Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

6154 miejsce

Kiedy życie traci sens… Sieciowe pogaduszki o samobójstwie

Kłótnie z rodzicami? Kłopoty w związku? Wredny nauczyciel? Każdy problem może nas przerosnąć i stać się przyczyną samobójczych myśli. Zwłaszcza, gdy nie mamy z kim porozmawiać.

Matka czuwa przy szpitalnym łóżku córki, która próbowała popełnić samobójstwo. / Fot. Tomasz Jodłowski/Polska Dziennik ZachodniNa forach internetowych i blogach codziennie toczą się dyskusje dotyczące bólu egzystencji i śmierci. Nikt nikogo nie próbuje pocieszyć. Wszyscy prześcigają się w podawaniu przyczyn, które sprawiły, że ich życie stało się bolesne i pozbawione sensu. Trwa zacięta walka, o wymyślenie najlepszego pomysłu na odebranie sobie życia. Każdy podburza i namawia do pisania pożegnalnych listów, do popełnienia samobójstwa.



Cytaty z forum poświęconego samobójstwom (zachowana oryginalna pisownia):


kto: Ella
jak: hmm tabletki??? może dolewanie trucizny dopóki się nie wykończę???
bo: bo jestem beznadziejna, wszyscy mnie olewają i niecierpia mnie, jestem zbędna na tym świecie,

kto: Paula
jak: obojętnie może jakieś table , podcięcie żył będzie boleć a wole nie cierpieć tak raczej tabletki
bo: szkoła mam pałe z matmy na połrocze ;((( i jezeli nie zdam nie nadorbię dobrymi ocenami to zrobię to

kto: Wojownik
jak: wstrzykne sobie heroine 10 razy zabujczą dawkę
bo: Jestem zboczony i nienawidze za to siebie samego!!!!

kto: Julia, Nessimer
jak: podciąć sobie zyły, ciąć sie bez końca, az mięsnie odmówia posłuszeństwa, zadawać sobie ból
bo: bo świat jest do dupy, kłamliwi ludzie, przemoc, brak zrozumienia, samotność, Gabriel:(

Uważaj! Każdy taki wpis jest groźny. Za każdym z nich mogą kryć się prawdziwe zamiary odebrania sobie życia! Jedno samobójstwo może być inspiracją dla kilku następnych!

Historia Zuzi…


– Miałam wtedy prawie 17 lat. Rzucił mnie chłopak, do tego problemy w szkole i nieustające kłótnie z rodzicami. To wszystko mnie przewyższało – dla Wiadomośći24.pl opowiada osiemnastoletnia Zuza. – Nie mogłam sobie z tym wszystkim poradzić, chciałam ze sobą skończyć. Na pewnym forum zamieściłam post, w którym napisałam, że chcę się zabić, tylko nie wiem jak. W ciągu 3 godzin pojawiło się ponad 100 odpowiedzi z najróżniejszymi sposobami popełnienia samobójstwa; wśród tej „setki” tylko jedna osoba o nicku KZOMAM_^^ zainteresował się moim problemem. Kamil, bo tak ma imię ma ta osoba, napisał do mnie na gadu i zaczął tłumaczyć, że zabijając się, nie rozwiążę swoich problemów, uświadomił mi, że życie jest piękne tylko trzeba to dostrzec. Dzięki niemu zrezygnowałam z samobójstwa, przestałam rozpaczać po moim „ex”, poprawiłam się w szkole i przestałam kłócić się z rodzicami. Z Kamilem do tej pory jesteśmy przyjaciółmi, w wakacje planujemy spotkać się w „realu”. Wszystkim planującym popełnienie samobójstwa chcę powiedzieć, ze nie warto! Musicie się z tym jakoś uporać, życie jest piękne. Carpe diem, carpe diem

Okiem psychologa…


Maciej Chabowski - psycholog społeczny, Polski Portal Psychologii Społecznej: Osoby, które za pomocą Internetu informują innych o swoich samobójczych planach w dużej części przypadków oczekują wsparcia, a pozostawiony post czy przesłany znajomym mail to w istocie wołanie o pomoc, o zainteresowanie.

Trzeba pamiętać, że myśli samobójcze same w sobie są dość powszechne, zwłaszcza w trudnym okresie życiowym (nagłe załamanie planów życiowych, utrata bliskiej osoby, przewlekły stres). Wiele osób mówi czasem do siebie lub do swoich przyjaciół, że "najlepiej byłoby się zabić" lub "chyba pora ze sobą skończyć". Tego typu deklaracje nie zawsze są jednak traktowane poważnie i czasami nie pokrywają się one z rzeczywistymi tendencjami suicydalnymi.

