Facebook Google+ Twitter

Kielce: coraz mniej drzew w centrum miasta. Mieszkańcy protestują

W czyim interesie leży masowe wycinanie drzew w centrum Kielc? Czy to remonty dróg wymagają wycinki tysięcy drzew, czy też raczej chodzi tu o godziwy zarobek dla deweloperów?

Coraz więcej mieszkańców Kielc oburza się na niszczenie miejskiej zieleni. W  / Fot. w24ciągu ostatnich kilku lat padło już kilka tysięcy kieleckich drzew. Fakt, miejscami było to konieczne ze względu na budowę i modernizację dróg i parkingów, ale niestety działki w centrum miasta, to również niezła gratka dla przedsiębiorców i deweloperów. W zeszłym roku ścięto ponad 120 drzew na samej ulicy Chęcińskiej, w tym roku piękne stare drzewa na ulicy Czarnowskiej i Krakowskiej. A to jeszcze nie koniec. W toku jest następna inwestycja niszcząca resztki miejskiej zieleni.

Apartamentowiec nad brzegiem Silnicy


Drzew z prawej strony niedługo ma nie być. Kilka już wycięto. / Fot. Monika RedlińskaW samym centrum miasta, nad brzegiem rzeczki Silnicy ma powstać luksusowy apartamentowiec dla prominentów. W planach budowy przeszkadzają stare, rosnące tuż nad brzegiem rzeki, przy niedawno powstałej ścieżce rowerowej, drzewa. Mieszkańcy starszego, położonego obok Silnicy bloku protestują: wysoki na 21 m budynek, oddalony tylko o 15 metrów od ich okien zasłoni im światło i widok na zieleń, a planowany obok podziemny garaż jeszcze bardziej zablokuje i tak już zakorkowane centrum. Cóż, kiedy inwestycja warta 57 milionów złotych, została już zatwierdzona. Inwestorzy twierdzą, że po likwidacji "zaniedbanej" zieleni brzeg rzeki zostanie obsadzony nową roślinnością. Pytanie, czy nawet najpiękniejsze kwiaty i krzewy są w stanie zastąpić kilkudziesięcioletnie drzewa, ocieniające spacerową alejkę i ścieżkę rowerową?

Protestujący mieszkańcy przykleili na drzewach kartki z napisem: "Wytną mnie". / Fot. Monika Redlińska

Protesty mieszkańców


Mieszkańcy bloku z ul. Paderewskiego interweniują u władz miasta i lokalnych organizacji. Na razie bez skutku. "Nikt nie chce nas słuchać" - mówi Michał W. członek Wspólnoty Mieszkaniowej. "A to nie tylko nasza sprawa, to ważne dla wszystkich mieszkańców". W trakcie budowy łamane są przepisy o ochronie przyrody, drzewa są wycinane w okresie ochronnym, niszczone siedliska zwierząt. Nie mówiąc już o tym, że Kielce do tej pory były zielonym, może trochę zaściankowym, ale jednak pełnym uroku miastem. Coraz więcej mieszkańców, mimo zadowolenia z nowych inwestycji, żałuje że zamiast zieleni, w centrum miasta przybywa betonu. Szczególnie latem jest to trudne do zniesienia - niedługo będzie można poruszać się tu tylko w klimatyzowanym samochodzie. Dla prominentów to jednak żaden problem.
Strona protestujących mieszkańców

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

zielonadolinasilnicy
  • zielonadolinasilnicy
  • 06.06.2011 23:39

witam serdecznie
Bardzo dziękujemy za wsparcie Jest nam bardzo potrzebne nikt nie patrzy na aspekt środowiska tylko na własne interesy ,z resztą nas też nie traktują poważnie .Pytania czemu Państwo wcześniej nie zgłaszali problemu jeży prosta odpowiedz bo nikomu nie przeszkadzały
Wycinka drzew okres ochronny gniazda nasze pytanie dla czego łamane są przepisy o ochronie środowiska i jest prowadzona wycinka drzew ODP jest zgoda prezydenta Miasta
Nawet media ogólnopolskie nie są zainteresowane To chyba przyzwolenie społeczne Mamy nadzieje że nie wszystkich

Zastał Kielce zielone a zostawi betonowe

Komentarz został ukrytyrozwiń

Popieram akcję, artykuł i komentarze. W Gdańsku obserwuję sytuację analogiczną, krok po kroku akurat w dzielnicy Wrzeszcz gdyż przemierzam ją kilka razy w tygodniu, znikają drzewa - także kilkusetletnie, krzaki a nawet kwiaty, które są zastępowane przez trawę, po za tym jeszcze likwiduje się ogródki działkowe. W zamian stawia się budynki wysokogabarytowe, poszerza ulice, kładzie tory, robi ścieżki rowerowe. Przy ulicy Słowackiego nawet zburzono kilka zabytków, które były w doskonałym stanie technicznym, np. dworek z XVII wieku. A przecież są inne rozwiązania urbanistyczne, takie jak rozrost przedmieść, plomby, przejścia podziemne, tunele, wiadukty, metro, obwodnice, podziemne galerie czy parkingi, światła sygnalizacyjne czy transport miejski kontrolowane przez algorytm komputerowy, itd, itp.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Moniko w Warszawie to samo. Na mojej ulicy na Woli ocalało Jedno drzewo, zresztą pod moim oknem. Poruszyłaś ważną sprawę.Gratuluję. 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jakbym czytała o Białymstoku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Brak miejskiego architekta krajobrazu oraz chaos inwestycyjny to główne przyczyny wycinania starszego drzewostanu.
Ci co sadzili nie przewidzieli kolizji a ci co wycinają działają krótkowzrocznie.
Betonując centrum zwiększa się ryzyko gwałtownych podtopień niższych partii miasta.
Nowe nasadzenia nijak mają się do rzeczywistości.
Wprowadzanie drzew iglastych w tkankę miejską to nieporozumienie żeby nie powiedzieć dosadniej.
Pracuje w tym mieście na co dzień i widzę te sytuacje. Jest mi przykro ale co ja mogę zrobić poza tym że nagłaśniam temat.
Jestem zaangażowany w ratowanie dęba Bartka ale odnoszę wrażenie że mój głos to wołanie na puszczy.
Gdyby nas było więcej pewno liczono by się z naszą opinia a tak w myśl powiedzenia

/Psy szczekają, karawana idzie dalej/ wytniemy wszystko co się da nie zastanawiając się co będzie dalej.

/Po nas choćby potop/

dzięki autorce za odwagę
sława

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.