Facebook Google+ Twitter

Kiepski dzień madryckich klubów - sobota w Primera Division

W dwóch pierwszych meczach 20. kolejki Primera Division Villareal pokonał słaby Real Madryt, a Atletico tylko zremisowało u siebie z Realem Sociedad.

Choć ostatnio Real Madryt spisywał się nad wyraz dobrze (2 zwycięstwa), to można było się spodziewać, że w spotkaniu z Villarealem już tak udanie nie będzie. Wszak przecież w ostatnim tygodniu najczęściej słyszeliśmy o powrocie do Mediolanu (tym razem do AC Milanu) Brazylijczyka Ronaldo.

Odchodzący “Fenomeno” zdążył jeszcze skrytykować swój były klub, nazywając Madryt piekłem, a trenera Capello diabłem. Na końcu jeszcze odgrażał się, że w Milanie pokaże swoje prawdziwe umiejętności, które nie dano było mu zaprezentować od kiedy trenerem “Królewskich” został Capello. Król strzelców MŚ 2002 ma jutro dopiąć wszelkie formalności związane z transferem, który ma kosztować włoski klub 8 milionów euro. Przypomnę, że Ronaldo kosztował swego czasu hiszpańską drużynę aż 36 milionów euro!

Real bez siły ognia

Zawodnik Villarreal Marcos Antonio Senna da Silva (L) w pojedynku o piłkę z Robinho (P) z Realu Madryt. PAP/EPA/Kai FörsterlingCo do samego meczu to gospodarze, czyli Villareal byli stroną przeważającą i tylko dzięki będącego w dobrej formie Ikera Casillasa skończyło się na najmniejszym wymiarze kary.

Gospodarze, tradycyjnie już bez Riquelme oraz z Forlanem na ławce, rozpoczęli z sporym amnimuszem. W ekipie z Madrytu starał się Reyes i Hugain, natomiast Cassilas nieźle bronił strzały Marcosa i Viery. W końcu bramkę do siatki skierował wspomniany Marcos.

Włoski trener “Galacticos” starał się ratować sytuację, wpuszczając na boisko młodych del La Reda i Nieto. Nie przyniosło to jednak spodziewanych efektów i Real przegrał już szóste spotkanie w tym sezonie. Jesienią mecz na Santiago Bernabeu zakończył się bezbramkowym remisem.


Pojedynek dwóch "wieżowców"


Serb Nicola Zigic (L) z Racingu Santander i Portugalczyk Jose Eduardo Rosa Vale Castro Wcześniej swoje spotkanie rozegrały drużyny Atletica Madryt i Racingu Santander. Długo na stadionie imienia Vicente Calderóna utrzymywał się bezbramkowy remis i dopiero w ostatnim kwadransie oglądaliśmy bramki. Przed meczem sporo mówiło się o pojedynku dwóch niezwykle wysokich zawodników: po stronie gospodarzy Pablo Ibaneza (192 cm wzrostu) i grającego w Racingu Nicola Zigića (aż 202 cm!).

Serbski “wieżowiec”, będący ostatnio w dobrej formie (mimo braku goli), pierwszy strzelił bramkę, pokonując Pichiego, który zastępuje w bramce kontuzjowanego Leo Franco. Nie minęły jednak dwie minuty, a wyrównał... Ibanez, wykorzystując podanie Jurado. Już do końca spotkania utrzymał się remis 1:1. Atletico nie wygrywając tego spotkania, straciło doskonałą szansę na dogonienie w tabeli swego lokalnego rywala, Realu. Racing zaś, dzięki remisowi umocnił się na 12. miejscu w ligowej hierarchii.

 

Dzisiaj pozostałe 8 spotkań, z których najciekawiej zapowiada się potyczka Saragossy z Deportivo.


Wyniki:

Villareal – Real Madryt 1:0 (0:0); Marcos
Atletico – Racing S. 1:1 (0:0); Ibanez – Zigić



Tabela:

Tabela Primera Division po 20. kolejkach. Opracował Tomasz Janoszka


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.