Facebook Google+ Twitter

Kielce: czy remont ulicy musi oznaczać wycinkę 122 drzew?

Związany z Kielecczyzną Stefan Żeromski pisał: "Drzewa żyją wraz z człowiekiem w ich kształcie, zmianach i szumie". Mieszkańcom ulicy Chęcińskiej zamiast drzew, zaszumią już tylko przejeżdżające pojazdy.

 / Fot. Monika RedlińskaUlica Chęcińska w Kielcach to prawie ścisłe centrum, a wysokie, cieniste drzewa wzdłuż jezdni nadawały jej urok staromiejskiego zaułka. Faktem jest, że ulica wymagała remontu. Czy jednak remont ten musiał odbyć się kosztem wycięcia 122 starych drzew? Wczoraj, 7 lipca, przed rozpoczęciem wycinki, odbył się protest, zainicjowany przez dyrektora kieleckiego teatru, Piotra Szczerskiego. Było już jednak za późno, decyzja zapadła, do słabo nagłośnionego protestu przyłączyła się tylko jedna osoba, a wycinka ma trwać do końca tygodnia.

Jak podaje kielecki dziennik "Echo Dnia" mieszkańcom ulicy zależy na miejscach parkingowych, drzewa ich nie interesują. "Wyciąć jak leci, niech wszystko wyremontują. Jak pani chce lasu, niech pani idzie do lasu. Świnia lubi błoto, połóżcie się w tym błocie" - krzyczał jeden z mieszkańców do protestującego dyrektora teatru, relacjonuje Echo Dnia.

Dyrektor ds. inwestycji Miejskiego Zarządu Dróg w Kielcach obiecuje nowe nasadzenia. Oby nie były to, jak często bywa, tanie gatunki. Zamiast polskich drzew: brzóz, lip wierzb czy topoli sadzi się tanie tuje, które w polskim klimacie nie utrzymają się bez odpowiedniej pielęgnacji.

Może jednak w Kielcach decydenci postawią na polskość i tradycję i skoro nie da się już uratować starych drzew, posadzą nasze polskie, ostatnio rzadko sadzone, lipy, dęby czy graby? Nic jednak nie wróci już uroku ulicy Chęcińskiej, a kikuty jeszcze wczoraj szumiących i rzucających migotliwe cienie drzew napawają mnie smutkiem.

Więcej na ten temat możesz przeczytać:

w serwisie radio.kielce.pl

oraz na stronie echodnia.eu

Jak dodać artykuł do serwisu?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

Pani Moniko, a co Pani sądzi o takich nierodzimych gatunkach jak: Dąb czerwony, Kasztanowiec, Akacja (Robinia), Tulipanowiec, Platan, Miłorząb, Metasekwoja? Czy jest Pani za tym by w sposób bezwzględny usunąć je z naszego krajobrazu? Raz na zawsze? I czemu nie dopuszcza Pani możliwości sadzenia tych gatunków.
Niestety nie uda się powstrzymać rozwoju miast. Powinien jednak odbywać się z poszanowanie starych drzew. Drzewo rośnie wolno. Gorzej jest, gdy podobne wycinki odbywają się poza miastem, przy drogach, co miało i wciąż ma miejsce w imie Unijnych przepisów i bezpieczeństwa. I co oczywiście prawdą nie jest, gdyż ani przepisy unijne do tego nie zobowiązują jak i za bezpieczeństwo generalnie odpowiada kierowca i stan techniczny drogi.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 09.07.2010 18:38

