Facebook Google+ Twitter

Kiedy pyzate dziecko staje się otyłym dzieckiem?

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2010-02-17 18:27

Otyłość jest problemem społecznym wśród dorosłych. Trudno się dziwić, że rodzice mający złe nawyki żywieniowe wychowują grube dzieci. Nadwaga u dzieci to nie tylko obniżenie ich atrakcyjności, to problem dramatyczny w skutkach.

 / Fot. Przemysław Stoppa /PAPProblem otyłości wśród dzieci jest coraz powszechniejszy w Polsce. Od wielu lat nadwaga wśród dzieci wzbudza zainteresowanie badaczy na całym świecie. W ankiecie przeprowadzonej w 2007 roku na terenie USA okazało się, że niemalże połowa dzieci w Stanach Zjednoczonych cierpi na otyłość lub nadwagę.

W najnowszym artykule dotyczącym nadwagi u dzieci, opublikowanym w piśmie Clinical Pediatrics, autorzy konkludują, że krytyczny okres, w którym decyduje się kwestia przyszłej otyłości dziecka jest w ciągu pierwszych dwóch lat jego życia, u wielu nawet w ciągu pierwszych trzech miesięcy.

Jeden z autorów artykułu dr John W. Harrington, lekarz ze szpitala dziecięcego w Norfolk (Virginia) tłumaczy, walczyliśmy z problemem u starszych dzieci, w wieku 6-8 lat. Ale w tym okresie jest już bardzo trudno zmienić nawyki żywieniowe.

Zespół naukowców, z którym pracował dr Harrington postawił sobie za cel znalezienie punktu, w którym przybieranie przez dziecko masy staje się niezdrowe i prowadzi do nadwagi. Dzięki zidentyfikowaniu tego punktu pediatrzy i rodzice, mogą z większą atencją doglądać dziecko w trakcie pierwszych dwóch lat jego życia.

Walka z otyłością dzieci wymaga przede wszystkim zmiany w sposobie myślenia rodziców. Rodzice czują potrzebę nieustannego karmienia dziecka. Karmić, karmić, karmić…, podkreśla dr Harrington, rodzice powinni bez przerwy obserwować dziecko. Kluczem do dobrego karmienia jest obserwacja. Dziecko może oddalać główkę od jedzenia lub przestawać ssać. To sygnał, który należy rozpatrzyć. Nawet jeśli dziecko zjadło połowę swojej normalnej porcji, należy się zastanowić. Pod żadnym pozorem nie można dziecka przekarmiać.

Problem otyłości jest nie tylko bardzo powszechny, ale również dramatyczny i często nieodwracalny w skutkach. Zaniedbania w wieku dziecięcym narażają dziecko na problemy zdrowotne w późniejszych latach. Do walki z otyłością wśród dzieci przyłączyła się Pierwsza Dama USA, Michelle Obama, w ramach akcji Let’s Move (Ruszmy się!).

W interesie całego społeczeństwa pozostaje by edukować rodziców i dzieci, upowszechniać zdrowe nawyki i eliminować patologie już istniejące. Let’s move! Ruszmy się! Przecież to właśnie dzieci będą stanowić o przyszłości. Trzeba poruszyć niebo i ziemię, by "przyszłość" nie była obrośnięta tłuszczem.

Więcej:
http://cpj.sagepub.com/
http://www.cnn.com/

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Prawdą jest, że walkę z otyłością należałoby zacząć od uświadamiania rodziców,że nie tylko kolejnymi porcjami jedzenia mogą manifestować swoją miłość do własnych dzieci. W rozpacz wpadają ci , których dziecko jest niejadkiem. Pierwsze pytanie jakie zadaję takim ludziom brzmi: Czy dziecko choruje ? No właśnie. Nie macie pojęcia do jakich wybiegów posuwają się ci nadopiekuńczy rodziciele, aby niepostrzeżenie zaaplikować zdrowemu, dobrze rozwijającemu się dziecku kolejną porcję znienawidzonej zupki, kaszki, czegokolwiek. Po co ? By zaspokoić swoje własne sumienie. By udowodnić sobie, że dało się dziecku co najlepsze. Kolejne pytanie: Czy ze słodyczami jest podobny problem? Nie... . Ale bardzo proszę o coś na apetyt. Błędne koło. Mam świadomość, że 20 lat temu dzieci znały smak jedynie wyrobów czekoladopodobnych, i że teraz w głowie kręci się od możliwości wyboru. Ciśnie mi się porównanie, może niefortunne z więźniami obozów koncentracyjnych, którzy wiele lat po wojnie chomikowali chleb, którego tak brakowało w miejscach kaźni. Nigdy nie byli nasyceni. Może naprawdę trzeba przeprowadzić jakąś zbiorową psychoterapię. Teraz naprawdę czekoladę możemy kupić w każdym sklepie spożywczym. Nie musimy czekać na specjalną okazję.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 17.02.2010 21:06

wydaje mi się, że problem u młodych ludzi coraz bardziej się nasila. Łatwy dostęp do fast foodów, cały dzień przed komputerem, zero sportu i pojawiają się problemy. Pozdrawiam gorąco!

Komentarz został ukrytyrozwiń

popieram w 100%! Na co dzień mam do czynienia z ludźmi borykającymi się z nadwagą. Często z nimi rozmawiam i w większości przypadków dochodzimy do tych samych wniosków: przekarmianie przez rodziców, dziadków, ciocie ... czyli złe nawyki z dzieciństwa. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.