W Polsce osoby o homoseksualnej orientacji wciąż nie są pełnoprawnymi obywatelami. Smutne jest to, że nie tylko w odległych Stanach Zjednoczonych, ale nawet w sąsiednich Niemczech sytuacja homoseksualistów jest kompletnie inna.
Zobacz także:
Artykuły
(1)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(0.00)
Wiek: 33 | Miejscowość: Dortmund | Kraj: Niemcy
Sortuj komentarze:
Jacek Wist 07.03.2009 13:49
Dlaczego mamy o tym zawsze rozmawiać, niech sobie geje żyją jak chcą, ale nie muszą do tego dopisywać jakiejś filozofii i nas nią ciągle raczyć.
Roman Woźniak 07.03.2009 13:38
http://wiadomosci.onet.pl/1929778,12,item.html
Tu jest o tej równości i tolerancji. Do tego prowadzisz.
Zenon Miglantz 06.03.2009 16:05
Ta cała nasza ksenofobia to wymysł antypolskich czy też antyklerykalnych mediów. Uważam że Pański artykuł to typowy zabieg z gatunku wciskania kitu. Homoseksualiści mają u nas raj! Oczywiscie do momentu jak nie zaczną chodzić po mieście z nadmuchiwanym penisem... no ale to niewiele ma wspólnego z tolerancją. Mam w rodzinie wujka ktory ma takie skłonności i nikt go z rodziny nie wyklął jest nawet równy facet. ALe znalem też takiego który obmacywał mnie w tramwaju - pewnie biorąc mnie za kogoś "innego" . Uważam że na domniemanym problemie _którego nie widzę - interes chcą zrobic wszelkie zewnętrzne i wewnętrzne organizacje walczące z kościołem katolickim. Inaczej nie wiem skąd homoseksualiści braliby pieniążki w Polsce na swoją działalność - nie uwierzę że składek członkowskich! . Osobiście jestem prezesem stowarzyszenia i utrzymując się ze składek, dotacji, darowizn trudno nam związać koniec z końcem, a co dopiero wydawać prasę, książki, organizaować wiece, parady etc. Trudno jednak ten temat "finansowy" rozwinąć aby nie być posądzonym o głoszenie teorii spiskowych. Pozdrawiam!
Patrick Dissmann 05.03.2009 22:13
"Tekst jest plytki i powierzchowny. Ledwie kilka zdanek na temat dosc rozlegly".... piszesz.
No coz nie wszysko, co napisalem przeslizglo sie przez redakcje :(
Pozdrawiam
Łukasz Wolski 05.03.2009 21:51
Tekst jest płytki i powierzchowny. Ledwie kilka zdanek na temat dość rozległy.
Przede wszystkim trzeba rozróżnić tolerancję i akceptację. Owszem musimy tolerować, co nie znaczy, że akceptować. Tolerują, bo nie przezywam, toleruję, bo nie biję. Ale nie akceptuję, bo jest to dla mnie nienormalne. Bo jest to dla mnie złe.
Trzeba również zaznaczyć, że sami są sobie winni. Demonstrując swoją płeć robią to na paradach z transseksualistami typu Miriam i gorsze stworzenia, co jest już dla mnie kompletnym zboczeniem. Biegają po ulicach prawie nago, obok matek, które wychodzą na spacer z dzieckiem.
Z resztą nie dziwię się, że w kraju gdzie z przyrostem naturalnym nie jest najlepiej, lepsze prawa socjalne mają hetero. Dwóch facetów dziecka nie spłodzi, w każdym bądź razie będzie to mocno utrudnione.
No i w naszym społeczeństwie nie ma raczej akceptacji dla par homo, co wynika mocno z naszej historii. To, że panuje jakaś dziwna moda, że to co na zachodzie jest dobre, powoduje właśnie takie teksty etc.
Autor usunął profil 05.03.2009 18:46
Jest jedno proste pytanie czy każdy musi akceptować wszystko i wszystkich?
Moim zdaniem absolutnie nie. Co nie oznacza że można kogokolwiek obrażać czy uderzyć z jakiegokolwiek powodu (poza obroną siebie swoich bliskich i znajomych).
Brak możliwości obrażania nie jest jeszcze akceptacją.
Na moim przykładzie mogę powiedzieć że mam kilkoro znajomych z tzw odmienną orientacją i kompletnie mi to nie przeszkadza w rozmowie z nimi czy współpracy co wcale nie oznacza że ich postępowanie akceptuję. Ja po prostu przyjmuję coś do wiadomości i do puki nie dotyczy mnie to bezpośrednio, całkowicie mnie to nie interesuje.
Jest bardzo prosta zasada którą powinno się stosować do wszystkich jeśli kogoś obrażasz (z jakiegokolwiek powodu) musisz się liczyć że albo ten ktoś poda cie do sądu albo po prostu da w gębę i będzie miał rację. Jeśli nie w obronie własnej tylko dlatego że ktoś myśli inaczej niż ty chcesz go uderzyć to powinien ci oddać w dwójnasób.
Paweł Mazur 05.03.2009 15:42
" Żyjemy w kraju demokratycznym, mamy wolność religijną, wolność słowa i prasy, prawo do nauki i do poszanowania godności każdego obywatela." hłe hłe hłe.
Agata, a to gdzie Ty teraz mieszkasz?
Urszula Agata Marczewska 05.03.2009 14:59
A ja naprawde nie wiem z czym autor ma problem. Bylam w Polsce poltora miesiaca temu, siedzialam w pubie obok dwoch przytulajacych sie i calujacych chlopakow. NIKT nie wygladal jakby mial z tym problem.
Dla rownowagi: znajoma Finka opowiadala niedawno jak jej ciocia przerazila sie ze zgrozy, ze byc moze jej siostrzenica jest lesbijka - bo jej facet ma damskie imie i wyniklo nieporozumienie.
Autor usunął profil 05.03.2009 12:31
"Smutne jest to, że nie tylko w odległych Stanach Zjednoczonych, ale nawet w sąsiednich Niemczech sytuacja homoseksualistów jest kompletnie inna." - chyba nie zupełnie to miałeś na myśli :) ... chrześcijańsko-katolickiej to też nie jest najszczęśliwsze sformułowanie.
A co do tolerancji całkowicie się zgadzam. Jakoś trzeba zaakceptować inność, choćby to było trudne. Nie mogę się natomiast zgodzić gdy ktoś próbuje mi zrobić wodę z mózgu i mówi, że białe jest czarne. Albo ten lament o nienawiści. To imputowanie wszystkim nienawiści do gejów... rany mam na to alergię!