Pozycja materiału w rankingach:
Niech Minister Sportu wprowadzi komisarza do PZPN, by polska piłka wróciła na europejskie salony. PZPN jest bowiem tylko mistrzem świata w marnowaniu talentów naszej młodzieży...
Zobacz także:
Artykuły
(42)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.06)
Wiek: 62 | Miejscowość: Łódź | Kraj: Polska
O mnie: Słynny bramkarz reprezentacji Polski w latach 70. i 80. Niestrudzony bojownik o czyste reguły gry w polskim futbolu, były szef Komisji Etyki PZPN. Zagorzały krytyk obecnych władz Polskiego Związku Piłki Nożnej, a zwłaszcza prezesa Michała... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Marcin Mikszewski 20.06.2006 17:59
Dajmu spokój juz Janasowi i naszym balerinom... Gramy jak gramy, nawet Piechniczek nie wniósł do narodowej piłki nic nowego i nie zdobył z drużyną tak wysokiej pozycji swoja pracą. To, co w 1982 roku w Barcelonie osiągnęła polska drużyna, było wynikiem pracy wyłącznie trenera Górskiego, a to, że Piechniczek był wtedy selekcjonerem, to czysty przypadek. kidy z zespołu odeszli zawodnicy wytrenowani przez Górskiego, sypnęła się równiez narodowa piłka.
Zastanawiam sie kiedy wreszcie ktoś zrealizuje pomysł, o którym od dawna mówie nie tylko ja, ale i wielu faktycznych ekspertów piłkarskich. Mam na mysli \"wychowanie\" drużyny narodowej od trampkarzy. Przecież jest w Polsce mnóstwo utalentowanych dzieciaków 12-15-latków, którzy, gdtby dac im szansę i potrenować ich, mogliby zbudować trzon, a może i całą naszą reprezentację.
Jako kontrargument słyszę, że reprezentantem może byc piłkarz, który jest w składzie drużyny grającej w ekstraklasie. Moim zdaniem można rozwiązać i ten problem. Po osiągnięciu przez młodzika odpowiedniego wieku, jest on angażowany do I-ligowej druzyny, ale nie bierze udziału w meczach, tylko siedzi na ławce rezerwowych. Innymi słowy jest on słupem na meczu.
W praktyce zaś on i jemu podobni, wyselekcjonowani starannie z najzdolniejszych i najambitniejszych polskich dzieciaków, intensywnie trenują i zgrywają się.
Po czterech (może sześciu) latach, kiedy taka drużyna osiągnie odpowiedni wiek, możnaby ją wystawić jako reprezentację Polski. W międzyczasie, żeby nabrali \'ogłady boiskowej\" i pozbyli sie tremy, mogliby rozgrywać towarzyskie spotkania z innymi, europejskimi drużynami.
To tylko zgrubny projekt, pomysł, który pojawił się we mnie cztery lata temu, po koreańskim blamażu i wokalnej żenadzie made in Edyta Górniak. Może jednak ktoś, kto zna się na piłce spróbowałby zorganizować taki polski \"DreamTeam\", pozbawiony rozkapryszonych gwiazdeczek i niedouczonych selekcjonerów?...
Daniel Wcześniak 20.06.2006 15:10
Zmiany w naszej reprezentacji są konieczne i to nie tylko piłkarzy. Czemu sławy
Polskiej piłki nie jadą na mundial? Nie można wycofywać czołowych zawodników z składu, w
ostatnich minutach przed mundialem. Piłkarze tacy jak Jerzy Dudek czy Tomasz Frankowski
mający wilelki autorytet w drużynie nie mogą nie być zabierani na mundial. Dzięki tym
piłkarzą awansowaliśmy do mundialu, dlaczego zostali oni odsunięci od kadry. Czy
Ukraina przed mundialem pozbywa się Andriy Shevchenko? Więc dlaczego my tak robimy.
Czy można winić piłkarzy za te porażki na mundialu? Z pewnością po części tak ale 23
zawodników nie pracowało tylko na mundialu. Nie można w zupełności winić piłkarzy za
te porażki, zawinił cały sztab szkoleniowy który nie potrafił przygotować piłkarzy.
Polski Związek Piłki Nożnej powinien wynieść coś z ostatnich dwóch mundiali sądzę,
że gwiazdy piłkarskie są w Polsce ale trzeba je znaleźć, powinny być dofinansowne kluby
wychowujące młodych piłkarzy. Nie można oczywiście zrobić odrazu wszystkiego, trzeba
ustalić jakiś plan działania. Nie można wierzyć komuś na słowo o tym, że np. wyjdziemy z grupy.
