Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Cywilizacja > Społeczeństwo > Kiedy wyhodujemy pierwszego człowieka?

Pozycja materiału w rankingach:

25287 miejsce

Dział: Społeczeństwo

Ocena: 15pkt

Oceń:

Kiedy wyhodujemy pierwszego człowieka?


"Skontaktowanie się z osobnikiem waszej płci jest awykonalne." Czy cytat z "Seksmisji" już niedługo stanie się ponurą prawdą?

Embrion. / Fot. http://www.sxc.hu/index.phtmlNiepłodność jest sporym problemem w Polsce, na który nikt nie znajduje lekarstwa. Podczas, gdy jeszcze w poprzednim pokoleniu problem z zajściem w ciążę dotyczył tylko około 10 proc. populacji, dzisiaj już co piąta para w Polsce ma trudności ze spłodzeniem potomka. Według szacunkowych danych skala problemu ciągle się powiększa.

Medycyna klasyczna oferuje kilka opcji leczenia. Wszystko zależy od tego, jakie schorzenie, który z partnerów ma problemy, czy potrzebna jest interwencja chirurgiczna, czy też leczenie przebiegać będzie tylko drogą farmakologiczną. Pozostaje kwestia zadania sobie pytania. Dlaczego w dzisiejszych czasach nie możemy mieć dzieci? Czy to dlatego, że nie chcemy? Czy też w końcu dogania nas nasze nienaturalne tempo życia?

Wynalazek sztucznej macicy i wyniki badań, które zaprezentowano 27 lutego 2007 roku, wstrząsnęły mną dogłębnie. Do tej pory myślałem, iż futurystyczne wizje, jak chociażby te z filmu "Matrix", z ludźmi przeżywającymi całe życie w sztucznych łonach nie ziszczą się. Jednak dla człowieka nie ma granic. Profesor Teruo Fujii i jego zespół nie tylko zaprezentowali swój wynalazek, ale także przedstawili swoją wizję, w której już niedługo proces tworzenia i wzrastania embrionów może być w pełni zautomatyzowany. Czy żyjemy w czasach, kiedy wreszcie doczekamy się "sztucznej inteligencji"? Nie takiej co do tej pory oczekiwaliśmy - inteligentnej maszyny, a raczej "sztucznego człowieka". Sztucznie wyhodowanego.

W teorii urządzenia zaprezentowane w Tokio mają wspomagać proces zapłodnienia pozaustrojowego. Z pewnością jest to pomyślna wiadomość dla osób korzystających z tzw. "metody in vitro". Rozwinięte zarodki będzie można implantować do macicy matki lub też dziecko rozwijać się będzie w całkowicie sztucznym łonie.

Z drugiej strony barykady stoją niechciane dzieci. Adopcja nadal jest częściowo tematem tabu. Do dyskusji nad tym zjawiskiem społecznym zachęcają jednak, już od dłuższego czasu, prężnie działające ośrodki adopcyjne w całej Polsce. Pomocne okazuje się również znane wszystkim rodzicom adopcyjnym Stowarzyszenie http://www.nasz-bocian.pl/. Przy terapii medycznej należy pogodzić się z pewnym uszczerbkiem na zdrowiu. Obecnie nie ma leków, związanych z rozwiązywaniem problemu niepłodności, które nie miałyby skutków ubocznych. Na forum "Naszego Bociana" możemy doczytać się wielu historii udanych zapłodnień pozaustrojowych, jak również wiele tragicznych historii, kilkukrotnie nieudanych prób, problemów psychicznych i zdrowotnych.

Zjawisko adopcji staje się w Polsce coraz bardziej popularne. W wielkich aglomeracjach miejskich, jak Poznań, czy Warszawa na adopcję należy czekać nawet do kilku lat. Przy czym adopcje dzieci starszych zdarzają się rzadko. Większość osób pragnie zaadoptować sześciotygodniowe maluchy. Sześciotygodniowe, ponieważ jest to minimalny czas, jaki sąd przyznaje biologicznym rodzicom na zmianę decyzji o oddaniu dziecka. Rodzice adopcyjni nie czują się inni. Kochają swoje zaadoptowane pociechy tak samo, jakby były one ich biologicznymi dziećmi. Są także uczeni, aby informować swoje dzieci, iż nie są ich biologicznymi rodzicami jak najszybciej. Pozwala to szybko rozliczać się z potencjalnymi problemami przyszłości. Bardzo często mają także do dyspozycji psychologów rodzinnych z ośrodków adopcyjnych, którzy, przynajmniej Ci znani mi z moich wywiadów, są wysokiej klasy specjalistami.

