Facebook Google+ Twitter

Kiedy filozof odpowiada, przestajemy rozumieć o co pytaliśmy

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2014-03-27 22:23

Wywiad z Adamem Cygańskim absolwentem filozofii na Uniwersytecie Warszawskim

 / Fot. possibly Rembrandt [Public domain or Public domain], via Wikimedia CommonsAK: W związku z intensywną debatą medialną na temat użyteczności kierunku jakim jest filozofia, chciałabym zapytać cię co spowodowało że wybrałeś akurat ten kierunek? Czy był to przypadkowy wybór z braku innego pomysłu, czy miałeś inne powody?

AC: To jest takie pytanie, na które filozof odpowiada "dobre pytanie" i tyle. Ale ja postaram się jakoś wybrnąć z tego. Żeby odpowiedzieć na to pytanie trzeba powiedzieć najpierw czym jest filozofia. Ludziom filozofia kojarzy z brodatymi panami, którzy zamknięci w murach uczelni oddają się "filozofowaniu". A jednak jest to nauka, która dotyczy dokładnie każdego człowieka. Filozofia stawia pytania takie jak to "kim jesteśmy", "skąd się Skąd się wzięliśmy?" Samo postawienie tych pytań w odpowiedni sposób jest filozofią - np. takie pytanie "jak to jest, że ja to jestem ja?". Widzimy że jest to tautologia, takie a = a. Chodzi o samo postawienie problemu tak żeby można go było rozważać jako problem.
Tego typu pytania wielu ludzi też jakoś tam wewnętrznie drażni, zwykle jednak nie wgłębia się, tylko zostawiają te tematy. Są jednak i tacy którzy próbują dojść do senna sprawy, odpowiedzieć na te nurtujące pytania, zastanowić się co tak naprawdę nas drażni. I właśnie Ci ludzie idą na filozofię.

AK: Jednak kiedy szedłeś na studia zapewne nie postrzegałeś jeszcze tego w ten sposób. Jakie miałeś wyobrażenie na temat filozofii zanim trafiłeś na uczelnie?

AC Z filozofią zetknąłem się już w drugiej klasie liceum, muszę przyznać że moje wyobrażenie na jej temat miałem dziwaczne. Kiedy szedłem na studia wydawało mi się że kiedy je skończę będę tworzył jakieś systemy filozoficzne
Wówczas jeszcze mało wiedziałem na ten temat, jednak miałem wrażenie, że kwestie których dotyka filozofia aż bolą mnie, tak wręcz fizycznie. Co tak naprawdę filozofowie robią, na czym to wszystko polega to dowiadywałam się dopiero na studiach. Każdy rok był dla mnie przełomem w myśleniu.

AK Czyli wybór tego kierunku to nie była taka racjonalna kalkulacja, tylko taki wybór podyktowany potrzeba wewnętrzną?


AC Tak, filozofie to nie jest "wyrachowany" wybór, to jest raczej rodzaj powołania. Kiedy człowiek nie może tych palących kwestii zostawiać, nie potrafi machnąć na nie ręką. Wiele osób nurtują takie pytania, ale nie mogąc sobie na nie odpowiedzieć zachowują się jak lis z bajki "Lis i winogrona". Lis nie mogąc doskoczyć do winogron, myśli sobie " eee, nie mam ochoty, bo kwaśne..." No ale taka rezygnacja to tez jakieś wyjście. Jakby wszyscy byli filozofami nie dałoby się żyć....

AK Jak sądzisz czy twoi koledzy/koleżanki z uczelni mieli podobne motywacje wybierając ten kierunek? Pytam o Twoje subiektywne wrażenie ?


AC Tak wprost o tym się nie rozmawiało, ale już na początku było widać kto przyszedł z powołania, kto trafił przypadkiem. A kto wybrał sobie ten kierunek bo sobie wykalkulował że mu się to opłaci. Ci którzy poszli z innych powodów niż powłanie popełnili błąd.

AK Można sobie wyobrazić że ktoś idzie na medycynę bez powołania, i potem wykonuje swój zawód, lepiej lub gorzej, z filozofią jest inaczej?

AC Dzisiaj różne tygodniki opinii robią taka klakę i reklamę filozofii, taką zupełnie bezsensowną. Piszą "idź na filozofię poszerz sobie horyzonty", albo coś w tym stylu. A to wszystko to jest takie naprawienia czegoś co się nie popsuło.

AK Jednak mamy teraz taką medialną burzę na temat tego, czy filozofia jest nam do czegoś potrzebna

AC Ten kryzys filozofii akademickiej, jest odzwierciedleniem kryzysu całego wyższego nauczania. Kiedyś wyższe nauczanie było czymś elitarnym, teraz to się "umasowiło", przez to stało się takie merkantylne i musi pasować w wąskie żerdki tabelek, wziętych rodem z korporacji. Filozofia ma być opłacalna, czy innowacyjna. A po co w filozofii innowacyjność? Na akademii uczą o Platonie, który "gadał" swoje "rzeczy" 2500 lat temu, o kwestiach które mimo upływu czasu cały czas są żywe. A tu raptem przychodzi ktoś i mówi o innowacyjności. Już na dzień dobry widać, że ten ktoś się głęboko myli. Jest tu sprzeczność a jednak wszyscy udają że jej nie zauważają. Ja nie jestem od tego, żeby mówić co władze uczelni mają robić, ale gdybym był np właścicielem uniwersytetu to bym nie mieszał tych rzeczy.

AK; Ciekawi mnie jaka jest proporcja kobiet i mężczyzn wśród studentów filozofii. Zwykle na kierunkach humanistycznych jest więcej pań, czy tu też powtarza się ta prawidłowość?

AC Mam wrażenie że jest pól na pół. A dlaczego? Zacznę może od tego, że filozofia to w ogóle nie jest nauka, tak jak chemia czy fizyka, to jest swego rodzaju działalność "wiedzo-twórcza". W pewien sposób filozofowanie wiedzę generuje. Oczywiście nie tak jak chemia, fizyka, socjologia czy ekonomia, które mają swoją metodologię, pewne założenia z którymi wszyscy zgadzają. Filozofia nie jest nauką, ponieważ brak czegoś co nazywamy konsensus znawców odnośnie przedmiotu. Jak jest biologia, no to wszyscy biolodzy zgadzają się, że zwierzęta istnieją. Wszyscy ekonomiści zgadzają się że pieniądze istnieją, a filozofowie nawet co do tego czy świat istnieje się nie zgadzają. Jeżeli filozofowie nawet w tak podstawowej rzeczy się nie zgadzają, to co dopiero mówić o bardziej szczegółowych?

Wybrane dla Ciebie:


Tagi: filozofia


Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

"Filozofia stawia pytania takie jak to "kim jesteśmy", "skąd się Skąd się wzięliśmy?""
Czy w takim razie znalazł si w Polsce filozof który podjął prób odpowiedzi na pytanie: Dlaczego polskie prawo jest niesłychanie pokrętne, niejasne,w wielu wypadkach całkowicie niezrozumiałe?

Czytaj wiecej: link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.