Pisząc o zamiarze pozbawienia się życia na forum, przez GG lub w mailu, osoby, które faktycznie rozważają taką ewentualność, próbują zwrócić na siebie uwagę. Często pragną usłyszeć słowa wsparcia, czy po prostu zapytanie "dlaczego?" No właśnie, dlaczego sieć jest idealnym miejscem do takich wyznań? Cóż, często wyznanie takich zamiarów bliskim osobom jest niemożliwe lub nazbyt skomplikowane emocjonalnie. Bywa też, że relacje, w których pozostajemy "w realu" nie są wystarczająco bliskie i nie pozostaje nic innego jak tylko poszukiwanie pomocy wśród anonimowych internautów.

Wśród tych wszystkich życiowych dramatów bardzo często pojawiają się przypadki, w których tego typu deklaracja jest zupełnie nieprawdziwa, bądź jest formą drwiny z forumowiczów i innych internautów. Tutaj pojawia się typowy w społecznościach sieciowych problem: nie widzimy się i nie możemy dokładnie odczytać swoich stanów emocjonalnych, a to utrudnia wykrycie faktycznego problemu od chwilowej, rzuconej lekkomyślnie, deklaracji, której ktoś da wiarę.

Jak powinien zachować się użytkownik, który natknął się na wpis o tematyce samobójczej? Powinien przede wszystkim rozmawiać, nie unikać tematu czy nie udawać, że takie stwierdzenie nie padło. Kolejna rzecz to zapewnienie takiej osoby o tym, że może liczyć na nasza akceptację, zapewnienie jej, że nie stanie się obiektem drwin czy "kozłem ofiarnym" forum, na którym inni będą się z okazji takiej deklaracji wyżywać. Jeżeli przypadek jest ciężki, a nasze wsparcie niewiele daje, wówczas dobrze jest zalecić takiej osobie konsultację ze specjalistą lub (o ile to możliwe) spotkanie "w realu" z przyjacielem lub bliską osobą. Jeśli to forum, można umówić się na rozmowę przez Skype'a lub GG. To ożywia kontakt i sprawia, że rozmowa toczy się w atmosferze większego zaufania i intymności.

Zapobieganie samobójstwom?


Gdy zauważysz niebezpieczny wpis, powiadom natychmiast policję, podaj dokładny adres (link) strony na której widnieje niebezpieczny wpis! Po kontakcie z policją próbuj jak najdłużej podtrzymywać dialog z domniemanym samobójcą w celu dania policji więcej czasu na znalezienie go i udzielenie specjalistycznej pomocy.
Samobójstwom przeciwstawił się jeden z najpopularniejszych blogerów – Kominek. Na swoim blogu opublikował tekst, który ma na celu zniechęcenie do popełnienia samobójstwa. Wpis ten musi przeczytać każdy przyszły samobójca, który szuka sposobu na odejście ze świata i wpisze w wyszukiwarce frazę „jak popełnić samobójstwo”, ponieważ blog Kominka pojawi się jako pierwszy wynik wyszukiwania.

Pomocne strony:


samobojcy.com
przyjaciele.org
pomoctel.free.ngo.pl
depresja.pl
zdrowemiasto.pl



Komentarze (33):

Sortuj komentarze:

daniel kedzior
  • daniel kedzior
  • 21.09.2012 21:47

Nie rubta jego

Komentarz został ukrytyrozwiń
zagubiona
  • zagubiona
  • 04.08.2012 12:47

J też mam dość,dwie próby samobójcze,rozwód,nie udany związek kolejny,alkoholizm ojca,10lat starania o dziecko....już nie mam siły.Leczę się o 4 lat ale leki już nie pomagają

Komentarz został ukrytyrozwiń
misiaaa
  • misiaaa
  • 29.07.2012 23:00

gJa tez probowalam popelnic samobojstwo, raz wyladowalam w szpitalu, ale nadal o tym mysle. Wiem ze to jest glupota, ale nie radze sobie z wlasnym zyciem, nic nie jest tak jak powinno... jestem w zwiazku ponad dwa lata ale nasz zwiazek sie rozpada, a ja nie wiem co robic... kocham go ponad wszystko ale czuje ze on chyba juz nie chce ze mna byc ale nie chce sie do tego przyznac, a ja nie wyobrazam sobie zycia bez niego:( do tego jeszcze ciagle klutnie z rodzicami... i inne problemy.
Wiem ze samobojstwo nie jest najlepsza ucieczka od problemow zreszta kazdy je wkoncu ma. Ale ja nie widze innego wyjscia... Nie mam nawet z kim o tym pogadac...