Ma Pani rację, Pani Anno. Lubelska Straż Miejska ściga podobno źle zaparkowane auta (a raczej ich właścicieli). Nie widziałem, by wlepiono mandat komukolwiek, kto auto zostawił na czymś, co było do niedawna trawnikiem. To strażnikom nie przeszkadza.
"Wycinka drzew". Owszem. Tu to samo. Adam pisze uczciwie - bywa tak i tak. Ale boom na drewno prowokuje wszelkie "przekręty". I nie widzę żadnych przeciwdziałań, tylko propagandę :(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Drzewa to trzeba od razu sadzić z głową, tak aby kiedyś nie trzeba było ich wycinać. Ale wycinać tez trzeba z głową, jeśli były sadzone np: zbyt blisko budynków, sadzono drzewa gorszych gatunków.
A jeśli chodzi o ekologów, to niektórzy z nich żyją w innym świecie; przykład: lubelski LSM. Po zakończeniu budowy osiedli, sadzono drzewa gorszych gatunków z drzewami szlachetnymi. Drzewa "podlejszego" rosły szybciej, osiedle ładniej wyglądało. Z czasem drzewa "szlachetne" urosły i te gorsze postanowiono zgodnie z planem wyciąć. I tu lament podnieśli ekolodzy:" że nie można, że to drzewa, przyroda itd". Cóż, lepiej żeby drzewa niszczyły swoimi korzeniami osiedlową infrastrukturę, łamały przy mocniejszym wietrze( stanowiąc zagrożenie dla ludzi i ich mienia) niż je wyciąć. Albo topole rosnące przy głównych drogach- łamiące się przy każdej wichurze, uciążliwe dla alergików.
Niestety, często o wycince drzew decydują jedynie korzyści jednej tylko grupy ludzi. Z pozostałymi nikt się nie liczy. Ale cóż, przykład daje władza centralna, zwłaszcza dzisiejsza ( i jej poplecznicy).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wygląda na to, że epidemia wycinania starych drzew opanowała cały kraj. Myślałam, że tylko w Białymstoku, gdzie w ciągu kilku lat wycięto ich tysiące i to bez żadnego logicznego uzasadnienia. Wycinają zarówno w centrum miasta jak i na osiedlach mieszkaniowych.Rzeczywiście, czasami administracja tłumaczy, że w celu powiększenia parkinków i owszem - buduje te parkingi, tylko, że latem właściciele samochodów upychają swoje auta pod pozostałe drzewa, nie zważając na to, czy stoi ono na chodniku dla pieszych, czy też na trawniku.
Panie Marku, nie tylko firmy meblarskie są zainteresowane miejskimi drzewami. Proszę spojrzeć w "ogłoszenia drobne" pod hasło"wycinka drzew".

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 09.07.2010 13:54

Pani Moniko, niestety - NIE tylko w pani mieście. Żyjąc "podróżnie" dostrzegam to samo i w innych. W znanym Pani Lublinie dziesiątki drzew wycięto wiosną pod budowę nowego hipermarketu, usadowionego... u stóp Ratusza, dokładnie w centrum miasta. W dodatku zasłoni on od strony ul. Świętoduskiej ścianę Starego Miasta! Takich "kwiatków" jest niemało. Realia są takie, iż na ścinane drzewa już czekają ciężarówki nabywców - zazwyczaj firm meblarskich. A potem te "miejskie" drzewa, nasączone ołowiem ze spalin etc. służą do wyrobu mebli dla LUDZI!
Swoją drogą - kiedyś, DAWNO temu przepis DEFINITYWNIE zabraniał wycinki drzew z początkiem kwietnia, gdy tylko ruszały w nich soki. Nie wiem, czy przepis zachowano; jeśli tak, urzędnicy "chroniący" przyrodę nic sobie zeń nie czynią. O tzw. ekologii wiele się u nas mówi (i sporo na tym zarabia), ale praktyczne działania warunkuje przepływ pieniądza.
W Janowie Lubelskim "rewitalizacją" Rynku władze nazwały likwidację skwerów i wyłożenie niemal całej (dużej) powierzchni betonową kostką. Etc., etc. A niektórzy się cieszą...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Tomaszu, ale sie Pan totalnie wygłupił..ale to chyba upały..trzeba się usadowić przy dzrzewku- przejdzie...

Myślenie nie boli, ale polecam: cień..spokojnego wypoczynku w cieniu..koniecznie!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Moim zdaniem drzewa bardzo poprawiają wygląd miasta, nie wspominając o tym, że dają tlen. Skoro rosły tam tak długo, to chyba nikomu nie przeszkadzały. W ostateczności zawsze można przecież poprzycinać ich konary...

Nieco podobna sytuacja ma ostatnio miejsce w moim mieście:
link

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 09.07.2010 10:50

Panie Tomaszu, ludzie giną, gdyż jeżdżą zbyt szybko. To raz.
A do paranoi dochodzi, gdy WSZYSTKICH hurtem ekologów nazywa się "idiotami". Bez inwektyw pod adresem kogokolwiek proszę. Z "zawodowej" strony już by pana wyrzucono. Nie nauczyło Pana dotąd życie pokory? Szkoda.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oczywiście że trzeba i nie tylko w tym przypadku.
Drzewa powinno się sadzić w miejscach które nie kolidują z życiem ludzi.
Czasami dochodzi do paranoi. Ludzie giną na przydrożnych drzewach od lat a jakiś idiota ekolog oponuje przy wycince drzew.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.