Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Opinie > Kiedy rodzi się życie?

Pozycja materiału w rankingach:

33522 miejsce

Dział: Opinie

Ocena: 13pkt

Oceń:

Kiedy rodzi się życie?

  • Źródło: Gość dnia
  • 2010-11-09 17:37
  • Odsłon: 2568
  • Komentarzy: 10

Ekskomunika dla ludzi popierających in vitro, a nie dla gwałcicieli i morderców? Ekskomunika dla osób czyniących dobrze w czymś interesie, a nie dla kryminalistów działających wyłącznie we własnym interesie, z pełną premedytacją?

Problem in vitro to kwestia rozpatrywana już od bardzo dawna, od kiedy tylko medycyna potrafi je zastosować. Zdania na ten temat są podzielone, in vitro ma zarówno swoich zwolenników, jak i przeciwników. Nietrudno domyślić się, że zwolennikami są osoby, a raczej pary nie mogące mieć dzieci z pewnych względów, najczęściej po prostu z powodu niepłodności. Ale przeciwnikami są jednak z reguły osoby reprezentujące Kościół, a nie osoby świeckie, nawet te, które mogą bez problemu mieć dzieci.

Moje zdanie jest podobne do par nie mogących mieć dzieci, mimo że nie toleruję, nie - to za mało powiedziane - barbarzyństwem jest dla mnie stosowanie aborcji czy eutanazji. W obydwu przypadkach mówimy już ewidentnie o życiu ludzkim. W pierwszym przypadku usuwając ciążę, mówimy już o dziecku, które nosi kobieta. Dziecko w tym przypadku już czuje, kopie, słyszy głos mamy. W drugim przypadku mówimy o osobie umierającej, niestety cierpiącej, ale żywej, nadal czującej. Takich form śmierci nie popieram! Ale in vitro?

To zupełnie inna kwestia. Właściwie problem leży w tym, od którego momentu uznajemy, że coś jest już ludzkim życiem. Ja to ludzkie życie uznaję w momencie "pojawienia się" w macicy. A więc nie dotyczy to momentu przeprowadzenia procesu in vitro. Równie dobrze można by przecież uznać, że plemniki, jako poniekąd "pośrednio zaczątki" ludzkiej egzystencji, mające swój szczególny wkład w przyszłe istnienie, również ginące w niezliczonych ilościach, dążące do komórki jajowej w celu zapłodnienia powinny być punktem sporów Kościoła, bo również się unicestwiają. A nie są. Czy ledwo zapłodniony zarodek nie ma żadnych odczuć, nie wykazuje żadnych oznak, że jest istnieniem ruszającym się podobnie jak plemnik? Czym tak bardzo różni się plemnik od dopiero co zapłodnionej komórki jajowej? Według mnie niczym.

A in vitro może dać nowe życie, którego by nie było, dałoby życie będące owocem miłości obojga partnerów, a co też jest jednym z głównych postulatów Kościoła katolickiego, że podstawą miłości, seksu mówiąc dosłownie, jest owoc, którym jest dziecko. I co mają począć pary nie mogące mieć dzieci? Czy to kara dla nich, że nie mogą doświadczyć obowiązku (bo to miły obowiązek) i przyjemności wychowywania dziecka? Poza tym na świecie jest tyle dzieci urodzonych na drodze in vitro i są zdrowe.

Zgadzam się na ekskomunikę dla osób przeprowadzających i akceptujących aborcję i eutanazję, ale dla osób popierających in vitro? Posłowie myślą o przyszłości, żyjemy w epoce, gdzie to, czego nam najbardziej brakuje, to czas. W związku z tym coraz mniej jest ludzi decydujących się na dziecko. To czemu mamy nie umożliwić urodzenia dziecka osobom pragnącym dziecka? Czy Kościół musi mieszać się w każdą sferę, nawet w tak odległą dla siebie jak polityka? Żyjemy w państwie świeckim, nie kościelnym. Nie żyjemy w czasach PRL-u, gdzie wszystkie sfery życia publicznego, a więc i sfera życia religijnego, były podporządkowane państwu i podlegały jego kontroli.

Dlaczego nie nakłada się na przykład ekskomuniki na morderców, gwałcicieli, którzy z pełną premedytacją dokonują tych najgorszych czynów, którzy nic nie mają na swoje usprawiedliwienie? A chce się karać osoby chcące tak naprawdę dobra w czyimś interesie, kierujące się tak naprawdę tylko i wyłącznie pozytywnymi, dobrymi pobudkami.

Chciałabym, aby Kościół przestał mieszać się w sprawy polityczne, bo na pewno nic z tego dobrego nie będzie. Posłowie działają w imieniu obywateli, a Kościół tylko w swoim imieniu, bo też nigdy kapłani nie będą mieć dzieci, więc jak mają zrozumieć pragnienie "posiadania" dzieci? Minęły czasy kontroli państwa nad Kościołem, to przyszły teraz czasy kontroli Kościoła nad państwem? Najlepsze rozwiązanie to takie, aby te dwie instytucje działały w pełni niezależnie, bo też tak pierwotnie, wydaje mi się, miało być.

