Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

59005 miejsce

Kiejkuty i Szymany. Drażliwa sprawa więzień CIA w Polsce

Są takie sprawy związane z bezpieczeństwem państwa, które nie powinny być przedmiotem codziennych rozważań ludzi w miejscach publicznych, ani tym bardziej analizy czy śledztwa dziennikarzy, choć demokracja dopuszcza wszystkich do wszystkiego i daje swobodę wyboru, co wolno, a czego nie. Stefan Kisielewski w takich przypadkach mawiał, że wariat ma swoje motywy, człowiek normalny częstokroć nie ma żadnych godnych uwagi.

Komu tak bardzo dziś zależy, aby Leszek Miller i ewentualnie Aleksander Kwaśniewski, stanęli przed Trybunałem Stanu? Komu zależy na tym, żeby Polska stała się celem międzynarodowego terroryzmu? Kto chce, żeby sprawy ściśle tajne, związane z bezpieczeństwem państwa, były upublicznione? Nagle, jak grom z jasnego nieba, wystrzelił temat więzień CIA w Polsce. To znamienne, że właśnie teraz, choć problem ciągnie się od kilku lat, a w styczniu 2012 roku, prokuratura postawiła w tej sprawie zarzuty byłemu szefowi Agencji Wywiadu (AW), Zbigniewowi Siemiątkowskiemu.

Trudno nie wiązać ujawnienia tej ściśle tajnej sprawy, w dniach nasilenia problemów z reformą emerytalną i pracą do 67 lat. A więc jednak wkroczyli w gorącą tematykę, niebezpieczną jak afgańskie pole minowe – politycy grupy rządzącej. Znaleźli ciemną płachtę maskującą niewygodne dla ekipy rządzącej, bieżące sprawy reform, napięć, strajków i awantur różnych grup społecznych. Czy tędy powinna prowadzić droga do rozwiązywania nabrzmiałych problemów?

Z punktu widzenia polskiego prawa, żeby skierować Leszka Millera i Aleksandra Kwaśniewskiego przed Trybunał Stanu (TS), musiałby prokurator generalny udowodnić, że były premier albo były prezydent RP wiedział (wiedzieli) o więzieniach CIA w Polsce i godzili się na ich uruchomienie. Politycy żadnej partii nie widzą takiej możliwości. Mówią zgodnie, że nic im nie wiadomo o takich więzieniach.

Panują też zgodne poglądy, że w Sejmie nie będzie poparcia wniosku o postawienie Leszka Millera przed Trybunałem Stanu w sprawie więzienia w Kiejkutach i więźniów CIA. Były szef AW, Zbigniew Siemiątkowski, jest na razie jedynym politykiem, który ma zarzuty prokuratorskie, w tajnym śledztwie dotyczącym ściśle tajnej sprawy więzień CIA w Polsce. Zbigniew Siemiątkowski miał rzekomo brać udział w organizowaniu, a następnie pracy ośrodka, w którym CIA w latach 2002 – 2003 przetrzymywała jeńców podejrzewanych o terroryzm. W ośrodku tym mieli być podobno torturowani.

Zbigniew Siemiątkowski odmawia na ten temat jakichkolwiek komentarzy. Bo sprawa dotyczy najwyższego stopnia bezpieczeństwa państwa. Jeżeli tak, to należy ponowić pytanie: komu zależy na ujawnieniu sprawy ściśle tajnej, związanej z bezpieczeństwa państwa? Ponieważ została ujawniona, to zapytajmy: czy ktoś za to poniesie konsekwencje, a jeżeli tak, to jakie? Temat wyrósł spod ziemi na kilka tygodni przed Euro 2012. To niezwykły kąsek jadła dla terrorystów. Tylko czekać na przyjazd do Polski różnej maści nawiedzonych i nafaszerowanych żywych ładunków wybuchowych.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.