Jeszcze inną, coraz prężniej rozwijającą się opcją jest leczenie naturo-terapią. Homeopatia, ćwiczenia fizyczne, zrozumienie stresu, zioła, to temat znany obecnie najmniej. Można wręcz powiedzieć, że temat tabu. Autorytety naukowe, tzw. "medycyny konwencjonalnej" najczęściej nabierają wody w usta, gdy zapyta o takie metody leczenia. Często wybuchają śmiechem, próbując to zjawisko zbagatelizować. Jednakże leczenie dietą czy ziołami dawno przestało być zjawiskiem niezauważalnym. Osoby takie, jak Pani Anna Ciesielska, która zaleca dietę makrobiotyczną dla wzmocnienia i oczyszczenia ciała, czy rosnące jak grzyby po deszczu gabinety lekarzy homeopatów, świadczą raczej o sukcesie medycyny naturalnej i postępującej porażce medycyny zachodu. Jednakże tutaj nie istnieją żadne badania, na które można by się powołać.

Na koniec pozostaje mi zadać pytanie. Czy rzeczywiście dobrym kierunkiem rozwoju jest prowadzenie naszej nauki w kierunku "hodowli ludzi", powoli niszczący wszelkie nasze normy kulturowe, które do tej pory wypracowaliśmy. Czy za sto lat nie będzie już mamuś i tatusiów, tylko ośrodki, w których będziemy mogli dobrać sobie dzieci zgodnie z naszym zapotrzebowaniem - kolor skóry, oczu, płeć? A może jednak są to tylko środki do zastopowania tymczasowego kryzysu, który prędzej czy później przeminie i za sto lat "in vitro" nie będzie już nikomu potrzebne. Wtedy ponownie każda para będzie mogła mieć tyle dzieci, ile zapragnie? Naprawdę nie wiem.

Materiały wykorzystane ze stron:
The University of Tokyo Center for NanoBio Integration,
Międzynarodowe Stowarzyszenie Studentów Medycyny - IFMSA Poland

Zobacz także:

Gustaw Fit OFFline profil autora

Autor: Gustaw Fit

Napisz do autora

Artykuły (12) Galerie (6) Średnia ocen (5.00)

Wiek: 31 | Miejscowość: Szczecin | Kraj: Polska

O mnie: Marzyciel

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 5

Sortuj komentarze:

Gustaw Fit 04.04.2008 09:19

Ocena: Ocena pozytywna 33 Ocena negatywna 33

Co do zdania passingby. Mógłbym podejrzewać odmóżdżenie społeczeństwa, jeśliby skala zjawiska była mała. Z taką ilością antyreklamy dziwne jest iż coraz więcej ludzi leczy dzieci metodami naturo czy dietoterapii. Rodzi się podejrzenie, że zamiast odmóżdżenia to rzeczywiście działa i po prostu ludzie sobie polecają tego typu terapie, powodując wzrost popytu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piotr May 04.04.2008 00:25

Ocena: Ocena pozytywna 21 Ocena negatywna 35

Ciekawy, dobrze napisany artykuł (chyba data jest błędna) - PLUS

Komentarz został ukrytyrozwiń

passingby passingby 03.04.2008 22:52

Ocena: Ocena pozytywna 30 Ocena negatywna 31

"[...] czy rosnące jak grzyby po deszczu gabinety lekarzy homeopatów, świadczą raczej o sukcesie medycyny naturalnej i postępującej porażce medycyny zachodu."
Nie, świadczą jedynie o postępującym odmóżdżeniu społeczeństwa w dobie zalewu informacji i dostrzegających wielką okazję oszustach.
O czym w zasadzie jest ten artykuł?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Małgorzata Michnowicz 03.04.2008 20:39

Ocena: Ocena pozytywna 33 Ocena negatywna 25

ciekawy artykuł :) (+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Inga * 03.04.2008 18:31

Ocena: Ocena pozytywna 38 Ocena negatywna 37

Zauwazalne sa bledy stylistyczne, momentami jest odczuwalny chaos szczegolnie przy zdaniach wielokrotnie zlozonych, jednak za caloksztalt (+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.