Materiał opublikowany pierwotnie na interia360

Zobacz także:


Komentarze: 10

Sortuj komentarze:

Piotr Wierzbicki 09.11.2010 20:40

Ocena: Ocena pozytywna 45 Ocena negatywna 45

Katarzyna Haber, jest Pani w błędzie, ponieważ dysponuję konkretnymi przykładami.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Katarzyna Haber 09.11.2010 19:43

Ocena: Ocena pozytywna 38 Ocena negatywna 41

nie jest przyczyną niepłodności zbyt duża ilość seksu czy choroby. Ktoś był chory jest uzależniony od seksu a mimo to nie jest bezpłodny. Natomiast ktoś przedstawiający zupełnie inną postawę życiową i inne doświadczenia wręcz przeciwnie nie może mieć dzieci. Dlatego właśnie twierdzę że nie można jednoznacznie mówić, że dzieci nie mogą mieć tacy to a tacy ludzie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Krzysztof Krzak 09.11.2010 19:38

Ocena: Ocena pozytywna 45 Ocena negatywna 44

Panie Piotrze, powód do "rozdzierania szat" był (nierówne traktowanie tekstów i autorów). Zresztą, Redakcja już poprawiła swoje niedopatrzenie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piotr Wierzbicki 09.11.2010 19:35

Ocena: Ocena pozytywna 33 Ocena negatywna 45

Zrozumiałem dobrze, tylko nie widzę tutaj problemu i powodu do "rozdzierania szat".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piotr Wierzbicki 09.11.2010 19:30

Ocena: Ocena pozytywna 35 Ocena negatywna 54

Pani Katarzyna Haber: "Problem niepłodności nie dotyczy tych ludzi którzy nadużywają seksu lub też przebyli choroby weneryczne wiec tego typu komentarzami lepiej nie upraszczać tematu."
Jeżeli już powiedziała Pani, że nie dotyczy, to wypada poprzeć to odpowiednią argumentacją a nie tak tylko, ze mi się tak podoba.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Krzysiak 09.11.2010 19:28

Ocena: Ocena pozytywna 54 Ocena negatywna 42

Panie Piotrze, to nie autor zatwierdza swój materiał tylko moderator...Chyba pan nie zrozumiał.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piotr Wierzbicki 09.11.2010 19:24

Ocena: Ocena pozytywna 31 Ocena negatywna 49

Ewo, dla początkujących trzeba wykazywać zrozumienie. Ty od razu urodziłaś się geniuszem? Na drugi raz będzie pamiętać i po sprawie. Młodego konia jak się zbyt mocno podcina batem, kuleje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Katarzyna Haber 09.11.2010 19:22

Ocena: Ocena pozytywna 42 Ocena negatywna 48

Problem niepłodności nie dotyczy tych ludzi którzy nadużywają seksu lub też przebyli choroby weneryczne wiec tego typu komentarzami lepiej nie upraszczać tematu. A ocena in vitro nie jest możliwa jako że jest to kwestia ideologiczna, nikt nikogo tu nie przekona do swych racji i konflikt będzie zawsze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Krzysiak 09.11.2010 19:05

Ocena: Ocena pozytywna 40 Ocena negatywna 41

"Materiał opublikowany pierwotnie na interia360" - to dlaczego nie jest jako "Gość dnia"?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piotr Wierzbicki 09.11.2010 19:00

Ocena: Ocena pozytywna 40 Ocena negatywna 35

No, jest tutaj wiele znaków zapytania. Trochę nielogicznie Pani stwierdziła, że zarodek poza macicą to już nie człowiek. Niby Pani zna proces zapłodnienia a tak upraszcza. W procesie zapłodnienia jednej komórki jajowej w środowisku macicy bierze udział miliony plemników i z tej całej masy tylko jeden wygrywa! Tylko ten co ma najlepsze cechy genetyczne, najlepiej gwarantujące realizację interesu przetrwania i rozwoju danej populacji. I tego nie dokona najlepszy naukowiec z probówką!
A co z tymi, co nie mogą zajść w ciążę? Wielu z nich odsyłam: <a href="link i do większej wstrzemięźliwości seksualnej.
Pozostali, którzy utracili płodność z powodu zainfekowania się chorobami wenerycznymi lub z powodu wad wrodzonych lub nabytych polecam "in vitro". Dlaczego?! A dlatego że jak wcześniej tak mocno grzeszyli, mając dziecko przez in vitro, wrócą do normalnego stanu emocjonalnego, będą rozwijać się w rodzinie, odczuwając szczęście i radość na tej jakże kamienistej drodze życia. I myślę że Przedwieczny nie będzie z tego powodu gniewał się, albowiem "Nieskończona jest dobroć Boga, jak też głupota ludzka".

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.