Pozycja materiału w rankingach:
Kłótnie z rodzicami? Kłopoty w związku? Wredny nauczyciel? Każdy problem może nas przerosnąć i stać się przyczyną samobójczych myśli. Zwłaszcza, gdy nie mamy z kim porozmawiać.
Na forach internetowych i blogach codziennie toczą się dyskusje dotyczące bólu egzystencji i śmierci. Nikt nikogo nie próbuje pocieszyć. Wszyscy prześcigają się w podawaniu przyczyn, które sprawiły, że ich życie stało się bolesne i pozbawione sensu. Trwa zacięta walka, o wymyślenie najlepszego pomysłu na odebranie sobie życia. Każdy podburza i namawia do pisania pożegnalnych listów, do popełnienia samobójstwa.Zobacz także:
Artykuły
(49)
Galerie
(7)
Średnia ocen
(4.51)
Wiek: 21 | Miejscowość: Spychowo / Szczytno | Kraj: Polska
O mnie: http://bezladuiskladu.wordpress.com
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
m.r 23.05.2012 10:42
DO CHCĄCYCH POPEŁNIĆ SAMOBÓJSTWO!!!
NIE ROBCIE TEGO-nie ma spraw,rzeczy których nie da się ząłatwić-ROZWIĄZAĆ.
Psycholog-idzcie porozmawiajcie...CZAS PRZYNOSI UKOJENIE I ROZWIĄŻE PROBLEM
nie daliscie sobie zycia wiec nie macie prawa go sobie odbierać
NIE ODBIERAJCIE SOBIE ZYCIA...
sprawicie ogromny bol rodzinie,znajomym,kolegom,nauczycielom
BOL KTORY BEDZIE ROZRYWAŁ ICH SERCA...
BOL KTOREGO NIE DA SIE OPISAĆ....
bol i milion pytan -
rozpacz,ze nie widzieli,iz potrzebujecie pomocy
zal do siebie ze nie byli wstasnie was powstrzymać czy uratować
BŁAGAM NIE ROBCIE TEGO-WARTO ZYC
siostra samobójcy
mira 05.05.2012 16:33
mnie dopoadła depresja poporodowa, mąz tego nie widzi, wogole to popełniłam bład wychodzac za niego nie odpowiedzilny, leniwy gnojek. a w mojej głowie cały czas mysli dlaczego np nie umarłam przy porodzie, trzyma mnie tylko dziecko ale czasem mam ochote wzias ja na rece i skoczyc zeby ja zabrac ze soba....i nie zostawiac tu jej,
bogumil119 16.04.2012 09:58
kiedy zycie pcha mnie do tego jestem skonczony
Ola kalucka 07.04.2012 19:27
Ja tez nie mam za fajnie poprostu to jest moj wybor i chce zeby wszyscy to zaakceptowali...
lukash 09.12.2011 00:18
jak kts sie chce zabic to zrobi to po swojemu i bez pierto'lenia na forum
Z żyletką w ręku:( 19.11.2011 23:34
Od lat Kocham pewnego faceta:( Od trzech lat jesteśmy razem. Myślałam,że to najwspanialsze co może mi się przydarzyć:( Ale to że mamy synka i od roku jesteśmy małżeństwem to jest cos piękniejszego:) A jednak...
Miłość dla mnie już ne istnieje... Ciągle się kłócimy i obwiniamy o różne rzeczy: zdrade, itp.
Nie mam już sił na nic:( chce odejść by miał beze mnie lepiej, bo nie chcem go ranić moimi słowami... a są baaardzo bolesne wiem to...
Pomóżcie...
Jak mam sobie poradzić z tym problemem? Rozwód? Nie potrafie oddać go innej... ale jak mnie nie bedzie to ułoży sobie życie... a ja na to już nie bede miała wpływu...
Z żyletką w ręku:(
piotr stachecki 28.10.2011 00:23
Byłem na skraju przepaści, chciałem ze sobą skończyć. Kolejny związek, w którym pokładałem nadzieje na wspólne zestarzenie się legł w gruzach. Odeszła i nie dała nawet najmniejszej szansy na ratowanie tego związku. Dlaczego?Tylko ona to wie. Najprostszy sposób, powiesić się. Zapobiegł temu sąsiad, który w tym momencie zszedł do garażu i mnie uratował. Potem chciałem się rozbić autem. Skończyło się na podwójnym dachowaniu, licznych obrażeniach, pobycie w szpitalu i wielkim żalu, że to nie koniec mojej męki. Po kolejnym dniu walki ze swoimi słabościami postanowiłem podciąć sobie żyły. Nie było to łatwe, ale skoro chcę to zrobić to co może mi stanąć na przeszkodzie? Nic. Ból był tylko na początku. Potem ten widok tryskającej krwi dał mi nadzieje, że to już będzie koniec mojej drogi przez mękę. Niestety myliłem się. Straciłem przytomność a jak się ocknąłem byłem w szpitalu. Czasami zastanawiam się, czy tam na górze ktoś nie mówi, że jeszcze nie czas na tego człowieka. Trzy próby samobójcze kończą się fiaskiem. Albo ktoś za tym stoi, albo robię to tak nieudolnie.
Marcin Dechnik 30.08.2011 23:03
Ludzie zautomatyzowali się totalnie, mają rodzinę, pracę, parę znajomych i tak w kółku... a gdy ktoś umiera, co jest rzeczą oczywistą, płaczą jak pojebani. Przyzwyczajają się- a nie można się do czegoś przyzwyczajać... LUDZIE NA SWÓJ SPOSÓB GŁUPI SĄ
ed liński 30.08.2011 22:53
kiedyś jak miałem dola popatrzyłem był jakiś program w tv z Krzyśkiem włodarczykiem- pomyślałem kurcze ten facet chyba dołów nie ma... a jednak próba samobójstwa.... rozumiem go... powiedziałem i co z tego, że popularnosć że jest najbardziej utytułowanym polskim bokserem- jak psychika siadła... naprawde świat jest fatalny, bo tworzą go fatalni ludzie, a najgorsze w tym wszystkim jest- miłośc nie odwzajemniona... niestety faceta do faceta, to jest straszne... najgorsza jest później obojetnośc, kiedy wszystko staje się już obojętne... miałem być dziennikarzem ale widzę że z każdym dniem tracę wenne... przykro mi mój czas już tutaj powoli dobiega końca... adios---- życie jest do dupy
Kinia@ 13.07.2011 17:26
też miałam taki problem, ponieważ w wieku 16 lat zaszłam w ciążę- chciałam się zabić... ale odwlekałam to ponieważ chciałam pożyć jeszcze chociaż jeden dzień bałam się tego co będzie. lecz moje plany szlak trafil bo... urodziłam wcześniaka w 33 tygodniu ważyla 1910 g. i od początku ją pokochałam i martwiłam się teraz ma rok i daje mi sens życia także warto żyć.( warto dodać to że chłopak mnie zostawił)
Pokaż swój biust, a powiem ci, jaka jesteś
(odsłon: +398)