Pozycja materiału w rankingach:
Autor usunął profil
W miejscowości Kiełp, powiat chełmiński, doszło do wypadku awionetki. Samolot typu ZODIAC 601 XL spadł na pole. Nie zapalił się po upadku, jednak pilot, Lech Sz. zginął na miejscu. Rozpoczęto śledztwo w celu ustalenia przyczyny wypadku.
Pilot, który podróżował sam, leciał z Kobylników pod Poznaniem do Watorowa, gdzie pracował w Ośrodku Szkolenia Lotniczego Adriana Aviation. Z dokumentów znalezionych przy mężczyźnie wynika, że jest to 68-letni Lech Sz. mieszkaniec Poznania. Lech Sz. był w Watorowie szefem instruktorów szkolenia praktycznego. W powietrzu spędził tysiące godzin. Wcześniej latał również na odrzutowcach. W środę miał szkolić pilota, który dojechał na loty z Warszawy.Zobacz także:
Artykuły
(53)
Galerie
(1)
Średnia ocen
(4.46)
Wiek: 52 | Miejscowość: BYDGOSZCZ | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
W Jaworznie eko-bomba nadal tyka. Skutki gorsze niż w Czarnobylu?
(odsłon: +2679)