
Z informacji, jakie przekazał mediom pełnomocnik prezydenta Kielc, wynika, że wspomniany teren należy do Urzędu Gminy Kielc i to właśnie ten urząd decyduje o tym, kto i w jakim czasie może na danym terenie przebywać. Okupacja bazy MPK była nielegalna i urzędnicy podjęli decyzję o jej zakończeniu. Użyli do tego specjalistycznej uzbrojonej formacji ochronnej (SUFO), nad którą bezpośredni nadzór sprawuje Komendant Główny Policji.
W ustawie o ochronie osób i mienia z 22 sierpnia 1997 roku czytamy m. in.:
"Art. 36. 1. Pracownik ochrony przy wykonywaniu zadań ochrony osób i mienia w granicach chronionych obiektów i obszarów ma prawo do: 2) wezwania osób do opuszczenia obszaru lub obiektu w przypadku stwierdzenia braku uprawnień do przebywania na terenie chronionego obszaru lub obiektu albo stwierdzenia zakłócania porządku(...) 4) stosowania środków przymusu bezpośredniego, o których mowa w art. 38 ust. 2, w przypadku zagrożenia dóbr powierzonych ochronie lub odparcia ataku na pracownika ochrony(...) Art. 38. 1. Pracownik ochrony może stosować środki przymusu bezpośredniego w przypadkach określonych w art. 36 ust. 1 pkt 4 i art. 37 pkt 2 wyłącznie wobec osób uniemożliwiających wykonanie przez niego zadań określonych w ustawie. 2. Środkami przymusu bezpośredniego, o których mowa w ust. 1, są: 1) siła fizyczna w postaci chwytów obezwładniających oraz podobnych technik obrony, 2) kajdanki, 3) pałki obronne wielofunkcyjne, 4) psy obronne, 5) paralizatory elektryczne, 6) broń gazowa i ręczne miotacze gazu."
Z relacji świadków wynika, że w tym konkretnym przypadku użyto siły fizycznej w postaci chwytów obezwładniających oraz wykorzystano pałki obronne wielofunkcyjne typu TONFA. Tak więc wtargnięcie na teren okupowanej zajezdni i usunięcie kierowców były działaniami zgodnymi z prawem. Pozostaje tylko pytanie, czy ochroniarze nie przekroczyli w tych działaniach swoich uprawnień? Działania pracowników SUFO nie powinny polegać na zadawaniu ciosów. Jedynie kierowcy mogli zostać obezwładnieni i wyprowadzeni z chronionego terenu tak, aby nie wyrządzić im zbyt dużej szkody.
Jeżeli okaże się, że pracownicy ochrony przekroczyli swoje uprawnienia to w myśl ustawy mogą zostać ukarani sądownie: "Art. 50. Pracownik ochrony, który przy wykonywaniu zadań przekroczył uprawnienia lub nie dopełnił obowiązku, naruszając w ten sposób dobro osobiste człowieka, podlega karze pozbawienia wolności do lat 5."