Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Portfel > Praca > Kiedy przeżywamy spadek formy w pracy?

Pozycja materiału w rankingach:

54051 miejsce

Dział: Praca

Ocena: 5pkt

Oceń:

Kiedy przeżywamy spadek formy w pracy?


Każdy z pracowników miewa w pracy lepsze i gorsze dni. Czasami ma większe natchnienie do wykonywania zadań, czasami jednak ogarnia go nieodparta chęć i pokusa, by nic nie robić.

Wiadomo jednak, że nie można sobie pozwolić na zbyt częste uchylanie się od zadań zawodowych. Może się to bowiem skończyć nieprzyjemnie. W jakich okolicznościach najczęściej pracownik przeżywa znaczny spadek formy w pracy? Czym może to być spowodowane?

Wiadomo, że początek i koniec tygodnia nie sprzyjają wykonywaniu zawodowych obowiązków. Tuż po weekendzie pracownicy są rozdrażnieni tym, że czas odpoczynku od pracy tak szybko upłynął i że znowu trzeba wrócić do rzeczywistości. Taka myśl pojawia się w głowie każdego, nawet u osób, które bardzo lubią swoją pracę. Koniec tygodnia zaś sprzyja ogólnemu rozprzężeniu i snuciu planów na weekend. Pracownik nie może wówczas skupić się w 100% na wykonywanych przez siebie zadaniach zawodowych. Żyje już myślą o czasie wolnym. Wykonuje swoje zadania, ale tak naprawdę jego myśli krążą zupełnie gdzie indziej. Pora roku wywiera również ogromny wpływ na pracownika. Lato, słońce, upały… Kto w takich warunkach myśli o pracy? Każdy marzy jedynie o odpoczynku na plaży, kąpieli słonecznej, na pewno nie o wykonywaniu obowiązków zawodowych. Efektywność w pracy leci na łeb na szyję. Inne pory roku raczej nie wywierają na pracownika takiego wpływu, chyba że okres jesienno-zimowy, który sprzyja uczuciu senności.

I na koniec jeszcze jeden ważny czynnik, który wpływa na spadek formy pracownika w pracy. Każdy przyzna, że czas, w którym nie ma szefa w pracy, nie sprzyja wykonywaniu zawodowych obowiązków. Jest to okres, w którym trzeba oczywiście wykonywać swoje zadania, ale nie ma już takiej presji. Pracownik pracuje wolniej, czuje się bardziej odprężony, a przez to staje się mniej wydajny. Sprawdza się wówczas zasada, że „gdy kota nie ma, to myszy harcują”.

Roman Cieciuch
Zielona Linia
Tel. 19 524

Zobacz także:

Roman Cieciuch (Zielona Linia) Tel. 19 524 OFFline profil autora

Autor: Roman Cieciuch (Zielona Linia) Tel. 19 524

Napisz do autora

Artykuły (15) Galerie (0) Średnia ocen (3.79)

Miejscowość: Białystok | Kraj: Polska

O mnie: 19524 - Zielona Linia - Infolinia dla bezrobotnych, poszukujących pracy i nie tylko. Czynna od poniedziałku do piątku w godzinach 8:00 - 18:00. Dostępna też pod adresem www.zielonalinia.gov.pl Zapraszamy!

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 1

Sortuj komentarze:

Joanna Rojek 09.11.2010 08:38

Ocena: Ocena pozytywna 38 Ocena negatywna 58

Ja bym tu podała nieco inne powody spadku efektywności pracy. Po pierwsze stres wcale nie motywuje i źle działa na efekt wykonywanych działań więc nie wiem czy ciągła wizja szefa stojącego nad Twoją głową jest do końca motywująca. Po drugie przemęczenie i brak odpoczynku też powodują ogromny spadek kondycji pracowniczej więc warto się zastanowić nad kilkoma dodatkowymi przerwami w pracy po to by mózg mógł się zregenerować. Jest jeszcze mnóstwo innych czynników, które niekoniecznie są związane z lenistwem pracownika (co głównie zostało opisane w informacji powyżej) i które powodują, że pracownik działa mało wydajnie. Polecam wszystkim pracodawcom wortal poświęcony temu tematowi: http://omozgu.pl
Może warto się zastanowić nad inną organizacją pracy w swoim biurze?

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.