Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

10222 miejsce

Kiedyś muzyka miała klimat - wywiad z Anią Farsewicz

Ma zaledwie 17 lat i bardzo nietypowe hobby. Sprzęt, który większość z nas wyrzuciłaby na śmietnik, ona - przywraca do dawnej świetności. Młoda kolekcjonerka Unitry z Olsztyna udowadnia, że elektronika PRL-u "przeżyje" niejedną nową wieżę.

Ania Farsewicz - kolekcjonerka sprzętu Unitry i jej wieża - ZRK-M3016 / Fot. Anna FarsewiczPatryk Bedliński: Miałaś kiedykolwiek w życiu inny sprzęt, np. zachodni, czy zawsze wchodziła w grę tylko Unitra?
Anna Farsewicz: Unitra jest z nami praktycznie od zawsze. Mój dziadek był akustykiem muzycznym i pracował na tym sprzęcie przez wiele lat. Nabył kolumny Zg40C. Mój ojciec zaniedbał sprzęt. Później ja zobaczyłam, o co w tym wszystkim chodzi. Wymieniłam głośniki, cewki – wszystko, co było potrzebne. Zakupiłam wzmacniacz, który w tej chwili z nimi funkcjonuje [WS 442 – red.], bo poprzedni był do nich zbyt słaby. Miałam inny sprzęt, nawet do dziś posiadam Sharpa i jestem z niego zadowolona. Unitra ma jednak swój klimat. To polski sprzęt. Wyjątkowy, ponieważ dziś już nie znajdziemy nowego urządzenia. Możemy je nabyć jedynie od kogoś, kto posiada takie w domu i chce sprzedać.

Wspomniałaś o swoich Zg40C. To było trochę marzenie lat 80. – głośniki z membraną bierną!
Zg40C są sporym sprzętem, ale nie mają szczególnie dużej mocy. To jest 40W. Myślę, że to moc przeciętna, jeśli chodzi o Unitrę. Później wychodziły mocniejsze kolumny – Alton 80, Altus 75, 140, aż po same Zeusy. Zg40C są jednak super sprzętem. Działanie membrany biernej polega na tym, że gdy jeden z głośników cofa się, drugi się wychyla. Schodzą bardzo fajnie i bas jest mięciutki.

40 W – na dzisiejsze realia wydaje się to mało. Obecne sprzęty jednak, mimo deklarowanych 300 W lub 500 W, w rzeczywistości nie oferują takiej mocy. Unitra zaś, choć obiecywała mniej (np. amplituner Diora Tosca tylko 20 W), chyba wypadała znacznie lepiej.
Tak. Często dane sprzętów są zakłamane. Taka mała wieżyczka nie zdoła oddać 300 W ani utworzyć magii, pięknego dźwięku, wyciągnięcia każdego tonu z każdej piosenki. Tamte sprzęty były także dużo większe. Jeśli chodzi o kolumny, nawet samo zawieszenie dużo zmienia w barwie dźwięku. Nowe głośniki mają najczęściej zawieszenia gumowe. W tamtych czasach były produkowane tylko i wyłącznie zawieszenia piankowe. Dawały one zupełnie inny efekt. Są miększe, a bas jest przez to lżejszy. Według mnie „nie czuje się go w głowie, ale w sobie”.

Masz dopiero 17 lat…
Tak (śmiech).

Wszystkie sprzęty, którymi się interesujesz, są starsze od ciebie. Skąd czerpiesz o nich wiedzę?
Jest wiele różnych stron internetowych z informacjami dotyczącymi starego sprzętu. Mam też sporo kolegów, którzy też się tym sprzętem zajmują. Niektórzy z nich nie od 5 czy 10, ale nawet od 25 lat.

Teraz wszystko kręci się wokół Facebooka i nie zabrakło też na nim grupy „Unitromaniaków”, czyli ludzi, którzy zbierają sprzęt Unitry. Jesteś tam jedną z kilku (trzech lub czterech) dziewczyn. Czego dowiadujesz się z takiej grupy?
Jeśli mam jakiś problem, potrzebuję czegoś, załóżmy jakiejś części zamiennej, piszę: poszukuję takiego typu zawieszenia lub takich płytek, które nie są nigdzie dostępne w sklepach. Możliwe jest, że ktoś np. rozłożył sprzęt na części i ma te elementy.
Jest w grupie kilka dziewczyn, ale, o ile mi wiadomo, zostały „zarażone” pasją przez swoich chłopaków lub kolegów.

A jak było w twoim przypadku? Z tego, co wiem, to ty „zaraziłaś” miłością do Unitry swojego chłopaka.
Tak, Roberta (śmiech). A jeśli chodzi o mnie… Mam kolegę, który kolekcjonuje sprzęt. Zobaczyłam, jak to wszystko u niego chodzi. Totalna magia! Włączył muzykę z lat 80-tych i nogi aż same rwały się do tańca. Kiedyś było inaczej, lepiej, wszystkie dyskoteki miały niesamowity klimat. Dawniej posiadałam wieżę Sony, rzekomo bardzo mocną – 150W na kanał. Gdy kolega powiedział, że ma 15-watowe głośniki Unitra, na początku go wyśmiałam. Tak naprawdę jednak różnica jakościowa okazała się niesamowita! Ten dźwięk z kasety, z winyla… jest straszna różnica. Straszna!

