łączy z ludźmi internetu zdrowy rozsądek. Tej więzi w żadnym razie nie wolno bagatelizować politykom. A uwłacza jej zdziecinniałe, rozmarzone spojrzenie, które kierował na "nuklearnym" toaście w ostatnim tygodniu Andrzej Duda w stronę Baracka Obamy. Obrazek skądinąd już znany z Moskwy czy Pekinu, gdzie wasalni kacykowie doznawali najwyższych uniesień idolatrii w zetknięciu z mocarstwowym pięknem stolic komunizmu.

Kiedy zrewiduje stosunek do Rosji i USA reszta prawicy? I zastąpi synonimy płycizny intelektualnej albo prostego cynizmu, ów charakterystyczny bezkrytycyzm wobec współczesnych USA i krytycyzm wobec współczesnej Rosji, orientacją pragmatyczną. Bowiem dobre dla kraju jest to co przynosi mu niezakłamaną przez korporacje wolność i koresponduje z zasadami sprawiedliwości społecznej.

Śpiewamy: dał nam przykład Bonaparte. Dzisiaj daje go historycznie zraniony przez komunistyczną Rosję Orban - nie w kontrze do historii, ale ponad nią, rozpisując dzieje Węgier dla przyszłych pokoleń. Orban stawił opór sytuacji, w której jego ojczyzna traciłaby suwerenność będąc zakładnikiem polityki historycznej, nie pozwolił by zewnętrzne siły kontrolowały Węgry z jej pomocą. Zrozumiał to co pisze Alain de Benoist: "Wroga innowacjom [geopolitycznym] "prawdziwa prawica" jest niezdolna do analizowania przyszłości za pomocą swoich przestarzałych narzędzi konceptualnych".

Czytaj więcej: Marsz Niepodległości. Patrioci bez masek anonymous


Komentarze (12):

Sortuj komentarze:

Dałem ci kilka plusów, ale moje się nie liczą, bo mamy w tym obszarze tożsame zdanie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Marek, masz sobowtóra internetowego tutaj na portalu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dzięki za minusy przy moich wpisach. One od razu otworzyły mi oczy i wyostrzyły umysł :)) Rzeczywiście, ich wydźwięk jest nieco niesprawiedliwy dla rządów SLD, AWS, PiS i POPSL...

Zapomniałem przecież o minusach dodatnich, na przykład:

- o "dotacjach" z UE zadłużających nasz kraj na kilka pokoleń (Gierek w tym względzie to był przy tym - pikuś-amator). Przy czym rządzący to wszystko wiedzą. Pani Kopacz powiedziała np.: "przecież każda gospodyni domowa wie, że wydawanie większe w stosunku do przychodu - wprost wiedzie do bankructwa" (cytat z pamięci).

- o kilkumilionowej emigracji oczywiście dzięki otwarciu granic dla naszego demokratycznego szczęśliwego kraju (przy czym Niemcy np. dali Polakom wieloletni czas dla pozbycia się "dzikości" pokomunistycznej, w przeciwieństwie do dzisiejszych muzułmańskich"nachodźców"),

- prywatyzacji, która uwłaszczyła "prawdziwego" suwerena,

- czy choćby zdobyciu doświadczeń w "żywych" wojnach w Iraku i Afganistanie, itd., itp. Lista może być znacznie dłuższa.


Rzeczywiście, są to wartości dodane transformacji ustrojowej i nie sposób tego wszystkiego kompleksowo oszacować.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To swoiste podsumowanie naszej historii od 1989 roku też warto zobaczyć:

https://www.youtube.com/watch?v=UDtKD8LO1Xk

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze . W tym wypadku o niebagatelne 65 miliardów $ roszczeń.
https://www.youtube.com/watch?v=Z7R6Bvzqz7Y

Komentarz został ukrytyrozwiń

chodzi ci o makiawelizm i beznadziejność polityki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Realia sojuszy to inna para kaloszy. Liczy się, póki co, retoryka. Czyli mit. Czyli kit ;)

Na czarno-białym, w retoryce, świecie - wygrywają swoje wojenki. Do czasu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

(...) Lepiej zatem, zgodnie z tym podziałem, być "wśród" kopiących, niż kopanych, kosztem wasalizacji.

=====================================================

Pod oba mi się ta myśl :)), mimo że jest ona bliska "filozofii Kalego"... Trzeba tylko zauważyć, że wdrażanie jej w życiu naszym ukochanym władcom nigdy nie wychodzi... Zabrakło np. dla nas łupów z eksploatowanego Iraku po "wojnie sprawiedliwej", z Afganistanu fantów też jakby nie widać... I tak można by długo jeszcze wymieniać... Nawet i to, że nie potrafimy wziąć haraczu od USA robiąc za dywersanta wobec Rosji... (według narracji Michalkiewicza).

Natomiast zawsze istnieje niebezpieczeństwo odwrócenia sojuszy, by nie wspomnieć o zwykłym wyrolowaniu nas przez prowodyra kopiących.

Z drugiej zaś strony rzecz ujmując, w tym oceanie hipokryzji jaką obserwujemy we współczesnym świecie, można się rzeczywiście pogubić... Weźmy pod uwagę taki oto fakt. Przesycona "głębokim humanizmem" UE zachowała się wyjątkowo "po chrześcijańsku" wobec braci islamistów i wynajęła na nich młot - Turcję. Sami przecież nie będziemy brudzić sobie rąk i łamać naszych szlachetnych zasad ratowania bliźnich w potrzebie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

/...ich celem jest eliminacja wszelkiej wolności, z antropologiczną na czele./

Celem jest zdobycie i utrzymanie się przy władzy.
Środki do tego mogą być różne, w zależności od sytuacji, z ekstremalnymi włącznie.

Polityka międzynarodowa?
Świat został podzielony na "zły" i "dobry", więc jaka polityka?
Lepiej zatem, zgodnie z tym podziałem, być "wśród" kopiących, niż kopanych, kosztem wasalizacji. Jej stopień natomiast może być tym, o co toczy się gra. Ale dopiero na drugim miejscu. Pierwsze - to utrzymać władzę, nawet kosztem drugiego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pytanie, czy jednobiegunowość jest w ogóle priorytetem..?
Czy nie przypadkiem większą kasę robi się na dwubiegunowości?
Tym bardziej wtedy, gdy w wielu aspektach ta dwubiegunowość jest pozorna, bo finansowana z tego samego, diabelskiego kręgu...

Ponadto dwubiegunowość potrzebna jest dla propagandy, aby "usprawiedliwiać" lokowanie kasy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.