Komentarz został ukrytyrozwiń
Mała
  • Mała
  • 24.07.2012 19:13

Ludzie samobójstwo to nie jest wyjście z sytuacji. Co wam to da? Zabijecie sie i bedziecie szczęśliwi? Da to wam cos? Nie, bo to jest najgorsza głupota jaką można popełnić w życiu. Niektórzy zabijają sie jak mają 15, 16 lat, marnują całe życie. Wmawiają sobie że są bezsilni, że tego dłużej nie wytrzymają.. ale nie na tym polega życie. Musicie być silni i pokazać tym ludziom przez których chcecie to zrobić ze jesteście silni, że oni nie są w stanie zniszczyć wam życia, bo to na prawdę nie jest wyjście z sytuacji. Pomyślcie ile jeszcze życia przed wami! Pozwolicie żeby byle kto zmarnował wam je?

Komentarz został ukrytyrozwiń
m.r
  • m.r
  • 23.05.2012 10:42

DO CHCĄCYCH POPEŁNIĆ SAMOBÓJSTWO!!!
NIE ROBCIE TEGO-nie ma spraw,rzeczy których nie da się ząłatwić-ROZWIĄZAĆ.
Psycholog-idzcie porozmawiajcie...CZAS PRZYNOSI UKOJENIE I ROZWIĄŻE PROBLEM
nie daliscie sobie zycia wiec nie macie prawa go sobie odbierać

NIE ODBIERAJCIE SOBIE ZYCIA...
sprawicie ogromny bol rodzinie,znajomym,kolegom,nauczycielom
BOL KTORY BEDZIE ROZRYWAŁ ICH SERCA...
BOL KTOREGO NIE DA SIE OPISAĆ....
bol i milion pytan -
rozpacz,ze nie widzieli,iz potrzebujecie pomocy
zal do siebie ze nie byli wstasnie was powstrzymać czy uratować
BŁAGAM NIE ROBCIE TEGO-WARTO ZYC

siostra samobójcy

Komentarz został ukrytyrozwiń
 mira
  • mira
  • 05.05.2012 16:33

mnie dopoadła depresja poporodowa, mąz tego nie widzi, wogole to popełniłam bład wychodzac za niego nie odpowiedzilny, leniwy gnojek. a w mojej głowie cały czas mysli dlaczego np nie umarłam przy porodzie, trzyma mnie tylko dziecko ale czasem mam ochote wzias ja na rece i skoczyc zeby ja zabrac ze soba....i nie zostawiac tu jej,

Komentarz został ukrytyrozwiń
bogumil119
  • bogumil119
  • 16.04.2012 09:58

kiedy zycie pcha mnie do tego jestem skonczony

Komentarz został ukrytyrozwiń
Ola kalucka
  • Ola kalucka
  • 07.04.2012 19:27

Ja tez nie mam za fajnie poprostu to jest moj wybor i chce zeby wszyscy to zaakceptowali...

Komentarz został ukrytyrozwiń
lukash
  • lukash
  • 09.12.2011 00:18

jak kts sie chce zabic to zrobi to po swojemu i bez pierto'lenia na forum

Komentarz został ukrytyrozwiń
Z żyletką w ręku:(
  • Z żyletką w ręku:(
  • 19.11.2011 23:34

Od lat Kocham pewnego faceta:( Od trzech lat jesteśmy razem. Myślałam,że to najwspanialsze co może mi się przydarzyć:( Ale to że mamy synka i od roku jesteśmy małżeństwem to jest cos piękniejszego:) A jednak...
Miłość dla mnie już ne istnieje... Ciągle się kłócimy i obwiniamy o różne rzeczy: zdrade, itp.
Nie mam już sił na nic:( chce odejść by miał beze mnie lepiej, bo nie chcem go ranić moimi słowami... a są baaardzo bolesne wiem to...
Pomóżcie...
Jak mam sobie poradzić z tym problemem? Rozwód? Nie potrafie oddać go innej... ale jak mnie nie bedzie to ułoży sobie życie... a ja na to już nie bede miała wpływu...

Z żyletką w ręku:(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2014 Wiadomosci24.pl

Witryna korzysta z plików cookies oraz informacji zapisywanych i odczytywanych z localStorage, aby dopasować interesujące treści oraz reklamy. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki, w szczególności w zakresie cookies, oznacza, że pliki będą umieszczane na urządzeniu końcowym. Możesz zmienić ustawienia przechowywania i dostępu do cookies i localStorage używając ustawień przeglądarki lub używanego urządzenia. Szczegóły w Polityce Prywatności.

Zamknij