Ile średnio wydajesz na sprzęt Unitry, np. miesięcznie?
Wiesz co, nie wiem, nie potrafię tego przeliczyć. Gdy siedzę na jakiejś aukcji i widzę „fajny sprzęcik, można wziąć”, staram się odłożyć te pieniądze. Pytam dziadka: „dziadek, słuchaj, mogę wziąć? Brakuje mi pieniędzy”. Sprzęt niestety kosztuje. Ludzie cenią sobie Unitrę, chociaż bywa różnie. Niektórzy wystawiają kolumny warte przykładowo 250 zł za 90, bo nie mają świadomości, co to jest za sprzęt i ile jest wart. Inni z kolei strasznie zawyżają ceny i takie kolumienki za 250 wystawiają za 700 zł, bo mają wygląd, bo niby design itd., a są np. strasznie zniszczone, trzeba wszystko wymienić. Dochodzi wkład w regenerację i złotówki się sypią.
Na przykład wieżę kupiłam w granicach 100-150 zł. Do tego regeneracja. Komplet pasków, który zamówiłam i właśnie leży na stole, kosztował mnie 11 zł.

Spotykasz się z negatywnym nastawieniem? Zdaniem, że nie macie pojęcia o dobrej muzyce, a wasze zamiłowanie do starego sprzętu to kiepskie usprawiedliwienie braku pieniędzy?
Często ludzie mówią: „Taki rupieć? No przecież to się już do niczego nie nadaje. To trzeba wyrzucić, kupić nowe. Po co ci coś takiego kolekcjonować?” Moim zdaniem to jest coś więcej, niż zwykłe kolekcjonowanie sprzętu. To po prostu ma swoją duszę. Taki wehikuł czasu. Zwłaszcza w przypadku muzyki C.C. Catch lub Modern Talking. Jest różnica między słuchaniem tego z komputera, a kasety. W tym drugim przypadku wszystko „wiruje” i można się poczuć, jak dawniej.
Jeśli chodzi o nowy sprzęt, owszem, jest dużo dobrego hi-fi. Może i zagra mocno. Ale bas w tych małych kolumienkach nie ma gdzie się tworzyć. Jeśli kolumna jest większa, to nawet gdy nie posiada ogromnej mocy, oferuje perfekcyjną jakość.

Każdemu, kogo poznajesz, mówisz o swojej pasji, czy rozwijasz ją jedynie w ramach facebookowej grupy i bliskich znajomych, „wtajemniczonych”?
Mam wielu znajomych, którzy widzą na Facebooku, czym się zajmuję. Stykam się z różnymi pytaniami: „po co?”, „dlaczego? przecież jesteś dziewczyną, więc czemu w tym siedzisz?”. Ale gdy sami mają jakiś problem ze sprzętem, to właśnie mnie pytają, co może być przyczyną. Ja wtedy staram się poszukać czegoś w Internecie, sama zobaczyć itd.
Wiedzą znajomi z grupy, wie moja rodzina i przyjaciele.

Jak na to reagują?
Większość dziwi się, że jestem kolekcjonerką takiego sprzętu. Do czasu, gdy przyjdą do mnie i przekonają się, jaką to ma moc i magię.

Czyli to nie jest zajęcie tylko dla facetów?
Wszystko jest pasją. Tak samo dziwne może być to, że interesuję się motoryzacją – no po prostu kocham ten klimat, całe lata 60., 70., do 90-tych. Trzeba robić to, co się kocha i nie zważać na zdanie innych. Z Unitrą wystarczy się zapoznać. Każdy potrafi nauczyć się wszystkiego. To sprzęt, który się dosyć prosto naprawia. Chyba jestem dobrym przykładem – dziewczyna, która wchodzi w tę elektronikę. Na początku widziałam 300 części nie wiadomo od czego, a teraz, czytając o tym, uczę się diagnozować usterki. Wiem, co może być przyczyną np. tego, że wzmacniacz nie chce się włączyć - chociażby przepalony bezpiecznik lub tzw. "zimne luty".

Czego mogę życzyć „Unitromaniaczce”?
Cierpliwości do tego sprzętu (śmiech). Nie, no żartuję. Myślę, że powielania kolekcji. Tego, żeby jak najmniej sprzętów zostało uszkodzonych. Żeby ludzie szanowali sprzęt Unitry i jak najmniej lądowało go na złomach. Zamiast tego, żeby ludzie wystawiali na aukcjach. Wtedy inni, którzy zbierają sprzęt, będą mogli liczyć na kolejne zdobycze.

Życzę ci oprócz tego, żebyś miała gdzie tę Unitrę kupować, abyś dostawała mnóstwo takiego sprzętu, do naprawiania i sprawnego. Żeby długo ci służył, no i przede wszystkim Zeusów, bo wiem, że o nich marzysz! Dzięki za rozmowę.
No, myślę, że Zeusy są jedną z upragnionych moich rzeczy, ale mam problem, bo nie wiem, gdzie je wstawię. Poza tym sąsiedzi by mnie zabili!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.