Dopuki nie naprawimy PZPN nie zdołamy nic osiągnąć w Mistrzostwach Świata czy Europy.
Autor usunął profil 20.06.2006 14:20
Obie drużyny już wcześniej straciły szanse na awans do 1/8 finału. Spotkanie z Kostaryką zadecyduje więc o tym, który z tych zespołów zajmie w grupie "A" trzecie miejsce.
W Barsinghausen odbyła się konferencja prasowa przed meczem. Oprócz trenera Janasa, na pytania dziennikarzy odpowiadali także Artur Boruc, Jacek Krzynówek i Mariusz Lewandowski.
-Każdy mecz chcemy zagrać dobrze, nie zawsze nam się to udaje... Ten mecz traktujemy poważnie - powiedział Paweł Janas.
-Będziemy chcieli go wygrać. Czy to się uda, to się okaże - stwierdził tymczasem Jacek Krzynówek. -Wiadomo, że chcemy pokazać się z dobrej strony, chcemy chociaż trochę pokazać, że potrafimy grać - dodał. -To są wciąż mistrzostwa świata. Musimy wygrać, by dać kibicom trochę radości" - uważa zaś Artur Boruc.
Reprezentacja Polski wróci do kraju z mistrzostw świata już jutro. O 16:00 na lotnisku Okęcie wyląduje samolot czarterowy z Hanoweru.
Tymczasem trwają spekulacje na temat odejścia trenera i selekcjonera Pawła Janasa. Może się to stać już po dzisiejszym meczu lub po przylocie drużyny do kraju. Sam trener zaprzecza by podjął taką decyzję. Piłkarze zaś mówią, że spekulacje te "wcale im nie pomagają" przed meczem z Kostaryką.
Autor usunął profil 19.06.2006 22:51
Może Janas powinien jednak odejść?
Łukasz Sęk 19.06.2006 18:55
Jak wszyscy wiemy Polski zespół po porażkach z Ekwadorem i Niemcami stracił szanse na awans do następnej rundy. Ale przed naszą kadrą jeszcze spotkanie z Kostaryką. Z punktu widzenia osiągnięć obu drużyn w mistrzostwach, będzie to właściwie mecz o nic. Ale czy na pewno?
Każde spotkanie Mistrzostw Świata jest transmitowane w kilkudziesięciu krajach z całego globu. Dziesiątki milionów fanów przed telewizorami oraz kilkadziesiąt tysięcy na stadionie. Myślę, że to o to głównie chodzi w takich spotkaniach. Piłkarze mają okazję choć trochę zrehabilitować się w oczach kibiców, odzyskać honor i dumę, które gdzieś zgubili na boisku w poprzednich spotkaniach. To właśnie głównie dla kibiców są takie mecze, po to by mogli jeszcze raz zobaczyć swoich ulubieńców, którzy walczą na 100% o zwycięstwo dla swojego kraju.
Jednak spotkanie to ma jeszcze kilka aspektów. Na pewno na tybunach stadionu w Hannowerze, jak podczas każdego spotkania mistrzostw, zasiądzie wielu przedstawicieli klubów piłarskich z całego świata. Dla zawodników, szczególnie z polskiej ligi, będzie to jedna z niewielu szans pokazania się na arenie międzynarodowej i tylko od nich zależy, czy ją wykorzystają. W takim meczu, jest też okazja, by wprowadzić na boisko paru rezerwowych zawodników, którzy nie mieli okazji zaprezentować się we wcześniejszych spotkaniach.
Jest jeszcze jeden aspekt, mniej ważny, choć też nie bez znaczenia - finansowy. Zarówno chodzi mi tu o piłkarzy jak i o sponsorów reprezentacji. Piłkarze, choć deklarują, że nie grają w kadrze dla pieniędzy, myślę, że gdzieś tam w głowie, błąkają im się myśli, że trochę pieniędzy w meczu z Kostaryką mogą zarobić. Dla sponsorów zaś, nie ma dużego znaczenia, że żadna z drużyn nie ma już szans na awans, ale, że mecz będzie śledziło kilka-kilkanaście milionów osób!
Pozostaje tylko wierzyć, że spełnią się zapewnienia naszych kadrowiczów, którzy obiecali, że w meczu z Kostaryką zrobią wszystko, by odzyskać stracone zaufanie kibiców, a więc - DO BOJU POLSKO !!!
Polska – Słowacja. Kolejny test naszej kadry przed EURO 2012
(odsłon: +1031)