Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

6389 miejsce

"Kieł" - chora historia niesamowicie opowiedziana

Greckie filmy nie są zbytnio rozpowszechniane w Polsce. "Kieł" to grecki dramat, ukazujący życie pewnej greckiej rodziny. Jednak nic tam nie jest tak jak powinno. Losy dzieci w tym domu przypominają historię Kaspara Hausera.

Od 10 czerwca w polskich kinach można oglądać grecki dramat "Kieł". Film z 2009 roku nagrodzony został m.in. na festiwalu w Cannes, nominowany był również do Oscara za Najlepszy film nieangojęzyczny. Reżyserem produkcji jest grecki mało znany szerszej publiczności Giorgos Lanthimos. Napisał on również scenariusz na spółkę z Efthymisem Filippou. Kieł łączy w sobie kilka gatunków filmowych, od komedii przez dramat na horrorze kończąc.







Ojciec (Christos Stergioglou) i matka (Michelle Valley) mieszkają wraz z trójką dzieci w dużym domu na peryferiach miasta. Posiadłość z dużym ogrodem i basenem otoczona jest wysokim płotem.

Dorosłe dzieci nigdy nie opuściły posiadłości gdyż według rodziców za nim czeka mnóstwo niebezpieczeństw. Ich edukacja oraz bezsensowne ćwiczenia są pod stałą kontrolą rodziców. Jedyną osobą ze świata zewnętrznego, która ma prawo wstępu do ich "rodzinnego świata" jest Christina (Anna Kalaitzidou) – pracownica z fabryki ojca, która zaspokaja potrzeby seksualne jego syna.







Tak pokrótce przedstawia się fabuła filmu Kieł – muszę przyznać, że ta historia wywarła na mnie niesamowite wrażenie. W pięknym domu, który można nazwać labiryntem nic nie jest takie jak powinno być. Nikt nie ma imion, wymyślony został specjalny język w którym: „telefon” to solniczka, „cipa” to lampa zaś „żywy trup” to żółty kwiat. Dodatkowo dzieci biorą udział w chorej grze w której zyskują punkty i potem dzielą się swoimi wynikami przy wspólnym posiłku. Największym „wrogiem” mieszkańców jest „krwiożerczy” kot i żeby do nich nie przychodził, dzieci wraz z matką uczą się… szczekać. Totalną patologię dopełnia kazirodztwo w celu zaspokajania seksualnych żądz na które zgodzę wyrazili rodzice. Niezwykle oryginalny sposób na pokazanie rodzicielskiej miłości przepełnionej chorą ideologią. Dom rodzinny w tym filmie jest symbolem więzienia czy jakiegoś obozu, więźniowie – w tym przypadku dzieci, mogą opuścić go dopiero gdy wypadnie im tytułowy kieł. Do tego czasu nie mogą dowiedzieć się niczego o świecie za wysokim płotem. Początkowo ten świat ich nie interesuje… do momentu gdy za „wylizanie klawiatury” jedna z dziewczyn dostała do obejrzenia filmy - "Rocky" i "Szczęki". Był to przełomowy moment, który zapoczątkował jej bunt i chęć poznania innego świata.








Trudny film przeznaczony tylko dla pełnoletniej publiczności. Nie mam okazji zbyt często oglądać greckich filmów, jednak jeśli wszystkie są takie jak Kieł to trzeba będzie lepiej zapoznać się z tamtejszą kinematografią.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.